Kluzik-Rostkowska o dopalaczach i przemocy w szkołach

Zdaniem minister edukacji wielu nauczycieli i dyrektorów szkół nie potrafi poradzić sobie z falą agresji i przemocy wśród młodzieży.
Kluzik-Rostkowska o dopalaczach i przemocy w szkołach
Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada walkę w dopalaczami w szkołach

MEN wspólnie z MSW będzie pracować nad nowymi metodami walki z dopalaczami - poinformowała w Łodzi minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, która odwiedziła półkolonie w jednej z łódzkich szkół i spotkała się z dyrektorami przedszkoli.

Kluzik-Rostkowska - nawiązując do wydarzeń ostatniego weekendu, gdy do szpitali na Śląsku trafiło ok. 200 osób zatrutych dopalaczami - podkreśliła, że jest już kolejnym ministrem zajmującym się problemem substancji psychoaktywnych.

Jak mówił naszemu portalowi prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński na ten problem samorządowcy zwracali uwagę wcześniej: - Ponad miesiąc temu wystosowałem apel o zaostrzenie prawa, po to, by nie doszło do takich sytuacji, jaka miała miejsce w ten weekend – mówił prezydent Chęciński. – Niestety, większej reakcji nie było.

Jak walczyć z dopalaczami w szkołach

Jak dodała Kluzik-Rostkowska, 15 lipca spotka się z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, "aby zastanowić się, jakie działania podjąć od początku roku szkolnego, aby ta problematyka wybrzmiała bardzo mocno w szkołach". "Musimy sobie poradzić z tym problemem, ale nie wyobrażam sobie, że uda to się w ciągu dwóch tygodni" - dodała szefowa MEN.

W wyznaczanych co roku kierunkach polityki oświatowej - zdaniem minister - kwestie używek, agresji młodzieży i przemocy są poruszane regularnie już od kilku lat. Obecnie przygotowywana jest kontynuacja programu "Bezpieczna szkoła".

"Mamy propozycje dla szkół, zachodzi tylko pytanie, czy te ubiegłoroczne programy były wystarczająco czytelne i co zrobić, aby uwrażliwić na ten problem konkretnych nauczycieli w konkretnych szkołach. MEN może dać różne instrumenty, szkoły skorzystają z nich lub nie" - podkreśliła.

Przemoc w szkole

Zdaniem Kluzik-Rostkowskiej wielu nauczycieli i dyrektorów szkół nie potrafi poradzić sobie z falą agresji i przemocy wśród młodzieży. Świadczą o tym dane pochodzące z Fundacji "Dzieci Niczyje", która od listopada ub. roku prowadzi infolinię dot. przemocy.

W tym czasie odnotowano 75 tys. połączeń z numerem przeznaczonym dla dzieci i młodzieży i tylko - jak podkreśliła minister - 2,6 tys. telefonów od osób dorosłych, z czego tylko 9 proc. dotyczyło przemocy. Według minister dowodzi to, iż dorośli często nie widzą przemocy i "widzieć jej nie chcą"

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przerażającym i ogromnym problemem w Polsce, z którym trzeba walczyc na różnych stopniach jest przemoc w szkole. Zwłaszcza psychiczna. Problem jest znany od wieu lat! Przyczyn znalazłoby się wiele. Poczatki byly wyraźne w dekadach rezimu komunistycznego! Przeraża dziś jeszcze bardziej brak tolerancj...i, nienawiśc, chamstwo, prostactwo, znęcanie psychiczne, ale problemem do natychmiastowego zwalczenia jest nietolerancja wobec inności, wobec ludzi, którzy wychodzą poza utarte, zacofane w tym kraju schematy, obłudne schematy. Ktoś kto jest np. gejem czy lesbijka może byc równie, albo nawet bardziej wartościowym i zdolnym człowiekiem. Niedawny przykład Dominika i fali nienawiści w szkołach, obojętności niedopuszczalnej! nauczycieli, rodziców i chamstwo i podłośc na serwisach społecznościowych nawet takich jak Facebook ukazuje problem w Polsce, który trzeba surowo zwalczyć! rozwiń

helge, 2015-07-22 12:05:57 odpowiedz

Niech onii już lepiej nad niczym nie pracują

msl, 2015-07-14 11:22:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE