Jakie zmiany w oświacie i Karcie nauczyciela?

Dyrektor biura Związku Miast Polskich (ZMP) przedstawił roboczy projekt samorządowych zmian w ustawie o systemie oświaty i Karcie nauczyciela.
Jakie zmiany w oświacie i Karcie nauczyciela?

Nowelizacja, pod która mają się podpisać 27 września br. w Warszawie uczestnicy Samorządowego Kongresu Oświaty, wprowadza m.in. zniesienie limitu liczby uczniów w szkołach przekazywanych do prowadzenia innym podmiotom, umożliwienie łączenia w zespoły (w tym szkół tego samego typu), uelastycznienie zasad tworzenia (w tym umożliwienie łączenia) obwodów szkolnych, ustalenie, że KN obejmuje nauczycieli prowadzących bezpośrednio proces dydaktyczny (podstawa programowa) z dziećmi (nauczyciele przedmiotowi).

Czytaj też: Samorządy chcą rewolucji w oświacie

Ponadto rezygnację z dodatków: wiejskiego i mieszkaniowego, nowe zasady udzielania urlopu dla poratowania zdrowia (orzeka zespół, finansuje ZUS), likwidację niekonstytucyjnego art. 30a KN, zmianę składu komisji konkursowej na dyrektora szkoły, nowe pensum - 40-godzinny tydzień pracy, w tym wyższe pensum dydaktyczne (20 godziny lekcyjne, zasady rozliczania w gestii gminy), zmianę wymiaru urlopu dla nauczycieli w szkołach (40 dni robocze).

Czytaj też: Trójstronna gra o Kartę nauczyciela

Podczas dyskusji członkowie ZMP zaproponowali jeszcze zniesienie tzw. mianowania i ujednolicenie sposobu zatrudniania, gdyż tylko to może przynieść poprawę jakości nauczania w szkole. Obecny system uniemożliwia bowiem młodym ludziom dostęp do zawodu.

Zwracano uwagę na konieczność wydłużenia okresu, w którym nauczyciel może zdobywać kolejne stopnie awansu zawodowego, a także postulowano wprowadzenie mechanizmów weryfikujących umiejętności nauczycieli, którzy osiągnęli już najwyższy stopień awansu.

Dotychczasowy system nie motywuje do takiego podnoszenia kwalifikacji.

Bogdan Bieniek, wiceprezydent Mielca zaproponował konkretną poprawkę w projekcie ustawy Karta nauczyciela w art. 70a. ust. 1. „W budżetach organów prowadzących szkoły wyodrębnia się środki na dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli z uwzględnieniem doradztwa metodycznego - w wysokości do 1 proc. planowanych rocznych środków przeznaczonych na wynagrodzenia osobowe nauczycieli, z zastrzeżeniem ust. 2.”

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (14)ZOBACZ WSZYSTKIE

Doświadczenia narodów wykazały, że tam gdzie oszczędzano na zdrowiu i edukacji dochodziło do rozbioru państw i całych imperiów. Całkowicie zgadzam się z przedmówcami, że o jakości nauczania decyduje w pierwszej kolejności przygotowanie do zawodu, które ilościowo przebija obecnie jakość. Edukacja jes...t w tej chwili towarem do wymiany, który psuje się po okresie krótkiej używalności. Jak chce się zrobić dobry produkt to nie ma siły - trzeba mieć dobry materiał. rozwiń

Paq, 2013-07-14 15:05:24 odpowiedz

Przecież to urzędasy, więc podejście do tematu godne zajmowanych stołków. Może pójść dalej i dzieciaki przez internet uczyć, a awans zawodowy niech prezes Związku MIast Polskich przyznaje najlepiej w ramiach wyścigu masowego transmitowanego w TVN-24. Będzie transparentnie, bez łapówkarstwa, nepotyzm...u i pozostałych patologicznych zachowań którymi tryska stan nauczycielski. Dodatkowo nie trzeba będzie drogich transmisji kupować. Całość oszczędności na 14-tki dla urzędasów a jak zaostanie to 15 można przydzielić i Barbórkę. A co. Zasłużyli. Nikt jak oni innym zabierać tak wdzięcznie nie umie rozwiń

pllo, 2013-03-26 09:47:22 odpowiedz

@Krystyna Młodzi nauczyciele (zaraz po studiach) nie mają odpowiedniego przygotowania, bo w Polsce w ogóle nie kształci się nauczycieli. Daje się jedynie możliwość zdobycia kwalifikacji do pracy w szkole. A to zasadnicza różnica. Nauczyciel powinien być przygotowywany do pracy przez cały okres stud...iów, które powinny być PEDAGOGICZNE, a nie tylko DAJĄCE PRZYGOTOWANIE PEDAGOGICZNE. Nauczycielowi nie jest potrzeba wiedza merytoryczna taka, jak np. pracownikowi naukowemu na uczelni czy inżynierowi (studia pedagogiczne przy kierunkach inżynierskich to osobny rozdział polskiej księgi absurdów). Nauczyciel musi przede wszystkim umieć uczyć. Studia nauczycielskie powinny zatem przede wszystkim być nastawione na pracę w szkole - ostatni rok to powinien być staż w szkole, prowadzony pod okiem doświadczonego nauczyciela. I to nie tak, jak obecnie, kiedy to młody nauczyciel na równi z doświadczonymi wykonuje samodzielnie swoją pracę, ale na każdej lekcji towarzyszy swojemu mentorowi i samodzielnie nie robi nic (czyli podobnie, jak dzisiejsze praktyki pedagogiczne, tylko w znacznie większym wymiarze). Potem, już po studiach, powinien pracować już samodzielnie, ale wciąż pod okiem mentora - raz w tygodniu spotkania w celu omówienia problemów, przynajmniej raz w miesiącu wizytacja zajęć przez mentora i przynajmniej raz w tygodniu obserwacja zajęć prowadzonych przez mentora. I dopiero potem w pełni samodzielna praca. Tylko jest jedno małe "ale" - osoba, która miałaby przejść takie przygotowanie, musiałaby CHCIEĆ być nauczycielem przez resztę zawodowego życia, a nie tylko POPRACOWAĆ sobie w szkole w oczekiwaniu na lepszą pracę lub do czasu zrobienia magisterki (bo po licencjacie już można iść do rpacy w szkole). A żeby ktokolwiek CHCIAŁ być nauczycielem, musi być odpowiednio zmotywowany: jakością warsztatu pracy (czyli odpowiednio wyposażone pracownie, dobrze przygotowane stanowisko pracy) oraz - przede wszystkim - wysokoącią wynagrodzenia. rozwiń

krzyciel, 2013-03-26 08:27:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE