Łódź, sieć szkół: Władze miasta i kurator czekają na uzasadnienie sądu

- Zła reforma nie jest powodem do radości ani świętowania. Jednak cieszę się, że to łódzki samorząd - broniąc swojego stanowiska konsekwentnie i do końca - miał rację, co potwierdza to orzeczenie - twierdzi wiceprezydent Łodzi.
Łódź, sieć szkół: Władze miasta i kurator czekają na uzasadnienie sądu
fot.pixabay

• Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił opinię kuratora oświaty ws. projektu sieci szkół.

• W marcowej opinii kurator jako warunek przyjęcia projektu podał utworzenie dodatkowych czterech szkół podstawowych.

• Władze miasta zaskarżyły ją jako "ingerencję w kompetencje samorządu".

 

W marcu łódzki kurator Grzegorz Wierzchowski wydał opinię "pozytywną warunkowo" dla przygotowanego przez magistrat i przyjętego przez radnych projektu nowej sieci szkół, który zakładał m.in. wygaszenie 11 z 42 gimnazjów, połączenie pozostałych z innymi typami szkół oraz utworzenie czterech nowych podstawówek i jednego liceum. Kurator postulował m.in. aby zamiast czterech nowych szkół podstawowych utworzyć ich osiem, argumentując, że w ten sposób w wielu placówkach udałoby się ograniczyć konieczność nauki na dwie zmiany. Przyjęcie tego rozwiązania było warunkiem uznania jego opinii za pozytywną.

Poprawki od początku kwestionował łódzki magistrat. Jak argumentował wówczas wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela, kurator nie ma prawa ingerować w kompetencje samorządu, nakazując utworzenie nowych podstawówek; w swojej opinii nie uwzględnił też liczby miejsc w szkołach w stosunku do liczby dzieci, które będą się w nich uczyły.

Ostatecznie na sesji rady miejskiej, która miała być poświęcona przyjęciu projektu nowej sieci szkół, radni zadecydowali o zaskarżeniu opinii kuratora do sądu.

Z przepisów wynika, że jeśli samorząd nie podjął uchwały, zmiany nastąpią na mocy ustawy - 6-letnie szkoły podstawowe zostaną przekształcone w 8-letnie szkoły podstawowe, 3-letnie licea ogólnokształcące zostaną przekształcone w 4-letnie licea, 4-letnie technika przekształcone zostaną w 5-letnie technika, gimnazja będą stopniowo wygaszane, a nie przekształcone w inne typy szkół. Nie przybędzie żadna nowa szkoła, nie zmieniają się więc dotychczasowe obwody szkół podstawowych. Tak stanie się w Łodzi. Tamtejsi radni zdecydowali o zaskarżeniu do sądu opinii kuratora, kwestionującej przedstawiony przez miasto projekt nowej sieci szkół.

W tym tygodniu łódzki WSA uchylił opinię kuratora Wierzchowskiego, zasądzając też od niego kwotę 480 zł tytułem kosztów postępowania. Uchylenie opinii przez sąd oznacza, że kurator musi teraz wydać nową opinię.

"Nie dotarło do mnie uzasadnienie tej decyzji, więc nie wiem, czym sąd się kierował. Decyzja co do ewentualnego odwołania będzie zależała od analizy tego uzasadnienia. Według mojej opinii miasto Łódź nie ma interesu prawnego w postępowaniu przed sądem administracyjnym, ponieważ zdecydowało się na niepodejmowanie uchwały o dostosowaniu sieci szkół" - powiedział Wierzchowski.

Kurator nie zmienia zdania

Kurator zaznaczył, że nie zgadza się ze stanowiskiem sądu; nadal też uważa, że są rejony miasta gdzie obwody szkół podstawowych są zbyt duże i powinny być utworzone dodatkowe szkoły, które zapewnią uczniom lepsze warunki nauczania.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE