PARTNER PORTALU
  • BGK

Mamy jeden z najlepszych systemów edukacji na świecie

  • PAP/Gazeta Wyborcza    8 maja 2014 - 06:27
Mamy jeden z najlepszych systemów edukacji na świecie

- Mamy jeden z najlepszych systemów edukacji na świecie - Polska od 2012 r. skoczyła z 14. na 10. miejsce na świecie i 5. w Europie w prestiżowym rankingu Pearsona.




- Wynik Polski jest imponujący na tle innych europejskich państw. Powinniście być dumni - mówił na telekonferencji z wybranymi mediami z całego globu sir Michael Barber, szef badania. Pearson to jedna z największych na świecie prywatnych firm edukacyjnych  - podaje "Gazeta Wyborcza".

- Gratuluję przede wszystkim uczniom, to zasługa ich wysiłku i talentu, a także zmian w polskiej edukacji - mówi szefowa MEN Joanna Kluzik-Rostkowska. Jak dodaje, takie wyniki pokazują, że warto działać mimo krytyki.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (8)

  • cohog, 2014-06-01 05:08:37

    Do też mama: Geny mają bardzo niewiele wspólnego z inteligencją, o ile cokolwiek. Człowiek chełpiący się dzieckiem na studiach prawniczych i przypisujący to swojej inteligencji i genom sam zbyt dużą inteligencją się nie wykazuje. Grzeczniej nieco "też mamo".
  • też mama, 2014-05-30 19:37:17

    Do mama trójki dzieci: chyba twoje dzieci...! Moje wyniosło wszystko ze szkoły , ani grosza nie wydałam na korki. Jest dzisiaj na studiach prawniczych. Dobre geny moja droga... trzeba było mieć jedno dziecko, za to inteligentne, ale co zrobić jak dzieci nie miały po kim dziedziczyć...????
  • cohog, 2014-05-19 22:51:39

    Ranking łatwo można znaleźć w internecie, na stronie Pearsona. Łatwo z niego wywnioskować, że pod względem odsetka dzieci/osób uzyskujących dany stopień edukacji Polska jest na 3 miejscu. Jeżeli natomiast chodzi o umiejętności jakie zdobywają absolwenci: na 16 miejscu. Podsumowując, spory odsetek po...lskich dzieciaków kończy szkoły, ale niezbyt dobrze przekłada się to na ich umiejętności. Doskonale widać to na polskim rynku pracy, mamy multum psycho/socjo/filologów, dziennikarzy, ekonomistów, którzy nie mogą znaleźć pracy.  rozwiń