Likwidacja gimnazjów pod znakiem zapytania. Gminy swoje, kuratorium swoje, a WSA każe czekać

Przez reformę edukacji może dojść do patowej sytuacji w oświacie. Wiele gmin, które zaskarżyły decyzje kuratoriów do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, nadal czeka na rozprawę. Część nie ma nawet wyznaczonego terminu. Czas ucieka.
Likwidacja gimnazjów pod znakiem zapytania. Gminy swoje, kuratorium swoje, a WSA każe czekać
WSA zazwyczaj wydają "oświatowe" wyroki korzystne dla samorządów (fot.fotolia)

• Samorządy, które zdecydowały się zaskarżyć decyzję kuratorium oświaty w sprawie sieci szkół, z wprowadzaniem reformy nie czekają na decyzję sądu. Reformę oświaty wprowadzają zgodnie ze swoim planem, czyli bez uwzględnienia wytycznych kuratoriów.

• Problem może pojawić się, kiedy sąd oddali ich skargę, a przyzna rację nadzorowi pedagogicznemu.

• – Goni nas czas. Trudno, abyśmy czekali na wyrok sądu – tłumaczą gminy. 

 

Mimo zapewnień Ministerstwa Edukacji Narodowej o dobrej współpracy z samorządami przy wprowadzaniu reformy oświaty, sytuacja nie wyglądała wszędzie wzorowo. Gminy, które nie zgodziły się na zmiany wskazane im przez kuratorium, od opinii nadzoru pedagogicznego nie mogły się odwołać. Zgodnie z procedurą przysługiwała im możliwość złożenia skargi za pośrednictwem kuratorium do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Problem polega na tym, że do września nie zostało dużo czasu, a wiele gmin nadal nie zna decyzji sądów. Część nawet nie ma wyznaczonego terminu rozprawy. Dlatego nie czekają na decyzje WSA i wprowadzają reformę zgodnie z przyjętymi przez siebie uchwałami, w których nie uwzględniono wytycznych kuratoriów.

– Goni nas czas. Trudno, abyśmy czekali na wyrok sądu. Musimy przygotować się do nowego roku szkolnego. Ruch kadrowy zakończył się w maju, trwają zmiany organizacyjne – mówi Klemens Podlejski, burmistrz Żarek (woj. śląskie), gminy, która jako jedna z pierwszych w Polsce złożyła skargę do WSA. W ich przypadku kuratorium wnioskowało, aby od września 2017 r. w mieście funkcjonowały dwie podstawówki (obecna oraz nowa, w którą zostałoby przekształcone likwidowane gimnazjum). Władze miasta się na to nie zgodziły. Argumentowały, że w mieście nigdy nie było dwóch szkół podstawowych.

Do tego budynek, w którym obecnie funkcjonuje podstawówka, jest w stanie pomieścić nawet 800 uczniów. A po dodaniu klasy 7 i 8 będzie ich ok. 450. Dlatego – jak mówi Podlejski – zgodnie z decyzją rządu gimnazjum zostanie zlikwidowane. 

Burmistrz pytany, co zrobi, jeśli sąd nieprzychylnie odniesie się do ich skargi, mówi wprost: – Nic się nie zmieni. W Żarkach nadal będzie działała jedna szkoła podstawowa. Zagospodarujemy budynek po gimnazjum na potrzeby przedszkola i żłobka. 

Monika Pawlak z Urzędu Miasta w Łodzi, która również zaskarżyła opinię kuratorium do WSA, na razie nie chce dywagować, jakie kroki podejmie miasto w takiej sytuacji. – To sprawa bez precedensu – podkreśla. Zapewnia też, że Łódź wyrok będzie respektować, ale ... – Sieć szkół przygotowujemy według schematu ustalonego przez miasto, przecież sąd nie może cofnąć podjętej przez nas uchwały – komentuje. W praktyce oznacza to, że w Łodzi wszystkie gimnazja zostaną zlikwidowane.

Tego typu sprawy rozpatruje m.in. WSA w Białymstoku, Gliwicach czy Łodzi. Jak zapewniają ich przedstawiciele, „oświatowe” skargi były traktowane priorytetowo. Rozpatrywane są w trybie przyspieszonym. Mimo to cały proces trwa. Sąd może wyznaczyć termin rozprawy dopiero, gdy gmina dostarczy komplet dokumentów. W praktyce oznacza to, że zamiast 4 czy 5 miesięcy trzeba na niego czekać miesiąc lub dwa. Gliwicki WSA termin rozpraw wyznaczył na połowę lipca. W Łodzi ruszą w połowie czerwca.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Likwidacja gimnazjów bez założeń wzrostu jakości edukacji to jest gorzej niż państwo teoretyczne. To szkodnictwo.

w.potega@neostrada.pl, 2017-06-13 10:43:21 odpowiedz

Oby Sądy stanęły na wysokości zadania.Ale zaczynam wątpić. Dopiero obecnie Polska stała się krajem teoretycznym, już nawet społeczeństwo zostało podzielone.A to przecież podstawa istnienia Państwa!!!! Kolejny demontaż kraju, zapisze się na annałach kart Historii. Kaczyński dopiął swego, zapisał się ...czymś -miał być zbawcą Polski ale najpierw ją zdemontował. rozwiń

bz, 2017-06-12 22:46:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE