PARTNER PORTALU
  • BGK

MEN: Dwulatki pójdą do przedszkola

  • PAP/em    1 lipca 2015 - 07:04
MEN: Dwulatki pójdą do przedszkola

To rozwiązanie ma zapobiec zwolnieniom nauczycieli przedszkolnych (fot. pixabay)

Sześciolatki są już w szkołach, teraz czas na dzieci w wieku przedszkolnym. Szefowa resortu edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała, że przy rekrutacji do przedszkola plany obniżyć próg wieku maluchów.




MEN chce, aby już w przyszłym roku do przedszkoli powędrowały dwulatki. Obecnie do przedszkoli mogą iść trzylatki.

Proponowana zmiana wynika z sytuacji demograficznej i ma zapobiec zwolnieniom nauczycieli przedszkolnych.

Pierwsze próby wprowadzenia zmian zakończyły się fiaskiem. Brakowało zgody ministerstwa pracy, które obawiało się, że przestaną powstawać nowe żłobki. Tym razem oba ministerstwa porozumiały się w tej sprawie - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • kosa, 2015-07-29 09:52:27

    POtologia robi wszystko,aby ogłupić POdatników i wydoić na tony ośmiorniczek. Tymczasem z tego skorzystają zarodowe bezrobotne krówska, które wyślą do PRZYSZKOLNYCH oddziałów przedszkolnych swoje maleństwa, a tam łazienki na innych piętrach razem z całą szkołą i kolejką do jedynej kabiny i umywalki... POnad główką!! POnadto ta osoba POwołana do zarządzania oświatą nie raczy POznać opinii innego ministra, który nie zgadza się nad eksterminacją najmłodszego polskiego POkolenia.  rozwiń
  • obywatel gminy, 2015-07-03 14:30:52

    Do wiewiór: Proszę się nie przejmować tymi propozycjami. Po jesieni ta pani nigdy nie będzie posłem ani zajmować żadnego urzedniczego stanowiska.
  • wiewiór, 2015-07-03 12:56:36

    Co za bzdura - znów reforma, tak jak przy wysyłaniu dzieci sześcioletnich do szkół, wyłącznie po to, żeby zapewnić nauczycielom pracę. Wygląda na to, że przedszkola i szkoły nie sa po to, żeby zapewnić dzieciom najlepsze, dostosowane do ich stopnia rozwoju i potrzeb warunki i edukację, tylko żeby sz...anowne jaśniepaństwo miał pracę. A kosztami dostosowania placówek do potrzeb dzieci 2-letnich znów obciąży się gminy. Już widzę, jak panie przedszkolanki radośnie przewijają pieluch i próbują się porozumieć z niewiele jeszcze mówiącym dzieckiem. Idąc tym tropem może od razu wyślijmy dzieci 7-letnie do gimnazjum, a 14-latki do pracy...  rozwiń