Krakowskie szkoły chętne na organizowanie zajęć w wakacje

Około 60 szkół odpowiedziało na apel władz Krakowa i chce w wakacje zorganizować zajęcia dla uczniów pozostających w mieście. Zdecydowana większość placówek oferuje opiekę przez tydzień i są to najczęściej zajęcia sportowe.
Krakowskie szkoły chętne na organizowanie zajęć w wakacje

"Kilka szkół zadeklarowało, że będzie działać przez pięć tygodni. Szacujemy, że na akcję Lato w szkole 2013 miasto wyda ok. 600 tys. zł" - powiedziała kierownik biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa Jan Machowski.

Zgłoszenia szkół będą jeszcze weryfikowane. Nie wiadomo, jaka liczba uczniów ostatecznie skorzysta z wakacyjnej oferty. Dzieci będą mogły uczestniczyć w zajęciach zorganizowanych w innej szkole niż ta, do której chodzą na co dzień, jeśli w placówce będą wolne miejsca.

Czytaj też: Kraków chce zorganizować letnie zajęcia dla dzieci w szkołach

Na realizację projektu "Lato w szkole 2013" władze Krakowa chciały przeznaczyć pierwotnie 2 mln zł, z czego mogło skorzystać sto szkół: 70 podstawowych i 30 gimnazjalnych. "Szacowałam, że zgłosi się ok. 100 szkół, bo myślałam, że takie będą apetyty rodziców i możliwości organizacyjne placówek. Okazało się, że szkół jest 60. Będę jeszcze pisała do dyrektorów i zachęcała ich do stworzenia wakacyjnej oferty zajęć" - powiedziała w środę zastępca prezydenta Krakowa ds. edukacji Anna Okońska - Walkowicz.

Program zakłada, że w każdej szkole podstawowej będą organizowane grupy po 15 uczniów (w przypadku klas I-III) i 20 uczniów (w przypadku uczniów starszych). Szkoła ma być otwarta w dowolnym tygodniu przypadającym w czasie wakacji przez około 6 godzin dziennie od poniedziałku do piątku.

Dziećmi będą się opiekować nauczyciele zatrudnieni na podstawie umowy zlecenia otrzymując bez względu na stopień awansu zawodowego wynagrodzenie w wysokości 28 zł brutto za godzinę. Dodatkowo, każda szkoła biorąca udział w projekcie będzie miała powiększony plan finansowy o 2,5 zł na każdego ucznia na tydzień z przeznaczeniem na wydatki statutowe czyli opłaty za media.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pomysł dobry - pod warunkiem, że zajęcia będą dla uczniów atrakcyjne. Jak pisze autor, mają to być głównie zajęcia sportowe. W domyśle - zajęcia "na macie" ("macie piłkę i grajcie"). Pewno sporo dzieciaków przyjdzie, ale ile można grać w piłkę? Na pewno nie 6 godzin dziennie. No ...i co z dzieciakami, które nawet na wf-ie nie ćwiczą? Tego rodzaju zajęcia powinny być nieco bardziej urozmaicone. Jednego dnia sport, drugiego - wyjście np. do Collegium Maius (gdzie są świetne wystawy interaktywne) albo Ogrodu Doświadczeń czy Muzeum Inżynierii Miejskiej, trzeciego - np. kino itd. Oczywiście każdego dnia jakiś drobny posiłek (chociażby drożdżówka i kubek napoju) - w końcu 6 godzin to długo. Ale to kosztowałoby znacznie więcej niż planowane 600 tys. (pewnie nawet więcej niż pierwotnie szacowane 2 mln). Oczywiście, można "uderzyć" do prywatnych sponsorów (już samo zorganizowanie darmowych wejść do ciekawych miejsc dałoby spore oszczędności). Podobną praktykę można by powtórzyć we wszystkich dużych miastach. I tu smutna refleksja - praktycznie WYŁĄCZNIE w dużych, bo w mniejszych zostaną tylko "zajęcia na macie"... rozwiń

krzyciel, 2013-06-11 15:36:47 odpowiedz

Supcio.

krak2, 2013-06-11 08:13:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE