Łódź domaga się pieniędzy od MEN. Chodzi o 7 milionów złotych

W piątek (13.10), gdy nauczyciele świętowali Dzień Edukacji Narodowej, Łódź wysłała do resortu edukacji wniosek o zwrot ponad 3 mln zł. Tyle pieniędzy miasto wydało na odprawy dla zwalnianych nauczycieli. To drugi wniosek o zwrot pieniędzy. Pierwszy na kwotę 4 mln zł dotyczy kosztów przystosowania szkół do reformy. W sumie to 7 mln zł, które miasto zamierza odzyskać.
Łódź domaga się pieniędzy od MEN. Chodzi o 7 milionów złotych
Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za sprawy oświatowe (fot. Facebook/Tomasz Trela)

Jak w rozmowie z Onet.pl informuje Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny m.in. za sprawy oświatowe, w wyniku reformy oświaty pracę straciło 123 nauczycieli. W tym ponad 50 nauczycieli straciło pracę w likwidowanych gimnazjach. Bez pracy jest też 70 osób pracujących w obsłudze i administracji.

- Takie są dane Wydziału Edukacji w łódzkim magistracie i są to dane nie do podważenia - mówi Onetowi Trela. Jak zaznacza, zwolnionym nauczycielom należą się odprawy. Miasto na ich wypłacenie przeznaczy trzy miliony dwieście tysięcy złotych. 

Dokładnie na taką kwotę opiewa wniosek, jaki magistrat wysłał do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Łódź domaga się zwrotu tych pieniędzy. 

Na tym nie koniec wydatków. Kolejne dwa miliony miasto wyłożyło na wypłacenie odpraw zwolnionym pracownikom administracji. 

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy wniosek, jaki miasto skierowało do MEN. Pod koniec sierpnia Trela poinformował, że będzie się domagał od resortu zwrotu pieniędzy poniesionych na przekształcenie szkół do reformy oświaty. To blisko 4 mln zł.

- MEN odpowiedział nam, że pieniędzy nie dostaniemy, bo nie wprowadziliśmy w Łodzi nowej siatki szkół. Nie jest więc wykluczone, że ta sprawa skończy się w sądzie, bo odpowiedź ministerstwa właśnie analizują nasi prawnicy - zapowiedział wiceprezydent Trela. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Samorządowiec: Nie zabieraj głosu na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Dzieci to nie pionki na szachownicy, które można dowolnie przestawiać. Twoje pisowskie guru zniszczyło ci całkowicie mózg. Odejdź ok komputera bo ta technika cię przerasta i pisz więcej głupot.

belfer11, 2017-10-16 12:41:00 odpowiedz

Jak na dłoni widać, że Łódź nie przyłożyła się należycie do zmian w sieci szkół podstawowych i wygaszanych gimnazjów! O żadnej likwidacji nawet nie powinno być mowy! Przecież liczba uczniów jest taka sama albo w przybliżeniu równa tej z ubiegłego roku szkolnego. Zamiast likwidować gimnazja należało ...zadbać o przeniesienia uczniów, oddziałów i nauczycieli z przekształcanych gimnazjów do szkół kraju gdzie tak zrobiono. I nawet przybyło w nich godzin dla nauczycieli. Na miejscu MEN nie dałbym teraz ani grosza na odprawy dla nauczycieli w ramach zadań gminnych. Niech takie miasta jak Łódź i Warszawa wypiją teraz mleko które im się rozlało!. rozwiń

Samorządowiec, 2017-10-14 16:41:07 odpowiedz

Jak nie ogarniają to zmienić pracę

Isk, 2017-10-13 21:57:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE