MEN: gimnazja silnym elementem sytemu oświaty

Przez jednych bardzo chwalone, przez innych mocno krytykowane - to gimnazja, szkoły, które 15 lat temu, po ponad 50 latach przerwy, przywrócone zostały do polskiego systemu edukacji. Zdaniem minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej silnie wpisały się w system.
MEN: gimnazja silnym elementem sytemu oświaty

Gimnazja w polskim systemie oświaty ponownie pojawiły się 1 września 1999 r., jako główny element reformy edukacji wprowadzanej przez rząd Jerzego Buzka. Jako świetnie wyposażone szkoły z bardzo dobrze przygotowanymi nauczycielami miały służyć wyrównywaniu szans edukacyjnych uczniów, szczególnie ze wsi i małych miejscowości.

Wprowadzając 3-letnie gimnazja jednocześnie zlikwidowano 8-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie licea ogólnokształcące, w ich miejsce wprowadzono 6-letnie podstawówki i 3-letnie licea.

Czytaj też:Gimnazja powinny nadal funkcjonować 

Od początku istnienia gimnazja spotykały się z krytyką. Zarzucano, że często są molochami (bywa, że w jednym roczniku w szkole jest nawet sześć klas równoległych) oraz, że trafiają tam uczniowie wtedy, gdy są w najtrudniejszym rozwojowo i wychowawczo okresie życia. Krytycy gimnazjów uważali, że lepiej by było dla uczniów, aby w tym wieku nadal byli pod opieką nauczycieli, którzy znają ich od kilku lat, oraz uczyli się w mniejszych szkołach, gdzie trudniej o anonimowość.

Co pewien czas z ust polityków padają słowa o potrzebie powrotu do stanu sprzed reformy Buzka. Pytanie: "Czy jesteś za powrotem ośmioletniej szkoły podstawowej?" znalazło się też w odrzuconym w ubiegłym roku przez Sejm obywatelskim projekcie w sprawie tzw. referendum edukacyjnego.

"Za powrotem do tego, co było przemawia tylko jeden argument. Dzieci wchodzące w trudny okres dojrzewania nie zmieniały środowiska - znały dobrze swoje koleżanki i kolegów z klasy, znali ich dobrze nauczyciele. To argument, który ma uzasadnienie głównie w dużych miastach. W mniejszych miejscowościach teraz dzieci zmieniają co prawda szkołę, ale środowisko klasowe zwykle się nie zmienia" - powiedziała PAP minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Według niej, cała reszta argumentów jest przeciwko. "Wśród nich są argumenty czysto praktyczne. Powrót do ośmioklasowej szkoły podstawowej oznacza utratę pracy przez około 100 tys. nauczycieli z gimnazjów. Dyrektorzy szkół podstawowych przede wszystkim dołożyliby pracy swoim nauczycielom. Zostałyby puste budynki po gimnazjach, a tymczasem szkoły, które narzekają na zbyt mało klas musiałyby zmieścić w nich kolejne roczniki. Część rodziców martwi się, że ich małe sześcioletnie dzieci będą się uczyć w tej samej szkole, co duzi szóstoklasiści, ciekawe co by powiedzieli na siódmo czy ósmoklasistów" - wyliczała minister.

Kluzik-Rostkowska zauważyła też, że powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej oznacza także konieczność przygotowania nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego, a co za tym idzie przygotowania nowych podręczników.

"Dlatego, zamiast wracać do przeszłości, musimy zastanowić się co robić, by złagodzić sytuację wynikającą ze zmiany środowiska w wieku dojrzewania. Na pewno w gimnazjach powinni być nauczyciele dobrze przygotowani do pracy z młodzieżą w tym trudnym dla niej wieku" - zaznaczyła.

"Przygotowujemy system wsparcia nauczycieli, by wiedzieli jak radzić sobie z przemocą w szkole. Przemoc jest faktem, nauczyciele niechętnie o niej mówią, bo nie mają wsparcia w sytuacjach, w których muszą sobie z nią radzić. Tymczasem im wcześniej zareagujemy właściwie tym większa szansa, że tego typu zachowanie się nie powtórzy" - powiedziała.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dzięki Bogu, że są gimnazja. W tej szkole miałem realny wybór, do której chcę klasy. A w szkole podstawowej nie miałem, to była decyzja rodziców i męczyłem się przez 6 lat z klasą, której nie lubiłem. Oszalałbym jeszcze 2 lata dłużej z nimi chodzić. W nowym typie szkoły ma się nowa kartę, a nie wyty...kanie w 6 klasie tego, co się zrobiło na początku 1 klasy. Pomysł gimnazjów oceniam na 6+! rozwiń

Uczeń z Wro, 2014-09-07 22:26:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE