Likwidacja gimnazjów i reforma oświaty: prezydenci z PO wytykają miliony PiS

• Samorządowcy przestrzegają, że reforma oświaty spowoduje ogromne wydatki, a to może hamować inwestycje oraz wpędzać samorządy w kredyty.
• Niektórzy włodarze już wyliczyli, że zmiany ustroju szkolnego pociągną za sobą wielomilionowe koszty.
• Minister edukacji zapowiadała, że na mówienie o stratach przyjdzie czas, gdy będzie ustawa. Jej projekt zostanie zaprezentowany 16 września.
Likwidacja gimnazjów i reforma oświaty: prezydenci z PO wytykają miliony PiS
Anna Zalewska zapowiedziała, że zmiany będą wprowadzane powoli, a wygaszanie gimnazjów potrwa do 2019 roku (fot. men.gov.pl)

Reforma oświaty nie tylko stworzy zagrożenie dla miejsc pracy nauczycieli, ale także spowoduje duże wydatki dla samorządów – ostrzegają związki, ale też włodarze miast, stojący w opozycji do Prawa i Sprawiedliwości. 

Z ankiety przeprowadzonej przez Związek Miast Polskich wynika, że 72 proc. gmin (159 miast) opowiada się przeciwko likwidacji gimnazjów, czyli najbardziej kontrowersyjnemu elementowi reformy oświaty. Z kolei koszty likwidacji gimnazjów, jeśli będą proporcjonalne do kosztów wygaszania liceów profilowanych, mogą sięgnąć miliarda złotych – tak ostrzegał ekspert podczas posiedzenia ZNP.

Niektórzy samorządowcy już poczynili obliczenia i mówią, ile dokładnie będzie ich kosztować dostosowanie się do reformy zgotowanej przez PiS. Przykładowo, władze Poznania, które są związane z Platformą Obywatelską, mówią że będą musiały wygospodarować 13 mln zł z tegorocznego budżetu, aby pokryć koszty związane z przyjętym przez rząd cofnięciem wieku obowiązku szkolnego z 6 do 7 lat.

Czytaj też: Porozumienie ws. obrony polskiej szkoły. Ludowcy i związkowcy jednym głosem

- Jeżeli mamy teraz wyłożyć dodatkowo 13 mln zł, to musimy te środki z jakiejś innej dziedziny zdjąć, być może z dróg, być może z zieleni, czy innych zadań w oświacie. Możemy oczywiście zaciągnąć kredyty, ale to oznacza zwiększenie zadłużenia miasta – powiedział wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

Dodał również, że zapowiedziana likwidacja gimnazjów i powrót do ośmioletniej podstawówki będą się wiązać z kolejnymi wydatkami. – Ze wstępnej analizy potrzeb wynika, że na samo wyposażenie i doposażenie szkół będziemy musieli wydać dodatkowo ponad 2 mln 300 tys. zł – zaznaczył Wiśniewski.

Aby były pieniądze na reformę oświaty, musimy je najpierw z jakiejś innej dziedziny zdjąć - mówi Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania (fot. poznan.pl)
Aby były pieniądze na reformę oświaty, musimy je najpierw z jakiejś innej dziedziny zdjąć - mówi Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania (fot. poznan.pl)

Inny przedstawiciel Platformy, prezydent Szczecina Piotr Krzystek, ze względu na reformę oświaty podjął decyzję o wstrzymaniu dwóch projektów inwestycyjnych. Działania związane m.in. z ustaleniem zasad dotyczących kwestii zmian etatów, przeprowadzeniem rejonizacji i ustaleniem sieci szkół mają kosztować - według wyliczeń szczecińskiego magistratu - około 36 mln zł. Dlatego prezydent na wygospodarowanie tych środków postanowił wstrzymać przebudowę sali po dawnej Filharmonii Szczecińskiej oraz modernizację placu Armii Krajowej.

Prezydent Gdańska z ramienia PO, Paweł Adamowicz, zwraca uwagę, że reforma nie będzie polegać na zdjęciu tabliczek z nazwiskami patronów ze ścian gimnazjum i wyprowadzeniem sztandaru, ale z całą zmianą struktury i lokalizacji placówek w mieście.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do glaertes1: lemingiem to sam jesteś. Gdybys się uczył, nie opowiadalbyś takich bredni. Nie dobrze mi sie robi.

zakuka, 2016-09-26 22:45:47 odpowiedz

Do yens01: zgadzam się z Tobą w 100%

Mirka, 2016-09-20 22:11:35 odpowiedz

Do emerytowanywoźny: Przestańcie z tymi obcymi kapitałami i ksnofobizmem bo zaczyna sie od tego żle robić. A co jak nauczyciel dua to w liceum czy 8 klasie uczniowie beda lepsi co za herezje

antoni, 2016-09-20 22:09:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU