PARTNER PORTALU
  • BGK

Komputery dla biednych

  • PAP    30 marca 2011 - 13:09
Komputery dla biednych

Kujawsko-Pomorskie przekaże 8550 zestawów komputerowych z dostępem do internetu osobom niepełnosprawnym i znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej z regionu.




W tym roku zostanie rozdysponowanych 3500 zestawów komputerowych, a za rok – 5050.

„Cieszę się, że jesteśmy krajowym liderem, jeśli chodzi o tego typu inicjatywy, bo komputer z dostępem do internetu to dziś medium likwidujące bariery. Za jego pośrednictwem zdobywamy pracę, uczymy się rozwijamy zainteresowania” – powiedział w środę marszałek województwa Piotr Całbecki.

Na realizację przedsięwzięcia w tym roku zostanie wydane 25,7 mln zł, a na przyszłym roku – 50 mln zł. Środki głównie pochodzić będą z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka – 85 proc., a reszta zostanie sfinansowana z budżetu województwa.

Zestawy komputerowe trafią do niepełnosprawnych, studentów i uczniów z rodzin w trudnej sytuacji materialnej, a także gospodarstw domowych o niskich dochodach.

Projekt przewiduje przekazanie komputerów z oprogramowaniem, zapewnienie bezpłatnego dostępu do internetu przez rok, instalację i serwis sprzętu, przeprowadzenie szkoleń i ubezpieczenie sprzętu.

Partnerami programu są samorządy lokalne, które pomogą w rekrutacji osób, którym zostanie udzielone wsparcie.

Czytaj też: Komputery z dostępem do sieci dla najbiedniejszych

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • czytelnik gazet, 2011-03-31 01:40:21

    Komputery dla biednych to przedwyborcza kiełbasa. Kryteria przydziału są takie, że tylko nieliczni, żyjący w skrajnym ubóstwie, zechcą je brać ze względu na brak środków na prąd elektryczny, który drożeje. Tenże nie jest za darmo i kto weźmie od władzy samorządowej komputer, nie poradzi sobie z zapł...atą rachunków. Warunkiem zaś, otrzymania takiego komputera wraz z oprogramowaniem i darmowym internetem przez rok, jest właśnie skrajne ubóstwo. Już w innych województwach urzędnicy skarżyli się dla prasy, że niewielu jest chętnych. Nie wyjaśniali tylko, dlaczego.  rozwiń