Likwidacja gimnazjów, ZNP: Nauczyciele nie dają sobie zamknąć ust Kartą nauczyciela

  • Agnieszka Widera
  • 27-06-2016
  • drukuj
• Mówienie, że nie będzie zwolnień nauczycieli po likwidacji gimnazjów w obecnej formule, to zaklinanie rzeczywistości – tak Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, komentuje wypowiedzi minister Zalewskiej przedstawiającej reformy w oświacie.
• Zdaniem szefa ZNP, zapewnienia MEN o utrzymaniu Karty nauczyciela to socjotechniczny gest mający zapobiec protestom nauczycieli.
• Bardzo sceptycznie związek odnosi się też do wprowadzenia nowego egzaminu - matury zawodowej.
Likwidacja gimnazjów, ZNP: Nauczyciele nie dają sobie zamknąć ust Kartą nauczyciela
Nauczycielami powinni zostawać tylko ludzie o „korczakowskich” predyspozycjach - uważa Sławomir Broniarz (fot. mat. pras.)

Minister edukacji Anna Zalewska przedstawiła zmiany, jakie czekają polski system oświaty podczas finału ogólnopolskich debat oświatowych "Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana” w Toruniu. Skala zmian, choć wcześniej zapowiadanych, jak likwidacja gimnazjów w obecnej formule, zaskoczyła wielu. Zaś forma przekazu oburzyła szczególnie związki zawodowe.

Czytaj też: Likwidacja gimnazjów: Będą duże podstawówki, nauczyciele mają znaleźć w nich pracę

- Minister Edukacji przedstawiła całkowicie fałszywy obraz polskiej oświaty jako zrujnowanej, z czym się nie zgadzamy - powiedział Sławomir Broniarz po wystąpieniu Anny Zalewskiej przedstawiającej zmiany w systemie oświaty. - Absolutnie z tak kategoryczną oceną i rewolucyjnymi zmianami nie możemy się zgodzić - dodał.

Szef ZNP bardzo sceptycznie podchodzi do zapewnień resortu, że nauczyciele obecnych gimnazjów znajdą pracę w „dużych” podstawówkach, czyli w szkołach obejmujących w nowym systemie klasy I-IV szkół podstawowych i VI-VIII nowych gimnazjów.

- Bardzo bym chciał, żeby tak było, ale rzeczywistość każe spodziewać się innego scenariusza. Przecież w obecnych szkołach podstawowych pracują już nauczyciele i to bardzo często w niepełnym wymiarze czasu. Gdzie miejsce na tych, którzy przejdą z gimnazjów? – komentuje Broniarz.

Jak dodaje znów „beneficjentami” zmian zostaną samorządy. - Co mają powiedzieć mieszkańcom władze gmin, gdzie ostatnio wybudowano za miliony złotych budynki gimnazjów? Że będą przez lata spłacać coś, co nowy rząd uznał za niepotrzebne? – pyta Broniarz.

Szef ZNP nie neguje, że niż demograficzny jest poważnym problemem, ale kolejna rewolucja w oświacie tego nie odwróci.

- Problemem nie jest stan oświaty, nie są związki zawodowe, ale możliwości i ograniczenia samorządów. MEN zapowiada „stolik branżowy”, ale nie tłumaczy jak sobie to wyobraża. Moim zdaniem powinny w rozmowach być trzy strony – MEN, związki i samorządy. Tymczasem minister edukacji mówi o problemach oświaty na Radzie Dialogu Społecznego, gdzie nie ma samorządów albo na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, gdzie nie ma przedstawicieli związków. Taki to branżowy „dialog” – ironizuje Broniarz.

Czytaj też: Nie o takiej reformie rozmawialiśmy

Bez hurraoptymizmu związkowiec podchodzi do zapewnień o utrzymaniu Karty Nauczyciela.

- Pani Zalewska wykonała socjotechniczny gest. Wie, że samorządowcy nie wyjdą protestować na ulice jak nauczyciele – komentuje prezes ZNP i przyznaję, że atmosfera w środowisku nauczycielskim jest gorącą. - Nauczyciele, przynajmniej ci protestujący dziś (27 czerwca) w Toruniu, oczekują od związku radykalnych kroków, bo widać, że taka dyskusja z ministrem edukacji jest bezcelowa – kontynuuje Sławomir Broniarz.

ZNP przyznaje jednak, że nauczycieli w Polsce jest za dużo i trzeba znaleźć dla nich zatrudnienie poza modelem szkolnym. Trzeba też zdaniem ZNP poważnie rozmawiać o systemie kształcenia nauczycieli, by ukrócić „nadprodukcję” pedagogów.

 


KOMENTARZE (35)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Niezadowolona: Nikt nikomu nie stawał na drodze aby zostać nauczycielem. Jak jest tak cudnie, to trzeba było wybrać zawód nauczyciela. Nie zazdrościsz lekarzom, księżom, aktorom? Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

n-el likwidowanego gim., 2016-10-30 09:40:13 odpowiedz

Dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno – wychowawczych 14 październik 2016 31 październik 2016 16 grudzień 2016 2 maj 2017 4 maj 2017 5 maj 2017 16 czerwiec 2017 Właśnie skopiowałam ze strony szkoły dni dodatkowo wolne od pracy szkoły. Nie dość, ze wakacje, ferie, przerwy świąteczne to je...szcze te dni. To prawie połowa mojego urlopu!!!!! rozwiń

Niezadowolona, 2016-10-10 12:20:54 odpowiedz

Tylko likwidacja gimnazjów to proces który pociąga za sobą likwidację Zespołów szkół takich jak gimnazjum + zawodówka. Jak nie będzie gimnazjum to skąd my będziemy mieli uczniów w zawodówce. Od lat naszą szkołę zasilają uczniowie naszego gimnazjum, z obcych mamy bardzo mało uczniów, lub w ogóle ich ...brak. I co wtedy?. Pracuję w zawodówce. Raz już straciłam pracę w szkolnictwie więc wiem co to znaczy, więc drugi raz nie zamierzam. Kto tego nie przeżył to nie wie jak trudno wrócić jako wykształcony nauczyciel z kwalifikacjami, różnymi formami doskonalenia (żadna grupa zawodowa nie ma chyba tyle co nauczyciele) z długoletnim doświadczeniem i 25 letnim stażem w szkolnictwie do szkoły. Więc jestem kategorycznie na nie dla likwidacji gimnazjów. rozwiń

Goga, 2016-09-19 16:56:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE