PARTNER PORTALU
  • BGK

Likwidacja karty nauczyciela a jakość kształcenia

  • PAP    23 lipca 2013 - 07:49
Likwidacja karty nauczyciela a jakość kształcenia

Rządowe zmiany w przywilejach nauczycieli są niewystarczające - twierdzą samorządowcy.




Karta nauczyciela ma zostać zmieniona. Zdaniem samorządowców poprawki są kosmetyczne i nie doprowadzą do poprawy jakości kształcenia - informuje "Dziennik Polski".

Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora biura Związku Miast Polskich, tylko z powodu urlopu dla poratowania zdrowia gminy tracą rocznie pół miliarda złotych. Rząd chce, aby z przywileju urlopu zdrowotnego nauczyciel mógł skorzystać dopiero po 20 latach pracy (teraz po 7 latach), a czas trwania urlopu zostanie ograniczony do roku (obecnie może wynieść łącznie trzy lata).

Druga ważna zmiana, którą chce wprowadzić rząd, to skrócenie urlopów wypoczynkowych. MEN wyliczyło, że nauczyciele mają wolne w sumie 54 dni w ciągu roku. Rząd chce ten okres skrócić do 47 dni wolnych. Zdaniem Andrzeja Porawskiego, urlop nauczycielski powinien zostać skrócony do 42 dni.

O tym, że zmiany w Karcie nauczyciela powinny być znacznie bardziej radykalne, przekonany jest Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ i były doradca parlamentarnych komisji edukacyjnych. Uważa on, że likwidacja przywilejów nauczycieli mogłaby spowodować nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim poprawę jakości kształcenia.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (21)

  • Wójcina, 2013-08-02 17:26:31

    Króluje nieznajomość budżetów i sytuacji finansowej gmin, co generuje komentarze typu: ,,Prawdopodobnie w opinii samorządów zmiany nie będą kosmetyczne jeżeli uda się szkoły oddać komukolwiek z zewnątrz za połowę subwencji lub pozyskać możliwości zatrudniania nauczycieli na umowach śmieciowych a uzy...skane nadwyżki przeznaczyć na własne apanaże." Proponuję zapoznać się z budżetami własnych gmin, a później dopiero ocenianie poczynań samorządów. Średnio 37% budżetu każdej gminy to wydatki na oświatę, ale są i takie, w których to jest 65%, a otrzymywana subwencja nie wystarcza nawet na wynagrodzenia w oświacie. Nieprawdą jest, że gmina oszczędza zatrudniając na ,,gołych" etatach - przeciwnie, przydzielanie godzin ponadwymiarowych powoduje, że nauczyciel wypracuje średnie wynagrodzenie dla swojego stopnia awansu i można wtedy zaoszczędzić nie wypłacając dodatku wyrównawczego. Polecam zapoznanie się ze strukturą wydatków w szkołach - wynagrodzenia stanowią nawet 88% tych wydatków; cała reszta to ogrzewanie, energia elektryczna i kreda tablicowa - na nic więcej nie starcza. A swoją drogą: zgadzam się, że wójtowie zarabiają za dużo w porównaniu z dochodami innych grup zawodowych.  rozwiń
  • pllo, 2013-08-02 12:24:30

    "Nauczyciel (co często słychać) ma do wykonania misję" Z tych wszystkich misji to tylko sexmisja pozostała na topie twórczo rozwijana przez wielu w postaci bunga-bunga. Gdzie i kiedy ostatnio to słyszałeś bo ja lokuję to czasowo gdzieś w okresie wczesnego Gomułki w czasie przemówienia n...a jednym z pierwszych zjazdów PZPR. Mamy XXI wiek i kapitalizm w rozkwicie.  rozwiń
  • pllo, 2013-08-02 12:14:03

    Prawdopodobnie w opinii samorządów zmiany nie będą kosmetyczne jeżeli uda się szkoły oddać komukolwiek z zewnątrz za połowę subwencji lub pozyskać możliwości zatrudniania nauczycieli na umowach śmieciowych a uzyskane nadwyżki przeznaczyć na własne apanaże. Wtedy jakość kształcenia na pewno drastyczn...ie wzrośnie. Można też organizować szkoły oboźne, obnośne, tadiowe, telewizyjne, internetowe i bazujące na grach komputerowych. Na przykład jak wsadzić na głowę nauczycielowi z angielsiego kosz na śmieci. Gra świetnie ćwiczy zręczność i przegląd sytuacji. Poza tym bezpłatne desrtybowana gra zapewni równy rozwój wszystkim uczniom W starszych klasach można zadlnie uczyć wielu innych praktycznych umiejętnośc. Właściwie ta zgraja drogich, rozpasanych, roszczeniowych, hołubionych belfrów jest zbędna. Wystarczą zorganizowane przez urzędników w przytoczonych powyżej formach kursy samokształceniowe.  rozwiń