Karty zbliżeniowe i bramki w szkołach

  • Przegląd prasy/Metro
  • 04-06-2011
  • drukuj
Woźny na straży wejścia do szkoły to przeżytek – uznają kolejni dyrektorzy i stawiają na kart zbliżeniowe, czytniki i bramki, które bronią dostępu do szkoły.
Karty zbliżeniowe i bramki w szkołach

Do Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Kopernika we Wrocławiu nowoczesność zawitała na początku tego roku – informuje „Metro”.

Każdy, kto wchodzi do budynku, przykłada do czytnika kartę, która uruchamia bramkę (taką jak w metrze). Każde wejście i wyjście jest rejestrowane.

System we wrocławskiej szkole (podobnie jak w 10 innych w kraju) sfinansował jeden z banków. Kartami (jeśli się je naładuje) można zapłacić np. w szkolnym bufecie.

Na kontrolę wejść i wyjść decydują się jednak kolejne szkoły, a nawet przedszkola. Program pozwala wyliczyć, ile dokładnie czasu dziecko przebywało w placówce, co ułatwia np. wyliczenie opłaty za nadgodziny. Tu karty dostają rodzice, a zamiast bramek umieszcza się specjalny czytnik, który po zbliżeniu karty, uwalnia zamek w drzwiach.

Czytniki do kart zainstalował właśnie warszawski Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Głuchych, przy ul. Łuckiej. System ma ruszyć w przyszłym tygodniu.

Uczniowie są podzieleni. Zanim ruszyły bramki pojawiła się plotka, że bank na każdą kartę przeleje 50 zł. Uczniowie nie mogli się doczekać. Potem niektórzy próbowali przez nie przeskakiwać, inni uważali że szkoła wygląda nowocześniej - pisze "Metro".


 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Fajne są szczególnie karty zbliżeniowe.Polecam wszystkim.Może nie dają pełnej satysfakcji ale jest przynajmniej śmiesznie!!!

były nauczyciel, 2011-06-05 22:57:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE