MEN: Niebezpieczna szkoła? Wnioski NIK są krzywdzące

Nie ma spadku zachowań patologicznych w szkołach – twierdzi NIK. - Nie kwestionujemy badań NIK, ale analizy innych instytucji wskazują na odmienne wnioski – ripostuje MEN.
MEN: Niebezpieczna szkoła? Wnioski NIK są krzywdzące

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła w Sejmie informację o wynikach kontroli przeciwdziałania zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Badania ankietowe przeprowadzono w szkołach wśród niemal 2,5 tys. uczniów i prawie tysiąca nauczycieli i psychologów szkolnych.

- Generalna ocena NIK – podejmowane w latach 2011-2013 działania gmin i szkół nie doprowadziły do spadku zachowań patologicznych wśród dzieci i młodzieży – powiedział wiceprezes NIK Jacek Uczkiewicz.

Z badań wynika, że trudności występują we wszystkich typach szkół, a najbardziej rozpowszechnionymi problemami wychowawczymi pozostaje agresja słowna oraz fizyczna skierowana do rówieśników i osób dorosłych. Statystycznie skala tych zjawisk pozostała na poziomie wyższym niż w roku 2007.

Czytaj też: MEN przedstawiło swoje priorytety na nowy rok szkolny

Najgroźniejszym zjawiskiem było zażywanie narkotyków bądź środków odurzających. Ponad 30 proc. uczniów przyznało, że było świadkami takich zachowań lub słyszało o nich. 17 proc. oświadczyło, że było świadkiem handlu takimi substancjami.

- Przyczyny: niedopasowanie prowadzonych przez szkoły i gminy działań profilaktycznych do faktycznie występujących zagrożeń. Nie rozpoznano w nich wszystkich potrzeb dzieci i młodzieży – analizował Jacek Uczkiewicz.

Jak podkreślił wiceprezes NIK gminne strategie rozwiązywania problemów społecznych w odniesieniu do dzieci i młodzieży zagrożonych uzależnieniami nie były prawidłowo przygotowane.

Ponadto gminy nierzetelnie kontrolowały realizację obowiązku nauki oraz nieprawidłowo wykorzystały środki na cele związane z programami profilaktyki.

Komentujący raport NIK wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki podkreślił, że nie za wszytko co dzieje się w sferze bezpieczeństwa w szkołach odpowiada Ministerstwo Edukacji. Ponadto 6 mln zł na program Bezpieczna i przyjazna szkoła to zdecydowanie zbyt szczupłe środki.

Jego zdaniem sformułowanie NIK, że niepowodzeniem zakończyła się realizacja programu Bezpieczna i przyjazna szkoła jest krzywdzące.

- Nie kwestionuję badań NIK, ale analizy innych instytucji wskazują na odmienne wnioski – zauważył Tadeusz Sławecki.

Jak wyjaśnił wiceminister MEN koncentruje się na rozwiązaniach systemowych, akcje doraźne są pod publiczkę.

- Zrobiliśmy mapę bezpiecznej szkoły, uruchomiliśmy infolinię, która będzie pomagała nauczycielom i rodzicom w sytuacjach trudnych, np. pomoc prawna – powiedział Tadeusz Sławecki.

Monitorowanie skali zagrożeń będzie się odbywało poprzez ocenę skuteczności, poprzez coroczną ewaluację.

- Zewnętrzne podmioty każdego roku wskażą nam, co robimy dobrze, a co źle – wyjaśnił Sławecki.

Zdaniem wiceministra zmniejszył się wśród uczniów problem dopalaczy, rośnie narkotyków miękkich. Zmniejsza się też przemoc fizyczna, ale rośnie ta z wykorzystaniem nowoczesnych nośników informacji.

- Nie w gimnazjach, ale w ostatnich latach w szkołach podstawowych popełniane jest najwięcej wykroczeń, tak jest np. z przemocą fizyczną – konkludował Tadeusz Sławecki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

W polskiej Oświacie nie powinno być miejsca dla przestępców: sadystycznych nauczycieli i urzędników tolerujących i kryjących haniebne zachowania, aby — jak napisał sam Daniel Aldin w rozdziale trzynastym swej książki — „oprócz moralnego zadośćuczynienia cierpieniom nauczycieli z SP 666 przekazać ape...l polityczny do obywatela: idź i zagłosuj na (…) programy dobre dla przyszłości Polski, które skutecznie wywrócą „orwellowskim wieprzom” koryta, żeby nigdy nikt nie musiał pisać podobnej publikacji w Polsce jutra.” rozwiń

Walczący z przemocą w szk, 2014-12-07 20:54:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE