Likwidacja gimnazjum: Samorządy mają problem z reformą oświaty. Przez brak przepisów

• Samorządy nie mogą przygotować się do reformy oświaty.
• Wszystko przez brak szczegółowych przepisów, regulujących zapowiadane przez rząd zamiany w edukacji.
• Nie ma problemów ze zmianą funkcjonowania szkół, ale nie wiadomo, jak zaplanować pracę nauczycieli.
Likwidacja gimnazjum: Samorządy mają problem z reformą oświaty. Przez brak przepisów
Trudno przygotowywać się do reformy, kiedy nie ma jeszcze ramowych planów nauczania w szkołach (fot.pixabay.com)

W 50-tys. Skarżysku-Kamiennej samorząd prowadzi sześć zespołów szkół - złożonych z podstawówek i przedszkoli, samodzielną szkołę podstawową, zespół szkół tworzony przez gimnazjum, podstawówkę i przedszkole oraz jedno samodzielne gimnazjum.

"U nas praktycznie nic się nie zmienia, tylko zgodnie z wytycznymi resortu edukacji, obecnie istniejące samodzielne gimnazjum będzie wygaszane. Wszystkie podstawówki z sześcioklasowych staną się ośmioklasowymi" - powiedział wiceprezydent Skarżyska, Krzysztof Myszka.

Klasy gimnazjalne w obecnym zespole szkół będą realizowały swój program nauczania, a uczniowie siódmych klas - o jakie zostaną poszerzone podstawówki - nowe programy. Zdaniem wiceprezydenta, trudno obecnie powiedzieć ile osób będą liczyły klasy. Jak dodał, zdaniem dyrektorów placówek, funkcjonowanie nowych oddziałów, które przybędą w szkołach, nie spowoduje, że zajęcia będą musiały być prowadzone na dwie lub trzy zmiany.

Miasto dwa lata temu przeprawiło reformę sieci szkół. "Mamy poukładaną sytuację dotyczącą obwodów szkolnych, w ogóle nie będziemy musieli ich zmieniać. To bardzo dobra wiadomość dla rodziców, którzy będą mieli pewność, że dziecko nie będzie wyrwane ze środowiska i przeniesione do innej szkoły" - ocenił Myszka.

Czytaj też: Gimnazja staną się filiami szkół podstawowych

Jego zdaniem nie powinno być też problemów z pracą dla nauczycieli - większość pedagogów uczących w sześcioklasowych szkołach ma kwalifikacje do prowadzenia zajęć w rozszerzonych podstawówkach. "Na 350 nauczycieli zatrudnionych w naszym samorządzie, 50 osób zatrudniono w niepełnym wymiarze czasu. Dla nauczycieli w tych nowych szkołach podstawowych będzie praca. Z drugiej strony, będą pewne ograniczenia dla uczących w gimnazjach, ale to zależy od specjalności nauczycielskiej. Będzie też problem z nauczycielami nauczania zintegrowanego" - uważa wiceprezydent.

Jego zdaniem, trudno przygotowywać się do reformy, kiedy nie ma jeszcze ramowych planów nauczania w szkołach. "To wszytko jest pisane bardzo szybko, tak naprawdę bez konsultacji z samorządami(...). Dopóki nie ukażą się akty wykonawcze, jesteśmy w zawieszeniu" - zauważył.

Wg wstępnych szacunków, w związku z reformą oświaty, w 2017 r. samorząd Skarżyska będzie musiał dołożyć do planowanego budżetu miasta o ponad 600 tys. zł więcej własnych środków, niż pierwotnie zakładano.

Gmina Rytwiany (pow. staszowski) prowadzi zespół szkół z gimnazjum, podstawówką i przedszkolem w samych Rytwianach, oraz dwa zespoły złożone z podstawówek i przeszkoli - w Strzegomiu i Sichowie Dużym. Wiadomo, że gimnazjum będzie wygaszane, a podstawówki zostaną przekształcone w szkoły ośmioklasowe.

Władze samorządowe zamierzają zapewnić nauczycielom z gimnazjów lekcje w podstawówkach. Według samorządowych wyliczeń, do 2020 r. - w wyniku reformy oświaty i czynników demograficznych - w placówce w Rytwianach pozostanie 14 z 18 oddziałów, a po dwa odziały powinny przybyć w szkołach w pozostałych miejscowościach. "Ale może być taka sytuacja, że w jednej ze szkół będą roczniki w ogóle bez klasy. To się może wiązać ze zmniejszeniem liczby godzin nauczycieli" - powiedział wójt Grzegorz Forkasiewicz.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE