Marek Michalak o skargach na reformę edukacji: Nieraz wystarczy porada

Pewne wnioski o interwencje wpływają. Część się udaje załatwić od ręki. Nieraz wystarczy tylko porada – powiedział rzecznik praw dziecka Marek Michalak odnosząc się do sytuacji w placówkach oświatowych po wprowadzeniu reformy edukacji.
Marek Michalak o skargach na reformę edukacji: Nieraz wystarczy porada
Według Marka Michalaka "dużo jest niezrozumienia" a "rodzice i dzieci mają poczucie niedoinformowania". (Marek Michalak, fot.PTWP)

Rzecznik praw dziecka w audycji RMF FM pytany był o to, czy po pierwszych dniach po wprowadzeniu reformy szkolnictwa jego biurko ugina się od wniosków ze skargami. "Aż tak, żeby się uginać, to nie, ale pewne wnioski o interwencje wpływają i oczywiście na bieżąco pracownicy zespołu edukacji analizują, odpowiadają. Część się udaje załatwić od ręki. Nieraz wystarczy tylko porada" - powiedział.

Według niego "dużo jest niezrozumienia" a "rodzice i dzieci mają poczucie niedoinformowania". "Wszystko odbywa się bardzo szybko i jest trochę trzęsienia ziemi" - ocenił.

Michalak odniósł się do kwestii związanych z podręcznikami. "Albo ich nie ma, (albo - red) też doszły informacje, że są (...) wadliwie wydrukowane i trzeba oddać całą partię. To się też wydłuży i przez pewien czas dzieci będą bez podręczników" - powiedział.

RPD pytany był także o nowe regulacje prawne dotyczące nauczania dzieci z niepełnosprawnościami, które obowiązują od 1 września.

"Nie powinno być problemu, jeśli go dorośli sami nie stworzą" - ocenił rzecznik. Jak tłumaczył, o tym, jak będzie edukowane dziecko ze specjalnymi potrzebami, zadecydują rodzice i poradnia psychologiczno-pedagogiczna, a nie dyrektor szkoły.

"Jeśli nie ma innej możliwości, dziecko jest połamane, w gipsie, nie może się ruszyć z domu, to trzeba mu załatwić nauczanie w domu. Dzieci z innymi potrzebami, na mocy innych rozporządzeń, będą mogły częściowo (uczyć się) w domu, częściowo w szkole, albo częściowo jeden na jeden w szkole lub też z klasą" - podkreślił.

Pytany o to, czy szkoły są przygotowane do zmian, jakie weszły w życie z początkiem roku szkolnego, przyznał, że w tej sprawie jest "najwięcej wniosków" ze skargami. "Samorządy muszą sobie poradzić z tym problemem, ale też muszą móc. Idziemy za szybko, to może spowodować chaos (...) i spłynąć na dzieci, a one powinny być najbardziej zabezpieczone" - ocenił.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rzecznik powiedział: "Dzieci z innymi potrzebami, na mocy innych rozporządzeń, będą mogły częściowo (uczyć się) w domu, częściowo w szkole, albo częściowo jeden na jeden w szkole lub też z klasą" . Na mocy jakich rozporządzeń?

rodzic, 2017-09-18 12:29:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE