Koalicja na Rzecz Otwartego Rządu o projekcie noweli dot. sześciolatków

Używanie pojęcia "konsultacji społecznych" w przypadku projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty znoszącego obowiązek szkolny dla sześciolatków jest "rażącym nadużyciem tego pojęcia" - uważa Koalicja na Rzecz Otwartego Rządu, skupiająca organizacje pozarządowe.
Koalicja na Rzecz Otwartego Rządu o projekcie noweli dot. sześciolatków
Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty zakłada zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków (fot. pixabay)

"Z niepokojem odbieramy pojawiające się w ostatnim czasie ze strony przedstawicieli Rady Ministrów komunikaty dotyczące trybu prac nad projektami legislacyjnymi. Nasze obawy budzi zarówno wykorzystywanie poselskiej ścieżki legislacyjnej do wnoszenia projektów ustaw rządowych i unikanie tym samym obowiązku konsultacji międzyresortowych i konsultacji społecznych, jak również określanie mianem konsultacji społecznych działań, które nie spełniają określonych tym terminem kryteriów" - czytamy w piątkowym stanowisku Koalicji.

Jak zaznaczono, w tym kontekście szczególny niepokój zwróciło zaprezentowanie przez minister edukacji Annę Zalewska projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczącego zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, jako "projektu powstałego w wyniku konsultacji społecznych".

Projekt ten został złożony w ubiegłym tygodniu w Sejmie jako projekt poselski autorstwa PiS. Wcześniej - pod koniec listopada - zapowiadając ten projekt Zalewska powiedziała, że będzie to projekt poselski, "ponieważ zależy nam, żeby te zmiany weszły w grudniu".

W komunikacie Koalicji zaznaczono, że podczas konferencji prasowej, w trakcie której ogłoszono złożenie projektu do laski marszałkowskiej, Anna Zalewska "nazwała konsultacjami społecznymi zebranie podpisów pod propozycjami zmian w systemie edukacji przez jedną z organizacji uczestniczących w dyskusji i przedstawienie projektu ustawy reprezentatywnym związkom zawodowym".

"W naszej opinii nazywanie tych działań konsultacjami społecznymi projektu jest rażącym nadużyciem tego pojęcia" - podkreślono.

Według organizacji pozarządowych, używanie pojęcia „konsultacje” w sytuacji, gdy brak jest przestrzeni do dyskusji, a konkretna decyzja została już podjęta, wprowadza wśród obywateli fałszywe wyobrażenie co do charakteru i znaczenia tego mechanizmu, podważając ich zaufanie do otwartości procesów legislacyjnych prowadzonych przez władze państwowe.

"Stoimy na stanowisku, że prace nad projektami o szerokim oddziaływaniu, a także projektami budzącymi silne emocje w społeczeństwie (takie jak ww. projekt ustawy), powinny być poddawane rzetelnym i powszechnym konsultacjom publicznym. Odpowiedzialność związana z inicjowaniem i prawidłowym prowadzeniem takich procesów spoczywa na Radzie Ministrów" - napisali.

"Procedowanie kluczowych projektów ustaw w trybie poselskim, z pominięciem procedury konsultacji oraz obowiązku przygotowania oceny skutków regulacji, jest niestety od lat złą praktyką kolejnych rządów" - zaznaczyli członkowie Koalicji.

"Z tym większym rozczarowaniem przyjmujemy obecne działania Rady Ministrów, która – wbrew zapowiedziom wyborczym - kontynuuje te niechlubne działania, uniemożliwiając autentyczną dyskusję wokół kluczowych decyzji w zakresie polityk publicznych - ze szkodą dla transparentności procesów legislacyjnych" - oceniła Koalicja.

Koalicja na Rzecz Otwartego Rządu została powołana w 2012 r. Jej celem jest działanie na rzecz otwartego rządzenia, które przejawia się realizowaniu przez władze zasady przejrzystości, partycypacji i rozliczalności.

W jej skład wchodzą: Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Frank Bold, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Pracownia Badań i Innowacji Społecznych "Stocznia", Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Stowarzyszenie Klon/Jawor.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU