Krajowy obieg używanych podręczników to sposób na spore oszczędności

Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk domaga się wprowadzenia krajowego systemu obiegu i zakupu używanych podręczników szkolnych. Pozwoliłoby to obniżyć ich ceny nawet o 50-70 proc.; czas skończyć "z patologiczną praktyką" w tej kwestii - dowodzi.
Krajowy obieg używanych podręczników to sposób na spore oszczędności

Mularczyk podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że wraz z początkiem każdego roku szkolnego rodzice przeznaczają znaczne kwoty na zakup podręczników dla swoich dzieci.

Czytaj też: Szkola wyprawka uszczupli portfele

"Alarmowaliśmy już o sytuacji na rynku podręczników. Wskazywaliśmy na patologiczny system na linii wydawnictwa-szkoły. Nierzadko na skutek praktyk quasi-korupcyjnych dochodzi do zakupu nie tych najlepszych podręczników, ale tych droższych i to te podręczniki proponuje się rodzicom, którzy nie mają wyboru i je zakupują" - zauważył poseł SP.

Zaproponował zatem wprowadzenie "krajowego systemu obiegu i zakupu podręczników używanych". "Na chwilę obecną prawo daje możliwość organizowania giełd podręczników w poszczególnych szkołach. To powinien być szerszy system, obejmujący cały kraj. Da to możliwość zakupu tańszych podręczników nawet o 50, 60 czy 70 proc." - przekonywał Mularczyk.

Czytaj też: Umowy na podręczniki pod kontrolą

Według niego kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie e-podręczników. "Ministerstwo edukacji powinno proponować szkołom możliwość ściągnięcia podręczników przez internet, by nie trzeba było ponosić tak znacznych kosztów" - mówił Mularczyk. Jak zaznaczył, czas skończyć "z patologiczną praktyką, jaka jest w naszym kraju".

Kwestię wyboru podręczników regulują m.in. zapisy ustawy o systemie oświaty. Wynika z nich, że nauczyciel "ma prawo wyboru podręcznika spośród podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego"; ponadto dyrektor szkoły do 15 czerwca podaje do publicznej wiadomości zestaw podręczników, które będą obowiązywać od nowego roku szkolnego.

Stworzenie bezpłatnych e-podręczników jest jednym z elementów rządowego programu "Cyfrowa szkoła". Zgodnie z nim do 2015 r. ma powstać 18 e-podręczników do 14 różnych przedmiotów; będą one przeznaczone do użytku w szkołach podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. E-podręczniki umieszczone zostaną na specjalnej platformie internetowej. We wrześniu 2013 r. mają być gotowe próbne wersje trzech e-podręczników do matematyki.

Czytaj też: E-podręcznik dla każdego za darmo w 2015 r.

Program zakłada również stworzenie ponad 2,5 tys. zasobów edukacyjnych, stanowiących uzupełnienie e-podręczników. Podobnie jak e-podręczniki będą one udostępniane na wolnych licencjach. Projekt "E-podręczniki kształcenia ogólnego" jest finansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

@krzyciel Nie miałam odwagi być pierwszą z takim komentarzem do potrzeby posiadania podręczników :-) Popieram, dobry nauczyciel ich nie potrzebuje; dopuszczam używanie zeszytów do ćwiczeń.

Aga, 2013-08-29 15:06:23 odpowiedz

A czy podręczniki w ogóle powinny być wymagane? Uczeń powinien się uczyć w szkole - to chyba fakt oczywisty dla wszystkich. A w szkole powinien mieć zapewnione wszelkie możliwe pomoce naukowe - w tym również teksty źródłowe czy zbiory zadań (materiały można przecież wyświetlić na ekranie - nie muszą... być 'papierowe'). A nauka w domu? Do sprawdzianu powinien się uczyć z notatek. A jeżeli z jakiegoś powodu ich nie ma (bo np. był chory), to może sięgnąć po dowolne źródło - z Internetem włącznie. Zadania domowe też nie muszą polegać na liczeniu dziesiątków identycznych przykładów (bo to nie służy niczemu: jak uczeń umie, to wystarczy mu 1 przykład; jak nie umie - robiąc 100 przykładów 100 razy powtórzy błąd, który w ten sposób mu się utrwali, zamiast prawidłowego rozwiązania). Prace domowe mogą wymagać od ucznia np. aktywnego poszukiwania informacji (w dowolnych źródłach) czy innych KREATYWNYCH działań, do których żaden konkretny podręcznik nie jest potrzebny. Reasumując: uczeń do szkoły powinien nosić tylko zeszyt (może być nawet jeden - będzie miał lżej) i to powinno mu wystarczyć. A wtedy problem z podręcznikami przestanie istnieć. rozwiń

krzyciel, 2013-08-29 12:02:35 odpowiedz

Za wstrętnej komuny obowiązywał w całym kraju jeden zestaw podręczników przez wiele lat. Może teraz też warto byłoby to ponownie wprowadzić. Duża oszczędność zarówno dla rodziców mających kilkoro dzieci jak i dla ministerstwa, które (mam taką nadzieję) kontroluje zawartość tych podręczników. A na p...ewno należy skończyć z tymi dziwnymi praktykami wprowadzania nowych wydań co rok, w których to wydaniach zmieniają się tylko strony, albo kolejność akapitów w rozdziałach, a rodzice tym samym zmuszani są do kupowania nowych podręczników. Przecież to patologia. rozwiń

ziuta, 2013-08-29 10:22:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE