Kluzik-Rostkowska spotkała się ze związkowcami

Spotkanie Minister Edukacji ze związkowcami nie przyniosło porozumienia. Obie strony wyszły z niego niezadowolone.
Kluzik-Rostkowska spotkała się ze związkowcami
Nie wiadomo kiedy dojdzie do kolejnego spotkania Minister Edukacji ze związkowcami - for.men.gov.pl

Joanna Kluzik-Rostkowska spotkała się z przedstawicielami związków zawodowych. W rozmowach udział wzięli: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz oraz wiceprzewodnicząca Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Teresa Misiuk, przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Wychowania Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz.

W zaproszeniu minister edukacji poprosiła związki o wsparcie w planach utworzenia platformy ponad podziałami i wzięcie współodpowiedzialności za działania, które będą służyć uczniom. Związkowcy zaproszenie przyjęli.

– W trakcie naszych kilkunastu spotkań wielokrotnie pojawiał się postulat powołania zespołów merytorycznych. Ostatnio, 30 czerwca w Katowicach, raz jeszcze przypomniało mi o tym ZNP. Rozmawiajmy – powiedziała szefowa MEN.

Joanna Kluzik-Rostkowska przypomniała zaproponowane tematy prac zespołów:

*Dyrektor szkoły – nauczyciel, urzędnik, menager, wykonawca poleceń? – autonomia i kompetencje dyrektora, sposób wyboru;

*Kierunek: potrzeby dzieci. Kształcenie przyszłych nauczycieli. Co warto zmienić?

*Dlaczego uczniowie muszą brać korepetycje? Szkoła sprzyjająca rozwojowi ucznia – rola rodziców, nauczycieli, dyrektora;

*Dni wolne od nauki, niewolne od opieki – jak szkoły radzą sobie z obowiązkiem zapewnienia opieki uczniom w trakcie m.in. przerw świątecznych;

*Nauczyciel – przyjaciel, mistrz, wychowawca, współczujący obserwator? Jak pomóc nauczycielom w wypełnianiu tej roli? Szkoła wolna od przemocy, przyjazna, bezpieczna, czyli jaka?

Przedstawiła także reprezentantów MEN wyznaczonych do prac w poszczególnych zespołach.

– Taki skład gwarantuje ponadpolityczne i merytoryczne prace. Mam nadzieję, że efekt działania zespołów służył będzie każdemu kolejnemu ministrowi edukacji, niezależnie od tego, kto nim będzie – dodała minister edukacji.

– Chcemy m.in. zastanowić się, co robić, by uczniowie nie musieli korzystać z korepetycji. Co zrobić, by w szkołach nie dochodziło do takich sytuacji, o jakich – niestety – musieliśmy ostatnio rozmawiać, jak samobójstwo Dominika. Chcemy się zastanowić, czy dyrektor szkoły powinien mieć mniejszą czy większą samodzielność, jak szkolić nauczycieli, by byli oni lepiej przygotowani – tłumaczyła Joanna Kluzik-Rostkowska.

Mimo gotowości do rozpoczęcia prac zespołów, nie doszło do tego.

– Zaproponowane przez panią tematy są ważne, ale nie najważniejsze – przyznali zgodnie związkowcy.

Finansowanie zadań edukacyjnych

Postulowali, by rozszerzyć tematykę prac o m.in. kwestie ustroju szkoły, finansowanie zadań edukacyjnych, ale i warunki pracy i płacy nauczycieli. Szefowa MEN wyraziła gotowość merytorycznego uzupełnienia tematów. Przypomniała jednak, że w budżecie na 2016 r. nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli.

Związkowcy chcieli poznać także harmonogram prac w zespołach i szczegóły rozwiązań, nad którymi miałyby pracować.

Mimo rozmów, nie doszło do porozumienia.

Edukacja z punktu widzenia ucznia

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niestety nauczyciele w Polsce nie mają łatwej pracy, zwłaszcza Ci, którzy pracują w większych miastach, bo jeśli chodzi o wieś, to bywa różnie. Jednak nauczyciel, który ma w klasie 25 uczniów, w tym dzieci z orzeczeniami poradni psychologiczno - pedagogicznej, nie ma pracy lekkiej i przyjemnej. Zaro...bki - najniższe w Europie, pensum porównywalne. Zawiść ludzi i ich dążenie do likwidacji KN wynika z braku świadomości dotyczącej specyfiki wykonywania tego zawodu. Moim zdaniem powinno się raczej weryfikować pracę nauczycieli, tak jak ma to miejsce w krajach skandynawskich, żeby nauczyciel w Polsce nie czuł się jak święta krowa, co niestety czasem ma miejsce. Związki zawodowe też powinny zmienić charakter swojej działalności, bo broniąc "obiboków", by nie byli zwalniani z pracy za brak kompetencji i empatii, szkodzą edukacji. rozwiń

zojka, 2015-07-19 08:21:00 odpowiedz

Zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli o 60 % jest bardzo proste. - Obowiązkowy wymiar godzin -25, - minimalna ilość uczniów w klasie -10, jeżeli mniej to albo ruchome pensum i płac; w ostateczności łączenie klas na część przedmiotów (w-f, muzyka, informatyka, religia, a może i polowa godzin matematyki... i j.polskiego). Co z tego, że będą wtedy zwolnienia, a jak zwalniali tysiące pracowników (stocznie, huty, Radoskór) nikt się nie sprzeciwił. Nauczyciel powinien być opłacany za to, że pracuje a nie za to, że ma etat. Skończyć wreszcie z dodatkami wiejskimi (znam szkoły wiejskie w mazowieckim, gdzie klasy liczą po 4 - 6 uczniów. I nauczyciele tych klas narzekają na nadmiar pracy, kartkówki, klasówki (szczególnie te z w-f). Polska szkoła wymaga gruntownych zmian a KN powinna już dawno wylądować w koszy na śmieci. rozwiń

olo, 2015-07-17 11:23:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE