Mata i grajta, czyli wf. po polsku

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 24-09-2010
  • drukuj
Niemal połowa szkół nie ma sali gimnastycznej. Lekcje wf. są źle przygotowane i nudne, coraz więcej uczniów szuka sposobu, jak się wymigać od ćwiczeń. To obraz wychowania fizycznego po kontroli NIK.
Mata i grajta, czyli wf. po polsku

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się: jak prowadzone są lekcje wychowania fizycznego; czy uczniom zapewniane są warunki do uprawiania sportu, a nauczyciele wf. – odpowiednio przygotowywani podczas studiów – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Kontrolerzy Izby zajrzeli do Ministerstwa Sportu i Turystyki, 9 publicznych szkół wyższych oraz 42 szkół prowadzonych przez samorządy. I wystawili ocenę ledwie mierną.

Fatalnie wygląda sprawa sal do lekcji wychowania fizycznego. Niemal połowa szkół nie ma ich wcale, jedna trzecia ma salki tak małe, że na jednego ćwiczącego ucznia przypada, ok. 1,5 m powierzchni. Co gorsza, pomieszczenia, w których dzieci ćwiczą, są niebezpieczne: podłoga jest śliska, kaloryfery i szyby nie mają stosownych zabezpieczeń, boiska są zarośnięte i nierówne.

Do tego co piąty nauczyciel wf. nie zna zasad udzielania pierwszej pomocy. NIK ustaliła też, że choć kadra nauczycielska ma wysokie kwalifikacje, to ma się to nijak do atrakcyjności zajęć. Nadal na większości obowiązuje zasada mata i grajta, czyli grania przez 45 minut w gry zespołowe, jak koszykówka czy siatkówka.

Tylko 5 z 42 sprawdzonych szkół proponowało uczniom naukę pływania czy aerobik, jedna trzecia nie zorganizowała w ostatnim czasie żadnych zawodów. Nauczyciele nie starają się, zdaniem NIK, dopasować programu zajęć do indywidualnych potrzeb i możliwości uczniów – pisze „Gazeta Wyborcza”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

niestety zgadzam się - w szkole moich dzieci jest świetne zaplecze: 2 sale, basen i orlik, ale lekcje wf - to zwykle "grajcie", albo bieganie wkoło sali - jako rozgrzewka i regularnie jako kara za czyjeś złe zachowanie - w rezultacie na lekcji głównie biegają i nienawidzą tego. Co... do gier zespołowych - owszem grają ale nic poza tym. Na pytanie do nauczyciela jaki jest program z wf-u dla tej klasy usłyszałam tak, tak mamy program. O ile z innych przedmiotów można sprawdzić co robi się w szkole - choćby wg zeszytu, to program wfu jest owiany tajemnicą. Wprowadzone w zeszłym roku do gimnazjum fakultety zmieniły tylko tyle, że grają o 1 godzinę tygodniowo więcej rozwiń

AK, 2010-09-24 14:02:41 odpowiedz

Mata i grajta-co to za wyrazy?Za takie powiedzenie ,pracę w szkole powinno na zawsze się tracić

Olo, 2010-09-24 09:58:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE