PARTNER PORTALU
  • BGK

MEN: podwyżki dla nauczycieli od kwietnia 2018 r. nie są podyktowane oszczędnościami

  • PAP/JS    20 grudnia 2017 - 18:30
MEN: podwyżki dla nauczycieli od kwietnia 2018 r. nie są podyktowane oszczędnościami

Nauczyciele otrzymają pierwszy dodatek od 1 września 2020 r. w wysokości 3 proc. kwoty bazowej (fot.men.gov.pl)

Podwyżka wynagrodzeń dla nauczycieli od 1 kwietnia 2018 r. nie wiąże się z oszczędnościami, ale z realizacją I etapu planu zwiększania wynagrodzeń; realizację kolejnych etapów zaplanowano na lata 2019 - 2020 - wyjaśnia Ministerstwo Edukacji Narodowej, odpowiadając na zarzuty ZNP.




• MEN podkreśliło, że w związku z wdrażaniem nowej struktury szkół zapewniono "regulacje osłonowe" dla nauczycieli, którzy nie będą mieli możliwości przedłużenia umowy w dotychczasowym miejscu pracy.

• Rzeczniczka MEN przypomniała także, że w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych zostało zaproponowane wprowadzenie nowego dodatku do wynagrodzenia dla nauczycieli dyplomowanych.

• Według założeń, dodatek będzie mógł otrzymać nauczyciel dyplomowany legitymujący się co najmniej trzyletnim okresem pracy w szkole od dnia nadania stopnia nauczyciela dyplomowanego, posiadający wyróżniającą oceną pracy.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz na konferencji prasowej, podsumowującej 100 dni od wejścia w życie reformy edukacji, przedstawił postulat wzrostu wynagrodzeń nauczycieli o 15 proc. już od 1 stycznia 2018 r. oraz wprowadzenia pakietu osłonowego dla zwalnianych nauczycieli. Zapowiedział przedstawienie tego postulatu na najbliższym posiedzeniu, działającego przy MEN, Zespołu do spraw statusu zawodowego nauczycieli. Prezes ZNP zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o spotkanie w tej sprawie.

"Projekt ustawy budżetowej na rok 2018 przewiduje pierwszy etap wdrażania planu podwyżek, tj. wzrost kwoty bazowej dla nauczycieli od 1 kwietnia 2018 r., co przełoży się na wzrost wynagrodzenia średniego, gwarantowanego nauczycielom w ustawie - Karta Nauczyciela" - napisała rzeczniczka MEN Anna Ostrowska w komentarzu przesłanym PAP.

"Podwyższenie wynagrodzeń dla nauczycieli od 1 kwietnia 2018 roku nie wiąże się z oszczędnościami, lecz wynika z realizacji I etapu planu zwiększania wynagrodzeń. Realizacja kolejnych etapów 15 proc. podwyżki wynagrodzenia nauczycieli zaplanowana została na lata 2019 - 2020" - zaznaczyła.

Rzeczniczka MEN przypomniała także, że w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych zostało zaproponowane wprowadzenie nowego dodatku do wynagrodzenia dla nauczycieli dyplomowanych. Według założeń, dodatek będzie mógł otrzymać nauczyciel dyplomowany legitymujący się co najmniej trzyletnim okresem pracy w szkole od dnia nadania stopnia nauczyciela dyplomowanego, posiadający wyróżniającą oceną pracy.

Jak pisze Ostrowska, nauczyciele otrzymają pierwszy dodatek od 1 września 2020 r. w wysokości 3 proc. kwoty bazowej. Wysokość dodatku będzie corocznie wzrastać do docelowych 16 proc. kwoty bazowej, która ma być osiągnięta 1 września 2022 r.

Ostrowska odniosła się również do stawianych przez ZNP zarzutów, że reforma edukacji doprowadziła do zwolnień nauczycieli oraz konieczności pracy nauczycieli w kilku szkołach. Według rzeczniczki MEN, w związku z reformą oświaty w bieżącym roku szkolnym jest 17 768 etatów więcej, a o 10 139 wzrosła liczba nauczycieli. Ponadto - jak podkreśliła Ostrowska - wzrost etatów dotyczy przede wszystkim szkół, a nie przedszkoli.

"Rozumiemy, że nie każdy wierzy w to, że reforma się udała i że Ministerstwo Edukacji Narodowej znalazło rozwiązanie, aby zapobiec zwolnieniom nauczycieli, spowodowanym niżem demograficznym. Precyzyjne, rzetelne dane z SIO udowodniły, że zgodnie z naszymi przewidywaniami i zapewnieniami, reforma oświaty przyczyniła się do wzrostu liczby nauczycieli i etatów" - oświadczyła Ostrowska.







KOMENTARZE (10)

  • HH, 2018-01-18 08:20:47

    Ciekawe czy w tym systemie jest zapis postulowany od 20 lat, że opiekunowie pracowni komputerowych którzy od lat serwisują komputery za darmo dostaną choć 1zł
  • jata, 2018-01-17 12:06:21

    masz rację i ten tytuł "nie są podyktowane oszczędnościami", a czym racjonalnie mogą być podyktowane, pamiętam jak 1 września premierka mówiła o godności nauczycieli, ich pozycji społecznej, od dziesiecioleci nic się nie zmienia i w PRL i dzisiaj ten zawód traktowany jest jak w starożytnym... Rzymie, gdzie nauczyciel to był grecki niewolnik i pracował za przysłowiową miskę ryżu; ciekawe skąd w przyszłości będą brać się lekarze, prawnicy, policjanci, żołnierze, handlowcy itd. jeżeli nauczyciele i ogólnie oświata będzie dalej tak traktowana i nie mówcie, że nauczyciele "udawali", że pracują, to niby skąd umiecie czytać, pisać, liczyć, skończyliście szkoły różnego stopnia, nabyliście wiedzę i umiejętności, tego nie wyssie się z mlekiem matki  rozwiń
  • Leon, 2018-01-12 19:50:58

    A nagrody jak są przydzielane" jelenie" pracują a inni dostają i zawsze Ci sami, porażka