Karta nauczyciela: Godziny karciane zniknęły, biurokracji nie ubyło

• Mimo likwidacji tzw. godzin karcianych, nauczyciele nadal muszą prowadzić ewidencję dodatkowych zajęć.
• Wciąż obowiązuje bowiem rozporządzenie z 2014 r. dotyczące obowiązku prowadzenia przez szkoły dziennika innych zajęć niż zajęcia lekcyjne.
Karta nauczyciela: Godziny karciane zniknęły, biurokracji nie ubyło
Zajęcia pozalekcyjne prowadzone obecnie na zlecenie dyrektorów także podlegają ewidencji. (fot.pixabay)

Jak przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”, wraz z nowym rokiem szkolny zniknęły godziny karciane.

Mowa o zajęciach pozalekcyjnych dla uczniów, na które do czerwca nauczyciele szkół podstawowych i gimnazjów musieli poświęcić dwie godziny w tygodniu, a nauczyciele szkół ponadgimnazjalnych jedną godzinę - niezależnie od swego pensum dydaktycznego. Za prowadzenie zajęć w ramach godzin karcianych nauczyciele nie otrzymywali dodatkowego wynagrodzenia.

Czytaj też: Godziny karciane zlikwidowane od 1 września 2016 r. Sejm przyjął ustawę

Teraz, zgodnie z nowelizacją Karty nauczyciela, o prowadzeniu przez nauczyciela zajęć pozalekcyjnych decyduje dyrektor szkoły, a zajęcia te powinny być dodatkowo płatne.

Nowelizacja nie zmniejszyła jednak biurokracji. Zgodnie z obowiązującym wciąż rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 29 sierpnia 2014 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji, szkoła ma obowiązek prowadzenia dziennika innych zajęć niż zajęcia lekcyjne.

A ponieważ akt ten nie precyzował, że chodzi o godziny karciane, to dotyczy on także zajęć prowadzonych obecnie na zlecenie dyrektorów – podaje dziennik.

Tymczasem - jak wynika z raportu - "Biurokracja w szkołach. Wnioski z debat na uczelniach wyższych", nadmierna papierologia jest jednym z powodów wypalenia zawodowego nauczycieli.

"W wymiarze praktycznym niezwykle prosty, a groźny dla jakości pracy pedagogicznej jest przyziemny efekt biurokracji. Spełnianie jej wymogów zabiera czas zarówno nauczycielom, jak i dyrektorom, którzy mogliby więcej go poświęcić na realne monitorowanie jakości pracy swojej placówki" - podkreślono w raporcie.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do msl: Tyle, że ta cała pseudoreforma PISu tego nie poprawi, a jeszcze bardziej popsuje.

latamse, 2016-10-19 02:16:48 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl: Ależ rozumie doskonale,tylko nie jest łatwo naprawić coś,co przez wiele lat było sysyematycznie i z premedytacją rujnowane

msl, 2016-10-18 21:17:14 odpowiedz

Biurokracja nie zniknie, jeśli nie zdefiniujemy współczesnej funkcji szkoły. Szkoła na pewno nie jest od przekazywania wiedzy. Mamy w XXI wieku lepsze źródła informacji. Nauczyciele są od zespołowego kierowania uczeniem się każdego dziecka, od wyzwalania chęci uczenia się. Trzeba zwiększyć rolę rodz...iców, nie kuratora, bo kuratora oświaty Jaś i Małgosia w ogóle nie interesują. Jakiekolwiek kontrole (same) nie wykażą, że zespół nauczycieli słabo wspiera wszystkich uczniów w ich rozwoju. Tę podstawową funkcje szkoły można uruchomić w zmienionych relacjach nauczycieli z rodzicami. Najpierw jednak trzeba jak najszybciej zwolnic panią Zalewską, która na pewno tego tekstu nie rozumie. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-10-18 12:36:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE