Kręgle i piwko na miejskich feriach - rodzice drżą

  • kuriersuwalski.pl
  • 08-02-2011
  • drukuj
Skończyła się dwutygodniowa zimowa laba. Wczoraj uczniowie suwalskich szkół wrócili do nauki. Trzeba przyznać, że podczas tegorocznych ferii suwalska młodzież na nudę narzekać nie mogła.
Kręgle i piwko na miejskich feriach - rodzice drżą

Miejscowe instytucje oświatowe i kulturalne - jak ROKiS, MDK,  przygotowały mnóstwo zajęć - plastycznych, muzycznych, tanecznych i teatralnych. Muzeum Okręgowe również stanęło na wysokości zadania.  Jednym z ciekawszych wydarzeń zorganizowanych przez placówkę był oprócz kącika azjatyckiego pokaz pradawnej mody jaćwieskiej. Szkoły, podobnie, jak OSiR przygotowały dla uczniów zajęcia sportowo-rekreacyjne. 

Władze miasta zapewniły młodym suwalczanom kilka dodatkowych atrakcji. Rozszerzyły wachlarz tradycyjnych propozycji o rozrywkę w otwartym niedawno Aquaparku, nowoczesnym kinie działającym w Plazie oraz w sąsiadującym z nim Fantasy Parku. Dyrektorzy wszystkich szkół podstawowych i gimnazjów otrzymali od miasta łącznie 3,5 tysiąca wejściówek do tych przybytków i rozdysponowali je między swoich podopiecznych.

O tym, które dziecko je otrzyma, decydowały osiągnięcia w nauce i sporcie. Zdolni "szczęśliwcy", którzy znaleźli się w posiadaniu biletów, mogli popluskać się w basenach Aquaparku, obejrzeć film w trójwymiarze albo zagrać w kręgle.

W sumie na organizację zimowych wakacji ratusz wydał ze swojego budżetu 40 tysięcy złotych - w tym oprócz wykupienia biletów do wspomnianych obiektów, na kupno nagród dla laureatów konkursów organizowanych w trakcie ferii oraz - na wynagrodzenia dla opiekunów.

Rodzice zadrżeli

Pomysł zafundowania dzieciom rozrywki za pieniądze z miejskiej kasy wydaje się być jak najbardziej słuszny ? lepiej przecież wysłać uczniów na basen, czy do kina, niż pozwolić, by przesiedziały dwa tygodnie przed komputerem, albo wałęsały się bez celu po osiedlu. Gdy jednak ratusz oficjalnie poinformował, że oprócz pływalni i kina, 1280 dzieciom kupił bilety do Fantasy Parku, rodzice młodych suwalczan poważnie się zaniepokoili.

- Przecież tam się sprzedaje alkohol - oburza się matka 13-letniego Rafała - czy przed wydaniem pieniędzy z naszych podatków ktoś w Urzędzie Miasta o tym pomyślał? - zastanawia się. - Nie sadzę, żeby to było odpowiednie miejsce dla 13-15 latków, chyba że organizator zamknąłby cały bar na czas ich przebywania w lokalu ? bo nie wyobrażam sobie, żeby mój syn miał się bawić obok dorosłych gości pijących piwo - mówi inny nasz rozmówca.

Chcieli dobrze, wyszło jak zwykle...

- Dzieci będą korzystać z torów w godzinach przedpołudniowych, pod okiem nauczycieli (jeden nauczyciel na 15 osób), a teren kręgielni ma być odgrodzony od reszty lokalu ? uspokajał J. Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego podczas styczniowej rozmowy z Kurierem.

Postanowiliśmy wybrać się tam z kamerą i sprawdzić, jak wygląda to w praktyce. Odwiedziliśmy lokal w piątkowe południe. Spotkaliśmy tam uczniów Gimnazjum nr 6.

Już od wejścia słychać było gwar i radosne okrzyki kilkudziesięcioosobowej grupy młodzieży zbijającej kręgle. I faktycznie ? tuż za torami ustawiono barierkę z kartką zakazującą wstępu osobom z zewnątrz. Wszystkie tory były wyłącznie do dyspozycji szkolnej młodzieży. Pozostała część lokalu należała do innych klientów, którzy bynajmniej nie przyszli tam, by pozwiedzać, lecz zwyczajnie wypić drinka czy ?wychylić? kufel piwa.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

To jeszcze nic, prezydent Legionowa Roman Smogorzewski by ratować miejską kasę wbrew planowi zagospodarowania miasta zrobił na środku rynku ogródek piwny, że niby ma wspomagać ludzi idących do pociągu, ewentualnie dawać schronienie. :)) Wszyscy by chyba chcieli mieć fory u prezydenta za schronienie ...potencjalnych klientów. Tylko co z dziećmi czy też mają odwiedzać w majestacie "prawa" ogródki piwne??? rozwiń

Wrona, 2011-02-08 22:58:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE