Likwidacja karty nauczyciela a jakość kształcenia

Rządowe zmiany w przywilejach nauczycieli są niewystarczające - twierdzą samorządowcy.
Likwidacja karty nauczyciela a jakość kształcenia

Karta nauczyciela ma zostać zmieniona. Zdaniem samorządowców poprawki są kosmetyczne i nie doprowadzą do poprawy jakości kształcenia - informuje "Dziennik Polski".

Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora biura Związku Miast Polskich, tylko z powodu urlopu dla poratowania zdrowia gminy tracą rocznie pół miliarda złotych. Rząd chce, aby z przywileju urlopu zdrowotnego nauczyciel mógł skorzystać dopiero po 20 latach pracy (teraz po 7 latach), a czas trwania urlopu zostanie ograniczony do roku (obecnie może wynieść łącznie trzy lata).

Druga ważna zmiana, którą chce wprowadzić rząd, to skrócenie urlopów wypoczynkowych. MEN wyliczyło, że nauczyciele mają wolne w sumie 54 dni w ciągu roku. Rząd chce ten okres skrócić do 47 dni wolnych. Zdaniem Andrzeja Porawskiego, urlop nauczycielski powinien zostać skrócony do 42 dni.

O tym, że zmiany w Karcie nauczyciela powinny być znacznie bardziej radykalne, przekonany jest Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ i były doradca parlamentarnych komisji edukacyjnych. Uważa on, że likwidacja przywilejów nauczycieli mogłaby spowodować nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim poprawę jakości kształcenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (21)ZOBACZ WSZYSTKIE

Króluje nieznajomość budżetów i sytuacji finansowej gmin, co generuje komentarze typu: ,,Prawdopodobnie w opinii samorządów zmiany nie będą kosmetyczne jeżeli uda się szkoły oddać komukolwiek z zewnątrz za połowę subwencji lub pozyskać możliwości zatrudniania nauczycieli na umowach śmieciowych a uzy...skane nadwyżki przeznaczyć na własne apanaże." Proponuję zapoznać się z budżetami własnych gmin, a później dopiero ocenianie poczynań samorządów. Średnio 37% budżetu każdej gminy to wydatki na oświatę, ale są i takie, w których to jest 65%, a otrzymywana subwencja nie wystarcza nawet na wynagrodzenia w oświacie. Nieprawdą jest, że gmina oszczędza zatrudniając na ,,gołych" etatach - przeciwnie, przydzielanie godzin ponadwymiarowych powoduje, że nauczyciel wypracuje średnie wynagrodzenie dla swojego stopnia awansu i można wtedy zaoszczędzić nie wypłacając dodatku wyrównawczego. Polecam zapoznanie się ze strukturą wydatków w szkołach - wynagrodzenia stanowią nawet 88% tych wydatków; cała reszta to ogrzewanie, energia elektryczna i kreda tablicowa - na nic więcej nie starcza. A swoją drogą: zgadzam się, że wójtowie zarabiają za dużo w porównaniu z dochodami innych grup zawodowych. rozwiń

Wójcina, 2013-08-02 17:26:31 odpowiedz

"Nauczyciel (co często słychać) ma do wykonania misję" Z tych wszystkich misji to tylko sexmisja pozostała na topie twórczo rozwijana przez wielu w postaci bunga-bunga. Gdzie i kiedy ostatnio to słyszałeś bo ja lokuję to czasowo gdzieś w okresie wczesnego Gomułki w czasie przemówienia n...a jednym z pierwszych zjazdów PZPR. Mamy XXI wiek i kapitalizm w rozkwicie. rozwiń

pllo, 2013-08-02 12:24:30 odpowiedz

Prawdopodobnie w opinii samorządów zmiany nie będą kosmetyczne jeżeli uda się szkoły oddać komukolwiek z zewnątrz za połowę subwencji lub pozyskać możliwości zatrudniania nauczycieli na umowach śmieciowych a uzyskane nadwyżki przeznaczyć na własne apanaże. Wtedy jakość kształcenia na pewno drastyczn...ie wzrośnie. Można też organizować szkoły oboźne, obnośne, tadiowe, telewizyjne, internetowe i bazujące na grach komputerowych. Na przykład jak wsadzić na głowę nauczycielowi z angielsiego kosz na śmieci. Gra świetnie ćwiczy zręczność i przegląd sytuacji. Poza tym bezpłatne desrtybowana gra zapewni równy rozwój wszystkim uczniom W starszych klasach można zadlnie uczyć wielu innych praktycznych umiejętnośc. Właściwie ta zgraja drogich, rozpasanych, roszczeniowych, hołubionych belfrów jest zbędna. Wystarczą zorganizowane przez urzędników w przytoczonych powyżej formach kursy samokształceniowe. rozwiń

pllo, 2013-08-02 12:14:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE