Klasy jednopłciowe dobre dla małych dzieci

  • Newseria.pl
  • 16-12-2013
  • drukuj
Obecnie wydaje się naturalne, że dziewczynki i chłopcy uczą się w jednej klasie. Tymczasem okazuje się, że szkoła jednopłciowa, która większości z nas kojarzy się z archaicznym, XIX-wiecznym systemem edukacji, może okazać się dobrym wyborem dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
Klasy jednopłciowe dobre dla małych dzieci

Badania wykazują, że kilkuletnie dzieci, w przeciwieństwie do nastolatków, skupiają się w życiu towarzyskim przede wszystkim na relacjach z przedstawicielami tej samej płci. Dziewczynki bawią się z dziewczynkami, chłopcy z chłopcami.

– Takie zachowanie jest dość charakterystyczne i w tej sytuacji nie przeszkadza szkoła, która nie jest koedukacyjna. To jest okres rozwojowy, w którym dzieci funkcjonują w ten sposób, że dziewczynki mają koleżanki, a chłopcy mają kolegów i raczej obie grupy się za bardzo nie przenikają – mówi psycholog Justyna Święcicka.

Czytaj też:  Jak wyliczyć dotację dla przedszkola?

Według niej, chłopcy i dziewczynki w wieku wczesnoszkolnym znacząco się od siebie różnią i wymagają indywidualnego podejścia, które może zapewnić szkoła jednopłciowa. W męskim świecie bardzo ważna jest hierarchia, natomiast w przypadku dziewczynek nie odgrywa ona wówczas aż tak istotnej roli.

Leszek Ossowski, dyrektor Prywatnej Żeńskiej Szkoły Podstawowej im. Cecylii Plater-Zyberkówny w Warszawie twierdzi, że w szkołach jednopłciowych zajęcia szkolne można poprowadzić w sposób ciekawszy dla ucznia niż w grupach koedukacyjnych.

– W szkołach jednopłciowych inaczej działa na przykład samorząd szkolny, inne jest zainteresowanie językiem polskim, literaturą, trochę inaczej tłumaczona jest matematyka, przyroda. Są więc pewne naturalne zalety. Zresztą nawet w szkołach koedukacyjnych zajęcia z WF ciągle pozostają rozdzielone – zauważa Leszek Ossowski.

Nauka w żeńskiej czy męskiej grupie nie będzie miała znaczącego wpływu na rozwój społeczny dziecka i jego relacje z rówieśnikami, jeśli poza szkołą będzie miało ono kontakt z płcią przeciwną.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Gdyby to był 1 kwietnia to myślałabym,że to żart primaaprilisowy!!. To, że dziewczynki i chłopcy w wieku wczesnoszkolnym wymagają indywidualnego podejścia nie jest niczym odkrywczym i zdarza się nie tylko w tym wieku. To nie powinien być powód do tworzenia klas jednopłciowych ,jeśli chcemy pamięta...ć chociażby o prawidłowym rozwoju społecznym. "W szkołach jednopłciowych.... trochę inaczej jest tłumaczona matematyka, przyroda". Czy to znaczy,że wynik 2+2 zależy od płci?! Apeluję o zdrowy rozsadek i umiar okraszone wyobraźnią i odpowiedzialnością. rozwiń

emeryt, 2013-12-28 13:47:39 odpowiedz

Hej, hej, ktoś tu zapomniał o naturalnym rozwoju społecznym! To jakaś bzdura, zwłaszcza, że w rodzinie takego prawa segregacji wprowadzić się raczej nie da.

Barbara, 2013-12-17 12:18:33 odpowiedz

Wow, czyżby ktoś zauważył, że dziewczynki i chłopcy jednak różnią się między sobą?!

msl, 2013-12-16 21:35:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE