• PARTNERZY PORTALU

Likwidacja gimnazjów, analiza: Jakie będą skutki reformy?

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada likwidację gimnazjów i stopniowy powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum. Zmiany dotyczyć będą 1,1 mln uczniów i ponad 100 tys. nauczycieli. Jakie będą skutki reformy, kto na niej skorzysta?
Likwidacja gimnazjów, analiza: Jakie będą skutki reformy?
W całym kraju działa 7,5 tys. gimnazjów (Gimnazjum Nr 55 w Warszawie, fot.zoliborz.edu.pl)

Zespół Mojapolis.pl przeanalizował skutki zapowiadanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektu likwidacji gimnazjów:

Wprowadzenie gimnazjów było częścią reformy edukacji, którą w 1999 roku przeprowadził rząd koalicyjny AWS i UW. Po raz pierwszy do gimnazjów poszli uczniowie urodzeni w 1986 roku. Teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) zapowiada stopniowy powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum. Reforma edukacji dotyczyć będzie ok. 1,1 mln uczniów gimnazjów w całej Polsce – tylu chodziło do trzech klas gimnazjum w 2014 roku.

Nauczyciele boją się zwolnień

Nauczyciele obawiają się o zwolnienia. W przeliczeniu na pełne etaty w gimnazjach zatrudnionych jest 100,5 tys. nauczycieli. Ponad połowa (57 proc.) to nauczyciele dyplomowani, którzy przepracowali w szkole co najmniej 10 lat. Większość nauczycieli znajdzie zapewne zatrudnienie w innych szkołach, ale podstawy do obaw są, ponieważ zgodnie z Kartą Nauczyciela likwidacja szkoły jest podstawą do rozwiązania stosunku pracy.

Zapowiadana reforma to nie jedyne zmartwienie nauczycieli. Drugim jest niż demograficzny. W 2006 roku w gimnazjach uczyło się o 400 tys. więcej uczniów niż obecnie. A wedle prognoz demograficznych w większości miejsc w kraju uczniów będzie ubywać. Z powodu niżu demograficznego o stabilność zatrudnienia mogą się więc obawiać nie tylko nauczyciele zatrudnieni w gimnazjach. Tylko w ciągu ostatnich 2 lat liczba etatów w gimnazjach zmniejszyła się o 6,2 tys.

Z punktu widzenia uczniów utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia, pomimo likwidacji gimnazjów, będzie korzystne, ponieważ obecnie gimnazja są mniej zatłoczone niż licea. Na jednego 1 etat nauczyciela w gimnazjach przypada średnio 11 uczniów, to mniej niż w liceach ogólnokształcących (14) i szkołach podstawowych (13). Przeciętna klasa gimnazjum liczy 23 uczniów, czyli mniej niż w liceach ogólnokształcących – 27, ale nieco więcej niż w szkołach podstawowych - 18.

Przekształcenie szkół wyzwaniem dla samorządów

W całym kraju działa 7,5 tys. gimnazjów. Likwidacji nie odczują tak bardzo uczniowie z 5,5 tys. placówek, które funkcjonują w ramach zespołu szkół, tzn. obok szkół podstawowych lub szkół ponadgimnazjalnych. Faktycznie gimnazjów, które dzielą budynek z innymi rodzajami szkół jest jeszcze więcej, ale nie wszystkie działają jako zespół szkół.

W tych miejscach likwidacja gimnazjów ograniczy się prawdopodobnie do wymiany tabliczek przed szkołą i niewielkich zmian kadrowych. Większym wyzwaniem dla samorządów będzie likwidacja samodzielnych placówek: przekształcenie w szkołę podstawową lub ponadgimnazjalną. Pojawi się pytanie, co ma powstać w miejsce szkół i gdzie trafi sprzęt komputerowy (w 2012 roku 82 proc. gimnazjów była wyposażona w komputery w dostępem do internetu dla uczniów, teraz ten odsetek jest z pewnością wyższy).

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Rea: Pol, ma słuszną rację i popieram Go w całej rozciągłości. Ty zaś, jak czegoś nie rozumiesz, to najlepiej idź do szkoły, tylko zacznij od podstawówki. POkrętacze, wprowadzili gimnazja po to aby młodzież nie myślała o dalszym kształceniu tylko szła do roboty, najlepiej do podcierania tyłków st...arym za Odrą albo na zmywaku w Londynie. W ten sposób zmniejszano bezrobocie dla szukających pracy w Kraju przez młodych z porządnym wykształceniem. Kiedy zaś, więcej młodych Polaków, zaczęło osiedlać się na zachodzie, to zmniejszył się przyrost dzieci w Polsce i nie miał kto chodzić do podstawówek, więc je likwidowano i sprzedawano bogatym na mieszkania itp. Gimnazja, były potrzebne przed Wojną, kiedy Kraj dźwigał się z zaborów i brakowało ludzi choć trochę wykształconych, ponad podstawówkę. Ukończenie Gimnazjum, nazywano "małą maturą" i to wystarczyło aby pracować nawet w urzędach. W dzisiejszych realiach, gimnazja, nie mają racji bytu i przynoszą niepotrzebne koszty. Nauczycielom zaś, pracy w podstawówkach, zawodówkach i szkołach średnich, nie zabraknie. A to, że Platforma Obywatelska, zawsze wiernie służyła kapitałowi zachodniemu i sprzedawała Polskę Brukseli, nie trzeba nikomu tłumaczyć przy pomocy radia RMF. Widać to na co dzień w prasie i telewizji opanowanej przez zachodnie koncerny prasowe. Ostatnio, amerykanie kupili sobie TVN w tym TVN24. Gratuluję POkrętaczom "wykonania zadania". rozwiń

niedoszłypeowiec, 2016-02-06 14:01:10 odpowiedz

Do pol: Piszesz tak jakbyś nie miał żadnego, podkreślam ŻADNEGO kontaktu z osobami uczącymi się w gimnazjach lub z osobami uczącymi w gimnazjach.
Gimnazjum zostało stworzone żeby oddzielić młodzież w trudnym wieku od dzieci - podstawówka oraz od osób praktycznie dorosłych - licea. To jak taka
... młodzież jest nazywana gimnazjalistami a nie podstawówką nie ma żadnego znaczenia. Gdyby dało się przesunąć wiek buntu przez zmienianie nazewnictwa młodzieży było by pięknie, ale gdyby wiek najmocniejszego buntu był w wieku 19 lat to licealiści byli by tymi "najgorszymi" uczniami, a nie jak ty to nazywasz "gimnazjaliści".
Gimnazjum ma wiele pozytywnych stron. Zaczynając od tego, że gdy młodzież kończy podstawówkę wybiera kolejną szkołę, która zacznie ich kształtować w sposób najbardziej odpowiadający im, pisze testy szóstoklasisty, który pomaga określić stopień edukacji i mocne strony każdego z osobna i zacząć z "czystą kartą" w nowym miejscu, ponieważ 6 lat to za dużo dla młodych osób do spędzenia w jednym miejscu z tymi samymi ludźmi (bo nawet niebo w którym się jest za długo staje się piekłem), pozwalając tym samym się młodzieży rozwijać pod kątem poznawania nowych osób i dostosowywania się do nowego środowiska.
Gimnazjum nie wertuje tego samego materiału, tylko go poszerza, tak samo robiono by gdyby gimnazjum nie było, bo nie da się zrobić wszystko na raz i trzeba poznawać każdą z nauk pokoleji, stopniowo. Przecież pierwszego dnia opowiadając o różnicach pomiędzy ssakami a planami, nie przejdziesz do genotypów poszczególnych zwierząt, czy ich ewolucji. Może ewentualnie z językami obcymi materiał może się powtarzać, ale to tak samo również by było, gdyby zlikwidowano gimnazja, ale jest to zależne tylko od placówki, a nie instytucji.
Nie wspominając już ile nauczycieli straci pracę...
Obowiązkowe będzie tylko osiem lat nauki, a nie dziewięć, co też idzie w gorszym kierunku, a często ten jeden rok jest niezbędny dla młodych osób, by zdecydować w jakim kierunku mają się kształcić w liceum, ponieważ ta decyzja może przedecydować o całym przyszłym życiu danej osoby.
Nawet nie wspominam o formie w jakiej twoja wypowiedź została napisana (maksymalnie na trójkę), brak podstawowej wiedzy i opieranie się na wrażeniach z przeszłości. To że Tobie się podobały lata szkolne, gdy było 8 klas, nie oznacza że gimnazjaliści nie czują się dobrze w gimnazjach. Moim zdaniem odnośnie tak dużych zmianach jak edukacja młodzieży w państwie (z czym muszę się z Tobą zgodzić, chodzi o przyszłość społeczeństwa) nie powinny wypowiadać się osoby nie mające o tym żadnego pojęcia bo to tylko ogłupia. Powinno się rozmawiać z nauczycielami, gimnazjalistami i profesorami obserwującymi zmiany w progresie młodzieży.
To nie jest żadna manipulacja medialna, ludzie o których losie się debatouje, jasno i klarownie mówią, że nie chcą likwidacji gmianzjów. Ty najwyraźniej nie rozmawiałeś z takimi ludźmi, a co gorsze ogłupiasz społeczeństwo poprzez "plotkowanie i gdybanie", żeby nie powiedzieć pierdolenie. Pozdrawiam Rea.
rozwiń

Rea, 2016-02-05 22:24:15 odpowiedz

Witam
Czegoś tu nie rozumiem…
Prawie każdym z kim rozmawiam ( a mam taki rodzaj pracy, że mam duży kontakt z ludźmi) jest za zlikwidowaniem gimnazjów i powrotem do dawnych 8 klas, później zawodówka lub liceum…
Bo to było lepsze rozwiązanie i więcej uczyło niż obecne….
A w
...szystkie niby SUPER sądaże piszą, że większość ludzi chce aby gimnazja pozostały…
To kto jest ta większości?? Kto i gdzie i przeprowadza te sądaże…
Czegoś tu nie rozumiem… Manipulacja medialna ?????

Ja nie rozumiem, czemu tak wszyscy „super specjaliści” na siłę chcą pozostać w tym złym systemie nauczania...(z gimnazjum włącznie)
Chyba gorszego pomysłu dla edukacji, jak stworzenie szkół gimnazjalnych nie wymyślono w naszym kraju.
Super profesorowie i super ekonomiści wszystko przeliczają TYLKO NA PIENIĄDZE !!! za taką wypowiedź im płacą...
TERAZ Co JEST ważniejsze, chwilowe koszty, czy dobro naszych dzieci i przyszłego społeczeństwa...
W dodatku to koszty tylko tymczasowe, bo patrząc w przyszłość to w tym OBECNYM systemie kształconych jest więcej analfabetów, niż kiedykolwiek... Młodzież w gimnazjum jest bardzo trudna...
W koło powtarzany po łebku program.. w podstawówce.. później zamiast coś nowego.. to znów powtórka z podstawówki...w gimnazjum...
I to wszystko tylko wyrywkowo, brak jakiejkolwiek spójności...
No ale o to tu chodzi, głupim narodem lepiej się rządzi... i o to tu chodzi... polityka... a nie dobro społeczeństwa...
A przecież wszyscy wiemy, że młodzież przechodząc do gimnazjum robi się "niby dorosła"...
3 klasa gimnazjum.. to jacy oni są dorośli...

A kiedyś obecna 3 gimnazjum, to 1 liceum.. i było "kocenie"... i człowiek pseudodorosły stawał się dopiero w 4 klasie liceum... to trochę już inny tok myślenia w tym wieku...

I żadne programy tego nie zmienią.. po prostu tak jest... i o to chodzi aby przesunąć ten trudny okres trochę później czyli do 19 roku, życia... (dawna 4 klasa liceum) a nie 3 gimnazjum...16 rok życia)

I do jest najważniejsze...
W radiu RMF czy innych... cały czas promowane jest, ..aby likwidować gimnazjum.. wiec cały czas są jakieś wstawki przez prowadzących... czyli jak widać.. to że ponad 80 % polskich mediów to sterowanie finansowe przez zachód...

nie jestem zwolennikiem PIS... żeby nie było... ogólnie nie jestem związany z rządną partią… ale to że media w Polsce są w tak dużym stopniu kierowane przez zachód... także w przypadku naszego szkolnictwa... co słychać w radiu RMF co chwilę...

To już przesada...

Niedługo zachód będzie nam mówił o której godzinie mamy chodzi do WC...


rozwiń

pol, 2016-01-28 10:24:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE