Likwidacja gimnazjów, badanie PISA. PO: Po reformie 15-latkowie mogą wypadać gorzej

Po wprowadzeniu reformy oświatowej autorstwa minister edukacji Anny Zalewskiej kolejne roczniki, wszyscy 15-latkowie, mogą wypadać znacznie gorzej w badaniu PISA - oceniła b. szefowa resortu edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska (PO).
Likwidacja gimnazjów, badanie PISA. PO: Po reformie 15-latkowie mogą wypadać gorzej
Joanna Kluzik-Rostkowska (Fot.Facebook.com)

We wtorek MEN przedstawiło wyniki Badania Programu Międzynarodowej Oceny Uczniów (PISA - Programme for International Student Assessment) za 2015 r.; zgodnie z badaniami polscy uczniowie zajęli 10 miejsce w Unii Europejskiej w naukach przyrodniczych, 3 w czytaniu i interpretacji tekstu, 6 w matematyce.

Wyniki polskich uczniów w badaniu PISA 2015 są wyższe od średniej OECD we wszystkich trzech obszarach objętych badaniem: rozumowania w naukach przyrodniczych, czytania i interpretacji, umiejętności matematycznych.

Kluzik-Rostkowska podkreśliła na wtorkowej (6 grudnia) konferencji prasowej w Sejmie, że w 2000 roku, kiedy przeprowadzane było pierwsze badanie Polska była daleko za średnią UE. Jak dodała, od tamtego czasu "pięliśmy się w górę i utrzymujemy w tej chwili bardzo stabilne miejsce".

"Zapamiętajmy sobie te wyniki PISA, dlatego że z dużym prawdopodobieństwem one odejdą do przeszłości i za kilka lat będziemy z wielkim sentymentem wspominać, jak dobrze wypadaliśmy w międzynarodowych badaniach kompetencji 15-latków" - zauważyła. "Wszystkie kolejne roczniki, wszyscy 15-latkowie po reformie minister Zalewskiej mogą wypadać znacznie gorzej" - dodała posłanka PO.

fot.facebook.com/Rodzice-przeciwko-reformie-edukacji
fot.facebook.com/Rodzice-przeciwko-reformie-edukacji

Były wiceminister edukacji narodowej, obecnie ekspert Evidence Insitute Maciej Jakubowski zaznaczył, że PISA to największe tego typu badanie uczniów, w którym w 2015 r. uczestniczyło ponad 70 krajów, ponad 0,5 mln uczniów reprezentujących populację 28 mln 15-latków z całego świata.

"Polska jest jedynym krajem, który na przestrzeni badań PISA przeskoczył z poziomu końca klubu krajów demokratycznych najbogatszych do grona liderów" - mówił Jakubowski. Jak ocenił ten "skok" został dokonany po reformie edukacji z 1999 r., która wprowadziła 6-letnie szkoły podstawowe, 3-letnie gimnazja i 3-letnie licea.

Inna b. minister edukacji Krystyna Szumilas (PO) podkreśliła rolę gimnazjów w kształceniu uczniów, którzy wychowują się w trudnych warunkach. "Pomiędzy kolejnymi badaniami PISA - w 2015 r. przybyło uczniów właśnie w tej grupie, uczniów, którzy uzyskują najlepsze wyniki. Mówimy o uczniach wychowujących się w trudniejszych warunkach, w mniej wykształconych rodzinach" - podkreśliła

Jak zaznaczyła, zgodnie z PISA 2015 30 proc. uczniów z tej grupy osiąga najlepsze wyniki. "To jest wynik, który stawia nas w czołówce krajów UE, w czołówce tych krajów, które dają szansę edukacyjną dzieciom" - powiedziała Szumilas.

"Patrząc na zmiany w systemie edukacji możemy powiedzieć, że tę szansę dzieciom dały właśnie gimnazja, dało to, że o rok dłużej uczą się wspólnie z innymi dziećmi, że o rok dłużej trwa wspólne wykształcenie ogólne" - oceniła posłanka. Według niej poprzedni system edukacji z 8-klasową szkołą podstawową i 4-letnim liceum zabierał szansę uczniom z grupy wymagającej wsparcia.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Testy PISA orientują, ale nie stanowią wystarczającej przesłanki do wprowadzania zmian, gdy zapamiętywanie wiadomości nie jest już celem edukacji. O celach edukacji warto zacząć dyskutować, w powiązaniu z analizą pracy szkół, a także w powiązaniu z szybko zachodzącymi zmianami cywilizacyjnymi oraz w... powiązaniu z nieszczęsnym polskim partyjniactwem. Kiepskie partie uzurpują sobie prawo do narzucania społeczeństwu wszystkiego. Ta centralistyczna patologia ma swoje korzenie także w pracy polskich szkół. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-12-07 13:47:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE