List ZNP do premiera ws. zamykania szkół przez samorządy

ZNP jest zaniepokojone informacjami "o masowej likwidacji bądź przekazywaniu przez gminy prowadzenia szkół innym podmiotom". Związkowcy napisali w tej sprawie list do premiera.
List ZNP do premiera ws. zamykania szkół przez samorządy

W swoim liście, udostępnionym w środę, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz pisząc o masowej likwidacji placówek powołuje się na informacje napływające z ogniw ZNP z całego kraju. Przypomina, że w wielu małych miejscowościach placówki oświatowe odgrywają dla społeczności lokalnej niezwykle ważną rolę społeczną i kulturową.

Czytaj też: Związki przeciw zmianom w edukacji

"Szanujemy prawo lokalnych samorządów do kształtowania sieci szkolnej na swoim terenie, jednak niepokojące jest, że w bardzo wielu przypadkach samorządy przyjmują uchwały o likwidacji bądź przekazaniu szkoły z naruszeniem obowiązującego prawa lub wbrew żywotnemu interesowi lokalnej społeczności, kierując się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym, nie zważając na protesty rodziców czy kadry pedagogicznej" - napisał Broniarz.

Według niego, dzieje się to przy biernej postawie nadzoru pedagogicznego, "wynikającej z braku kompetencji do przeciwstawienia się temu groźnemu zjawisku". "Kuratorzy oświaty nie mogą skutecznie zapobiec likwidacjom, których jedynym powodem są przyczyny ekonomiczne, natomiast nadzór wojewodów ogranicza się tylko do kwestii proceduralnych. W ten sposób rachunek ekonomiczny z interesem społecznym" - ocenił prezes ZNP.

Zdaniem Broniarza, istnieje pilna potrzeba zmian w prawie oświatowym prowadzących do wzmocnienia roli organu nadzoru pedagogicznego w zakresie kształtowania sieci szkolnej, w tym przywrócenia obowiązku uzyskania jego pozytywnej opinii przy likwidacji szkół.

Czytaj też: Nie chcą by rozmawiano tylko z samorządami

Rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Grzegorz Żurawski pytany o kwestie zamykania szkół powiedział, że "są to indywidualne decyzje samorządów, które tworzą sieć szkół na swoim terenie zgodnie ze swoją polityką oświatową".

Poinformował, że w związku z niżem demograficznym w ciągu ostatnich pięciu lat szkolnych, z samych tylko szkół podstawowych ubyło 411 tys. uczniów, czyli więcej niż liczy rocznik obecnych pierwszoklasistów (tych jest około 370 tys.).

Zmniejszaniu się w ostatnich latach liczby uczniów towarzyszy zmniejszanie się liczby szkół. Z danych MEN wynika, że w roku szkolnym 2005/2006 w 14,5 tys. szkół podstawowych uczyło się 2 mln 602 tys. uczniów, a w obecnym 2010/2011 w 13,9 tys. szkół podstawowych uczy się 2 mln 190 tys.

Utrzymanie szkół jest zadaniem ich organu prowadzącego. W przypadku szkół publicznych są nimi samorządy (gmina prowadzi szkoły podstawowe i gimnazja, powiat - ponadgimnazjalne). Działalność bieżąca szkół finansowana jest przez samorządy z dochodów własnych, w szczególności z subwencji oświatowej z budżetu państwa.

Jak zaznaczył Żurawski, obecny rząd zwiększył w ostatnich latach subwencję o prawie 10 miliardów złotych. W ciągu ostatnich pięciu lat subwencja wzrosła o prawie 12 mld zł, czyli o jedną trzecią.

Rzecznik MEN zapewnił, że wzrost subwencji to nie jedyne działania rządu w obliczu niżu demograficznego. "Planujemy stworzyć samorządom mechanizmy umożliwiające skuteczne i efektywne zarządzanie oświatą. Przygotowywana nowelizacja ustawy o systemie oświaty umożliwi: grupowanie szkół i placówek tych samych typów, tj. tworzenie grup przedszkolno-podstawówkowych i gimnazjalno-licealnych oraz centrów zawodowych" - powiedział.

Jak mówił Żurawski, zamiast likwidacji małych placówek i przenoszenia dzieci do większych szkół stworzona zostanie możliwość uczenia dzieci w dotychczasowych budynkach szkół i przedszkoli, które będą wspólnie zarządzane. Placówki tworzące grupę będą miały połączona kadrę pedagogiczną i wspólnych specjalistów. Dzieci będą miały łatwiejszy dostęp do logopedy, psychologa. Łatwiej będzie też zapewnić pełen etat nauczycielom rzadszych przedmiotów.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU