MEN: "Książki naszych marzeń" nie w każdej bibliotece

"Książki naszych marzeń" to prowadzony przez resort edukacji program dofinansowania zakupów nowości do bibliotek szkolnych. Rząd przyznał na jego realizację 20 mln zł. Ze wstępnych danych, które zgromadziło MEN, wynika jednak, że 5 mln zł z tej kwoty zostanie w kasie resortu.
MEN: "Książki naszych marzeń" nie w każdej bibliotece
Pracownicy kuratorium nieustannie poprawiają wnioski złożone przez dyrektorów szkół (Fot. lic. CC; Flickr.com/by ginnerobot)

Z 20 mln zł, które MEN chciało przeznaczyć na dofinansowanie bibliotek szkolnych, w kasie resortu pozostanie co czwarta złotówka - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Czytaj też: Biblioteki szkolne wesprze program "Książki naszych marzeń"

Do programu zgłosiło się 10 tys. z prawie 13 tys. uprawnionych do udziału w nim szkół. Rekordzistą jest Mazowsze - z 1,5 tys. szkół wnioski o pieniądze z programu wypełniło 87 proc. Łącznie może tam powędrować 2,1 mln zł. Na drugim końcu skali jest województwo pomorskie. W programie weźmie tam udział 68 proc. placówek.

Anna Wietrzyk ze śląskiego kuratorium oświaty przewiduje, że liczby mogą się jeszcze minimalnie zmienić. Pracownicy kuratorium nieustannie poprawiają wnioski złożone przez dyrektorów szkół. "Jest w nich dużo błędów. Staramy się je odsyłać z prośbą o poprawki" - zaznacza Anna Wietrzyk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE