Likwidacja gimnazjów. ZNP wylicza ilu nauczycieli straciło pracę. MEN : będzie 10 tys. nowych etatów

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, podał dane, z których wynika, że 6492 nauczycieli zwolniono z pracy lub nie przedłużono im umowy o pracę w związku z likwidacją gimnazjów.
Likwidacja gimnazjów. ZNP wylicza ilu nauczycieli straciło pracę. MEN : będzie 10 tys. nowych etatów
Przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz (fot.znp.edu.pl)

• 6,5 tys. nauczycieli straciło pracę w wyniku reformy edukacji, a ponad 18,5 tys. ma ograniczony etat lub pracuje w kilku szkołach, albo przeszło w stan nieczynny - poinformował w poniedziałek (9 października) na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.

• MEN z kolei powtarza, ze reforma stworzy 10 tys. miejsc pracy.

Broniarz zaznaczył, że są to dane niepełne - odnoszą się do 70 proc. jednostek samorządu terytorialnego. Pochodzą z arkuszy organizacyjnych pracy szkół i z wrześniowych aneksów do nich; pokazują stan z 30 września.

"Ukazały się bardzo sprzeczne komunikaty. Z jednej strony pani premier (Beata Szydło) mówi, że nie ma skarg ze strony interesariuszy, nie protestują rodzice, podręczniki są w szkołach, nie ma zwolnień, a samorządy są zadowolone. Z drugiej strony wiemy, że wiele szkół - także w Warszawie - nie zaopatrzyło swoich uczniów w podręczniki, samorządy narzekają, że wydają miliony złotych na adaptacje pomieszczeń, że są zwolnienia nauczycieli. Mamy jakby dwa światy: ten widziany oczami pani premier i ten widziany oczami nauczycieli" - powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Broniarz przypomniał, że pierwsze szacunki dotyczące skutków kadrowych reformy przedstawił kilka miesięcy temu i różnią się one od stanu obecnego, ale - jak zaznaczył - "w tym czasie nie nastąpiło cudowne ocalenie nauczycieli w związku z likwidacją gimnazjów".

Podał najnowsze dane, którymi dysponuje ZNP. Wynika z nich, że 6492 nauczycieli zwolniono z pracy lub nie przedłużono im umowy o pracę; 12 771 nauczycielom obniżono wymiar zatrudnienia, czyli ograniczono etat; 5286 nauczycieli pracuje w kilku szkołach, tak by uzupełnić etat; ok. 600 nauczycieli przeszło w stan nieczynny; 2 334 nauczycieli przeszło na emerytury lub nauczycielskie świadczenia kompensacyjne.

"W tym roku mamy do czynienia z pierwszą falą zwolnień. Kolejne i - naszym zdaniem - największe będą w 2019 r. wraz z całkowitą likwidacją gimnazjów" - powiedział prezes ZNP. 

Tymczasem MEN stoi na stanowisku, że reforma przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy dla nauczycieli.

- Dzięki reformie pojawi się 10 tys. miejsc pracy dla nauczycieli - podkreślała minister Anna Zalewska podczas debaty „Wpływ reformy oświaty na jakość edukacji” podczas XV Samorządowego Forum Kapitału i Finansów w Katowicach. -  To  jednak za mało, bowiem szkoła nie powinna być dwuzmianowa, do tego w każdej szkole powinien pracować doradca zawodowy, doradca metodyczny, pedagog, nauczyciel związany z edukacją włączającą - dodała. 

Czytaj też: MEN szykuje rewolucję w wynagradzaniu i organizacji pracy nauczycieli

Z kolei samorządowcy uczestniczący w debacie podnosili, że szczególnie w dużych miastach zaczyna brakować nauczycieli matematyki czy fizyki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No to powiem jak to jest w mojej gminie - informacje z pierwszej ręki. Jedno gimnazjum, jedna szkoła podstawowa w mieście i jedna na wsi. Klasy szóste nie przyszły do gimnazjum, z których utworzono by zapewne 3 klasy gimnazjalne. Dzięki temu, że są klasami siódmymi w podstawówce są 3 klasy i jedna d...odatkowo powstała na wsi. W gminie jest zatem jedna dodatkowa klasa, a to oznacza jakieś 1,5 etatu więcej. Klasy są nieliczne, ale są. Wszyscy nauczyciele gimnazjum pracują, z tym, że od tego roku w dwóch lub trzech szkołach. Słowem obskakują wszystkie szkoły w gminie, na co narzekają. Jedna osoba wyprowadziła się, ale pracuje jako nauczyciel, chyba dwie odeszły na emeryturę. Z zatrudnieniem nie jest więc źle, niektórzy mają nawet nadgodziny. Ciekawe, że pedagogowi w gimnazjum ubyło obowiązków, ale jego etat się nie zmniejszył, za to ograniczono etat w bibliotece. Podręczniki przyszły na czas, ale okazało się, że nie wszystkie są właściwe. Wydawnictwo obiecało wymianę, ale jak na razie książek do dwóch przedmiotów nie ma. Szkoły podstawowe są kompletnie nieprzygotowane do zajęć fizyki, chemii, geografii itp. Samorząd tę sprawę olał totalnie. rozwiń

n@rzeq@cz, 2017-10-09 16:23:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE