Lekcje muzyki powielają złe nawyki... żywieniowe?

Na lekcjach muzyki dzieciaki poznają nuty, krojąc pizzę, a subtelności muzycznych wariacji zgłębiają, posiłkując się kolorowo lukrowanymi donutami.
Lekcje muzyki powielają złe nawyki... żywieniowe?
Jak czytamy w "Metrze", to przykłady zaczerpnięte z podręcznika "I gra muzyka. Podręcznik do muzyki dla klas IV-VI szkoły podstawowej".

Dr Katarzyna Wolnicka, kierownik pracowni żywienia dzieci i młodzieży z Instytutu Żywności i Żywienia, podpowiada, że zamiast słodyczy i żywności z fast foodów można było wykorzystać owoce. Podkreśla, że zwłaszcza młodsze dzieci mogą odbierać ilustracje w podręczniku do muzyki jako przekaz pozytywny, polecany przez szkołę.

Czytaj też: Lekcje języka obcego mało efektywne 

To o tyle niebezpieczne, że już dziś takie produkty jak fast foody, słodycze, słodkie napoje, chipsy wypierają z jadłospisów pełnowartościowe posiłki i mogą się przyczynić do powstawania nadwagi i otyłości. A to już wśród naszych dzieciaków plaga, bo tyją szybciej niż amerykańskie. Na nadwagę lub otyłość cierpi 28 proc. chłopców i 22 proc. dziewczynek - uczniów IV i VI klas podstawówek.

Czytaj też:Szkolne sklepiki nadal serwują dzieciom śmieci

Resort oświaty zaakceptował podręcznik i jest z niego zadowolony, choć rząd podobno walczy ze śmieciowym jedzeniem w szkołach. Na szczęście wydawca podręcznika, choć początkowo próbował się bronić, to nie wykluczył wprowadzenia w nim zmian.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU