Joanna Kluzik-Rostkowska: Przyszedł czas, by napisać ustawę oświatową od nowa

Na początku marca MEN i ZNP będą rozmawiać na temat wynagrodzeń nauczycieli - ustalono podczas spotkania minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej z prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem. O rozmowy zabiega związek, który chce podwyżek dla nauczycieli w 2016 r.
Joanna Kluzik-Rostkowska: Przyszedł czas, by napisać ustawę oświatową od nowa
Z nauczycielami jest akurat tak, że w latach 2008-2012 były podwyżki dla nauczycieli, to były jedyna grupa z budżetówki, która podwyżki dostała (Joanna Kluzik-Rostkowska, fot.men.gov.pl)

- To było spotkanie rutynowe. Związek Nauczycielstwa Polskiego nie chciał dziś rozmawiać na temat podwyżek. Umówiliśmy się na początek marca. Rozmawialiśmy dziś na temat ustawy oświatowej. Jest pełna zgoda co do tego, że przyszedł czas, by tę ustawę napisać od nowa. To ustawa z 1991 r. Od tego czasu była ona nowelizowana 70 razy. Dlatego myślę, że to jest dobry moment, by ją zacząć pisać od nowa. Oczywiście jest to praca na rok, dwa - powiedziała Kluzik-Rostkowska po spotkaniu z Broniarzem.

Czytaj też: Zła sytuacja finansowa samorządów nie może być argumentem dla zamrożenia płac nauczycieli

Poinformowała, że podczas spotkania rozmawiano też na temat kształcenia nauczycieli.

- Tu również jest zgoda co do tego, że musimy dokonać pewnych zmian w kształceniu przyszłych nauczycieli. Powinno być znacznie więcej miejsca na praktyki, powinno być dołożonych kilka bloków tematycznych, których dzisiaj nie ma (...). To oczywiście nie zmieni całkowicie obecnej rzeczywistości. Dziś przeciętny nauczyciel ma 42 lata, będzie w zawodzie bardzo długo, dlatego nie wystarczy inaczej pracować z przyszłymi nauczycielami, trzeba mieć także propozycję dokształcania i szkoleń także dla tych osób, które obecnie są nauczycielami - zaznaczyła minister.

Pytana o zapowiedziane na marzec rozmowy z ZNP Kluzik-Rostkowska przypomniała, że w 2004 r. subwencja oświatowa wynosiła 25 mld zł, a w 2014 r. - 40 mld zł.

- W ciągu 10 lat dosypaliśmy do systemu 15 mld zł, w tym czasie liczba uczniów zmalała o jeden milion, a liczba nauczycieli spadła o ponad 32 tys. Mamy więc znacznie więcej pieniędzy w systemie przy znacznie mniejszej liczbie uczniów i przy mniejszej grupie nauczycieli - powiedziała.

- Gdy zapyta się kogokolwiek, czy chce zarabiać więcej, na pewno odpowie: tak, chciałbym zarabiać więcej. Z nauczycielami jest akurat tak, że w latach 2008-2012 były podwyżki dla nauczycieli, to były jedyna grupa z budżetówki, która podwyżki dostała. Przeciętnie nauczyciel zarabia dziś o 50 proc. więcej niż w roku 2008 r., a w tym czasie inflacja nie była szalejąca, by zjeść te podwyżki - oceniła minister edukacji.

Postulat rozpoczęcia rozmów z MEN na temat wynagrodzeń nauczycieli ZNP przedstawiło na początku stycznia. Chodzi o podwyżki w 2016 r. o minimum 10 proc. Związkowcy chcą też powrotu do systemowego rozwiązania regulacji wynagrodzeń nauczycieli od stycznia kolejnego roku, a nie od września. ZNP przypomina, że obecny - 2015 r. - jest trzecim z rzędu, w którym nauczyciele nie dostaną podwyżek.

- Spotkanie miało za zadanie określić obszary tematyczne, które są dla ZNP bardzo ważne, chociażby płace oraz harmonogram i kalendarz prac nad tymi tematami - powiedział dziennikarzom Broniarz po spotkaniu.

Pytany o postulaty dotyczące wynagrodzeń prezes ZNP zaznaczył, że związek "szuka rozwiązań nie pod presją zdarzeń politycznych czy nośnych wydarzeń edukacyjnych typu matura". - Chcemy rozmawiać wcześniej. Podkreślam: rozmawiać, a nie być tylko recenzentami pomysłów MEN - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Marariccaj:
Co to za bełkot. Walnij sie w czoło Lamo .

znp, 2015-02-09 13:19:11 odpowiedz

Broń nas Boże przed zmianami dokonywanymi przez obecnych polityków, przez ostatnich 20 lat nie udało im się stworzyć ani jednego poprawnego zapisu prawnego, bubel goni bubel Litości

ewa, 2015-02-05 21:41:32 odpowiedz

Dobrze ze ja jej ani twoich nauczycieli nie znam współczuje ci ja mieszkam na śródmieściu w warszawie a na bielanach znam tylko moją ciotke klaryse i wujka bazylego i ich dzieci maje tymoteusza i jowite dziwne imiona cóż moją ciotke nazwali tak rodzice a wujka tez pewnie jego rodzice oni mają cioci...a z wujkiem po 51 lat i ona pochodzi z lublina a on z łodzi dostali za komuny przydział w warszawie na mieszkanie kuzyni to blizniaki mają 12 lat a jowita 17 lat ja mam 16 lat oni mają fiołek na nazwisko ja mam kowalski rozwiń

Hryzjać , 2015-02-05 20:37:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU