PARTNER PORTALU
  • BGK

Jest wyrok WSA. Resort edukacji musi podać nazwiska autorów podstaw programowych

  • KDS    22 września 2017 - 15:18
Jest wyrok WSA. Resort edukacji musi podać nazwiska autorów podstaw programowych
Anna Zalewska, minister edukacji narodowej (fot. Grupa PTWP/Andrzej Wawok)

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie poparł skargę Fundacji Przestrzeń dla Edukacji. Tym samym Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie musiało ujawnić nazwiska autorów podstaw programowych. Wyrok jest nieprawomocny.




WSA zgodził się z argumentami fundacji mówiącymi o tym, że autorzy podstaw programowych, które obowiązują w szkołach, działają w sferze publicznej a nie prywatnej. Resor edukacji ma więc obowiązek ich dane udostępnić. Do tej pory poznaliśmy wyłącznie nazwiska liderów zespołów.

- Podstawy programowe kształtują polską szkołę – to dokument, na bazie którego nauczyciele planują swoje prac,e a wydawcy – przygotowują podręczniki. To oś konstrukcyjna polskiej szkoły. Jako przedstawicielki organizacji, zajmującej się działaniami na rzecz jakości edukacji, mamy prawo znać nazwiska osób, które je przygotowały. Więcej – ma prawo znać je każda obywatelka i obywatel, ponieważ wszyscy jesteśmy odbiorcami prawa powstającego w MEN (pośrednio i bezpośrednio). Mamy prawo je znać, ponieważ jesteśmy – jako podatnicy – zleceniodawcami tych autorów - wielokrotnie apelowała fundacja. 

Czytaj więcej: Poznań wspiera niepełnosprawnych uczniów. Decyzja MEN dziwi samorządowców

Na złożenie skargi do WSA zdecydowali się po tym, jak MEN odmówił udostępnienia nazwisk wszystkich autorów podstaw programowych. Tłumaczył, że mają oni prawo do prywatności, do ochrony swych nazwisk i nie podawania ich do wiadomości publicznej.

- MEN posługiwał się wcześniej także argumentem, że omawiani autorzy… w istocie nie mieli wpływu na ostateczny kształt podstaw. W późniejszej argumentacji okazało się jednak, że wpływ mają, ale w ramach swoich działań prywatnych a nie publicznych - przypomina na swojej stronie FPdE. 

Zaznacza też, że wszelkie działania na rzecz MEN – a w szczególności te, za które płacą podatnicy – należą do sfery publicznej a nie prywatnej.

Czytaj więcej: Reforma edukacji: Łódź kontra ministerstwo edukacji. Miasto szykuje pozew sądowy

- Nie ma nic do rzeczy to, że zleceniobiorcy – w tym wypadku autorzy – wykonują te zadania w czasie wolnym. Nie ma znaczenia kiedy pisali podstawy, istotne jest to, że efekty ich pracy mają istotny wpływ na jakość funkcjonowania polskiej szkoły. Nie ma to nic wspólnego z ich prywatnością - podkreślają przedstawiciele fundacji.

Na koniec zaznaczają, że zupełnie osobną sprawą jest to, że skoro reform edukacji jest dobrze przygotowana, to autorzy podstaw sami powinni chcieć w debacie publicznej zaistnieć.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (2)

  • Gosia, 2017-10-20 16:02:29

    Niech Zalewska pokaże nazwiska tych ekspertów od siedmiu boleści!
  • mama ucznia, 2017-10-18 15:08:23

    Gdy czytamy o takich wykrętach ministerstwa, rodzi się nam w głowie pytanie czy autorzy nie byli fikcyjni? Albo wykorzystano nazwiska jakichś ekspertów bez ich wiedzy i pozwolenia? Niech FPdE drąży tę sprawę, chcę wiedzieć kto odpowiada za to, czego uczy się moje dziecko.