PARTNER PORTALU
  • BGK

Likwidacja gimnazjów, wysłuchanie publiczne: Zmiany to również koszt dla uczniów

  • MN    12 grudnia 2016 - 11:47
Likwidacja gimnazjów, wysłuchanie publiczne: Zmiany to również koszt dla uczniów
Uczniowie nie skorzystają na likwidacji gimnazjów? (fot. fotolia)

Reforma edukacji to nie tylko koszty poniesione przez gminy, ale też przez samych uczniów - podkreślali uczestnicy wysłuchania publicznego projektu ustawy Prawo oświatowe 12 grudnia w Warszawie.




To nie jest tak, że dzieci nie ponoszą kosztów zmiany reformy edukacji, która jest projektowana. Wkrótce pojawią się „podwojone roczniki”. Zmiana ustroju będzie powodowała zmianę atmosfery szkoły i klimatu. To będą odczuwały dzieci. Są to koszty, których nie liczymy, bo ich się policzyć nie da - podkreśliła Ewa Halska z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Jak dodała, zmiany w systemie edukacji są potrzebne, ale nie jest nikomu potrzebna "wojna o oświatę" a raczej sojusz.

Na wysłuchaniu publicznym głos zabrał również Wiesław Włodarski, szef Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich.

- Ktoś by się zdziwił, że dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych protestują przeciw reformie, ale my patrzymy z punktu widzenia uczniów - tłumaczył. - Przychodzą do nas absolwenci gimnazjów, którzy byli zmuszeni przez system do stworzenia projektu, który pięknie uczy młodzież pracy zespołowej. Szybko po powstaniu gimnazjów zauważaliśmy, że nasi uczniowie dobrze pracują zespołowo i można im dawać o wiele ambitniejsze zadania.

Zwrócił też uwagę, ze obecny system szkolnictwa jest zbliżony do tych za granicą i zmiana tego porządku nie jest najlepszym pomysłem.

- Co w sytuacji obecności w naszych szkołach uczniów rodziców powracających z zagranicy? Zmiana systemu szkolnictwa spowoduje w tym aspekcie duże rozbieżności - podkreśla Włodarski.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (4)

  • BBB, 2016-12-13 08:12:16

    Do gierek: Widać Pana dziecko trafiło do kiepskiego gimnazjum. Ja nie narzekam...dwóch synów którzy dopiero w gimnazjum zaczęli rozwijać swoje pasje i umiejętności... Wszystko zależy od dyrekcji gimnazjum i tyle. Uważam że robienie reformy 4+8 to tylko polityczna zagrywa za którą płacą dzieci. Pis t...o hasło: NIE WAŻNE CZY LEPIEJ WAŻNE ŻE INACZEJ.  rozwiń
  • ma rację, 2016-12-12 21:01:24

    Do gierek: ma Pan rację! Serdecznie pozdrawiam.
  • w.potega@neostrada.pl, 2016-12-12 19:22:08

    Panie gierek, proszę porównać szkołę angielską z polską (nie tylko gimnazjum) i sformułować na bazie tej analizy wnioski. One nie prowadzą do propozycji reorganizacji. Reforma to zmiana jakościowa, a o niej MEN jeszcze nic nie powiedział.