MEN komentuje apel RPD o zmniejszenie ilości prac domowych

Nauczyciel, zadając pracę domową, powinien brać pod uwagę m.in. obciążenie uczniów innymi przedmiotami. Ilość zadawanych prac powinna uwzględniać konieczność zapewnienia czasu wolnego uczniom po lekcjach – tak rzeczniczka MEN skomentowała list Rzecznika Praw Dziecka
MEN komentuje apel RPD o zmniejszenie ilości prac domowych
Resort ma miesiąc na udzielenie rzecznikowi odpowiedzi. (fot. pixabay)

• Według Rzecznika Praw Dziecka, zadawanie zbyt wielu prac domowych uczniom narusza ich prawo do wypoczynku i zabawy.

• "Zadawanie uczniom zadań domowych jest sposobem na utrwalenie lub sprawdzenie wiadomości zdobytych podczas zajęć lekcyjnych, pod warunkiem, że uczeń opanował treści nauczania na lekcjach i jest w stanie samodzielnie wykonać zadania domowe" - komentuje rzecznik MEN.

• Wystąpienie RPD dotyczące prac domowych wpłynęło do MEN w czwartek (24 marca). Resort ma miesiąc na udzielenie rzecznikowi szczegółowej odpowiedzi.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak wystosował list do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej ws. zadawania dzieciom prac domowych przez nauczycieli. Jego zdaniem, zbyt wiele prac domowych zadawanych dzieciom narusza ich prawo do wypoczynku i zabawy oraz stanowi także ingerencję szkoły w życie prywatne rodzin, bo pośrednio wpływa na ich rozkład dnia.

Rzecznik twierdzi, że do jego biura zgłaszają się dzieci i ich rodzice ze skargami na nadmiar zadawanych prac domowych. "Uczniowie są przemęczeni, zniechęceni do zajęć szkolnych, nie mają możliwości odpoczynku oraz szans na realizowanie i rozwijanie pasji. Nauczyciel zadający obszerną pracę domową zwykle nie wie o pracach zadawanych z innych przedmiotów, czego efektem jest wielogodzinne spędzanie czasu przeznaczonego na odpoczynek, na nauce - nawet do późnych godzin wieczornych" - uważa rzecznik.

Dlatego RPD zwrócił się do minister edukacji o analizę przedstawionego problemu oraz rozważenie możliwości włączenia przedmiotowego zagadnienia do Planu Nadzoru Pedagogicznego MEN na kolejny rok szkolny.

Rzecznika resortu edukacji Anna Ostrowska, komentując list Rzecznika Praw Dziecka, przypomniała, że "zadawanie uczniom zadań domowych jest sposobem na utrwalenie lub sprawdzenie wiadomości zdobytych podczas zajęć lekcyjnych, pod warunkiem, że uczeń opanował treści nauczania na lekcjach i jest w stanie samodzielnie wykonać zadania domowe".

"Nauczyciel, zadając pracę domową, powinien brać pod uwagę obciążenie uczniów wynikające z realizacji pozostałych przedmiotów oraz inne kwestie, np. czy zadania zainteresują i zachęcą uczniów do pracy, czy będą dla nich ciekawe, czy wykonanie ich w domu nie będzie zbyt czasochłonne i zbyt trudne lub czy uczniowie mają dostęp do komputera czy odtwarzacza CD. Ilość zadawanych prac domowych powinna uwzględniać konieczność zapewnienia także czasu wolnego uczniom po lekcjach - na odpoczynek, posiłek, zajęcia pozaszkolne, zainteresowania oraz wykonywanie obowiązków domowych" - zaznaczyła.

Poinformowała, że wystąpienie RPD dotyczące prac domowych wpłynęło do MEN w czwartek. "Minister w ustawowym terminie odniesie się do wystąpienia i rozważy zagadnienia, o których wspomniał rzecznik w liście" - dodała.

Resort ma miesiąc na udzielenie rzecznikowi odpowiedzi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Myli się Anna Ostrowska twierdząc, że uczeń XXI wieku powinien chodzić do szkoły XXI wieku po wiadomości, aby je w domu utrwalać. Uczniów trzeba nauczać posługiwania się wiadomościami, budując kompetencje. To zupełnie inna bajka.

w.potega@neostrada.pl, 2017-03-27 16:45:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE