PARTNER PORTALU
  • BGK

Kuratorium zabiera głos po kontrolach placówek

  • PAP    5 listopada 2013 - 19:38
Kuratorium zabiera głos po kontrolach placówek

- Nie potwierdziły się zarzuty postawione szkołom z Opolszczyzny w raporcie "Szkolna rzeczywistość" - uznało opolskie kuratorium oświaty po kontrolach tych placówek. Kurator oświaty zaapelowała jednak by wszelkie zastrzeżenia zgłaszać na interwencyjną infolinię.




Raport "Szkolna rzeczywistość" przygotowany został przez autorów obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego. Składa się prawie w całości z cytowanych opinii rodziców dot. nieprzygotowania szkół do przyjęcia dzieci 6-letnich. Zawarto w nim m.in. opinie o 178 szkołach z całej Polski, w tym czterech z woj. opolskiego: szkół podstawowych z Lubrzy i Sternalic oraz podstawówek nr 11 i 15 w Opolu. W tej ostatniej zorganizowano we wtorek konferencję, na której kuratorium - po kontrolach - odniosło się do zarzutów wobec opolskich szkół.

Opolska kurator Halina Bilik poinformowała, że żaden z tych zarzutów się nie potwierdził, a niektóre w ogóle nie dotyczyły obszaru nadzoru pedagogicznego, jak choćby w przypadku Sternalic, gdzie pojawiły się zastrzeżenie dot. braku chodników w części wsi.

Szkole nr 15 w Opolu zarzucono w raporcie m.in. to, że jej świetlica mieści się w innym budynku i dzieci wychodzą do niej często "same w kapciach, bez kurtek". Szkole Podstawowej nr 11 w Opolu - że ma małą świetlicę, o pow. 30 m kw., a w przerwy między lekcjami "pierwszoklasiści spędzają na przepełnionym korytarzu, na którym panuje przeraźliwy wrzask"; a podstawówce z Lubrzy np. to, że jest połączona z gimnazjum, a na podwórku szkolnym nie ma placu zabaw.

Pedagog szkolna Anna Kosielska z PSP 11 w Opolu wyjaśniała, że świetlica w placówce, w której pracuje, składa się z dwóch pomieszczeń po ok. 50 m.kw. Dyrektor szkoły ze Sternalic mówił, że nie ma wpływu na stan chodników w miejscowości. Rzeczniczka kuratorium Teodozja Świderska dodała z kolei, że rzeczywiście np. w opolskiej 15-tce świetlica jest w innym budynku, a w Lubrzy szkoła podstawowa funkcjonuje od 1999 r. z gimnazjum. "Ale w obydwu przypadkach nie ma sytuacji niezgodnej z prawem, a nauczyciele dokładają wszelkich starań by dzieci były bezpieczne i by niwelować ewentualne niedogodności wynikające z takiego stanu" - wyjaśniała Świderska. I zaznaczyła: "W żadnej z czterech kontrolowanych szkół nie stwierdziliśmy podstaw prawnych do wydania zaleceń, które miałyby zniwelować jakieś nieprawidłowości".

Opolska kurator zaapelowała, by wszelkie zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania opolskich szkół w kontekście edukacji 6-latków zgłaszać na interwencyjną infolinię. Dodała, że od 6 czerwca do wtorku przez tę infolinię trafiło 8 zgłoszeń z Opolszczyzny. Kwestionowano w nich m.in. liczebność klas pierwszych czy sposób dowozu dzieci do szkoły. "W siedmiu przypadkach nie stwierdzono naruszenia prawa oświatowego, w jednym zarzuty się nie potwierdziły" - podała.

Obecna na konferencji Teresa Momot z rady rodziców w opolskiej podstawówce nr 15, która posłała swoją 6-letnią córkę do szkoły zapewniła, że jest z tej decyzji zadowolona - mimo wcześniejszych obaw. Dodała, że wszelkie zastrzeżenia dotyczące edukacji najmłodszych powinny być zgłaszane wychowawcom, dyrektorom, kuratorium czy radom rodziców, a nie opisywane w raportach.

Na konferencji pojawiła się też Katarzyna Karska ze Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznika Praw Rodziców, co wzbudziło spore emocje. Przekonywała, że rodzicom należy się prawo wyboru tego, czy posłać swoje 6-letnie dziecko do szkoły czy nie. Jej zdaniem wielu obawia się, iż szkoły nie będą w stanie zapewnić ich dzieciom bezpieczeństwa czy odpowiednich standardów nauki.

W tym roku szkolnym w woj. opolskim edukację zaczęło 939 sześciolatków. W regionie działa 401 szkół podstawowych.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!








KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: