PARTNER PORTALU
  • BGK

MEN: Uczniowie niepełnosprawni będą mieć karty potrzeb i świadczeń

  • PAP/JS    16 listopada 2016 - 20:49
MEN: Uczniowie niepełnosprawni będą mieć karty potrzeb i świadczeń
Teresa Wargocka (fot. men.gov.pl)

MEN chce od 2018 r. zacząć wdrażać model edukacji włączającej, w której każdy uczeń z orzeczeniem o niepełnosprawności będzie miał specjalną kartę potrzeb i świadczeń, tak by możliwe było stworzenie mu najlepszych warunków funkcjonowania i rozwoju.




Poinformowała o tym wiceminister edukacji Teresa Wargocka, odpowiadając w Sejmie na pytania posłanek PiS Joanny Borowiak i Lidii Burzyńskiej o plany MEN dotyczące edukacji włączającej.

Edukacja włączająca polega na uwzględnianiu różnorodności uczniów; najczęściej o edukacji włączającej mówi się w odniesieniu do różnorodności wynikającej z niepełnosprawności. Opiera się ona na założeniu, że to szkoła i otoczenie ma dostosowywać się do indywidualnego tempa nauki, zdolności i możliwości dziecka.

"Idea edukacji włączającej jest bardzo ściśle związana z procesem integracji społecznej i promowaniem idei włączania osób niepełnosprawnych w nurt życia społecznego, zawodowego i kulturalnego. Myślę, że we współczesnym świecie nikt tej idei nie podważa. W zasadzie wszystkie systemy edukacji, systemy zabezpieczenia społecznego dążą do osiągnięcia tego celu" - powiedziała Wargocka.

Zaznaczyła, że w perspektywie działań Ministerstwa Edukacji Narodowej znajduje się takie upowszechnienie edukacji włączającej, aby szkolnictwo ogólnodostępne było w pełni gotowe na przyjęcie i udzielenie właściwego wsparcia uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jak zaznaczyła, choć edukacja włączająca już funkcjonuje w polskim systemie edukacji, to nie jest jeszcze wystarczająco powszechna.

Jak mówiła, w polskim systemie edukacji funkcjonują różne formy edukacji włączającej: w przedszkolach i szkołach ogólnodostępnych, w oddziałach integracyjnych w przedszkolach i szkołach ogólnodostępnych oraz w ogólnodostępnych szkołach z oddziałami specjalnymi. Dodała, że także szkoły specjalne podejmują działania polegające na integracji uczniów ze środowiskiem lokalnym.

Wargocka podała, że podejmowane są działania zmierzające do wprowadzenia modelu, w którym każde dziecko ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi miało orzeczenie, w którym będą określone jego indywidualne potrzeby rozwojowe.

"Odejdziemy od definiowania i nazywania niepełnosprawności, że jest to dziecko z autyzmem, zespołem Aspergera, czy z niepełnosprawnościami sprzężonymi (...). Każdy uczeń z niepełnosprawnością, każdy uczeń zdiagnozowany, otrzyma kartę potrzeb i świadczeń - można powiedzieć receptę. Receptę, na której bardzo wyraźnie będzie określone, jakie należy stworzyć warunki zewnętrzne, aby dane dziecko z niepełnosprawnościami funkcjonowało na miarę swoich możliwości i jakie trzeba podjęć metody działania, by stymulować jego indywidualny rozwój i pomagać mu w przezwyciężaniu pewnych deficytów" - powiedziała.

"Mamy takie zamiary, że ten model będziemy chcieli już wdrażać do polskiego systemu edukacji od roku 2018 r. Oczywiście wiąże się to z ogromną pracą, która musi być wykonana w obszarze legislacji, jak i przygotowania kadru poradni psychologiczno-pedagogicznych i zespołów orzekających do takiej pracy" - dodała wiceminister.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (18)

  • dyrektorka, 2017-12-02 20:03:54

    Na razie zacznijmy się modlić, żeby do szkoły chcieli przychodzić mądrzy ludzie do pracy. Coraz trudniej zatrudnić młodą osobę, która chciałaby pracować z dziećmi o specjalnych potrzebach, a wymaga to naprawdę umiejetności i zaahgażowania często niemal całodobowego,a nie 18 godzin pracy . Dzisiaj ch...ociażby w Biedronce nawet bez średniego wykształcenia proponują 3500zł brutto, a nauczyciel po studiach otrzymuje 2250zł brutto. W tym roku we wrześniu po raz pierwszy doświadczyłam sytuacji, gdy po przekazaniu informacji o zarobkach kandydatki na nauczycielki po prostu rezygnowały. Weźmy jeszcze pod uwagę negatywna selekcję do studiów pedagogicznych i naprawdę ogarnia mnie przerażenie. A powinno ogarniać nie tylko dyrektorów szkół. Odpowiedzmy sobie na pytanie - jacy ludzie będą uczyć w szkołach?  rozwiń
  • matka, 2016-11-29 09:03:57

    Moja córka chodzi do szkoły specjalnej miała w orzeczeniu zajęcia z psychologiem ale szkoła nie zorganizowała zajęć dopiero po mojej interwencji , tak ze szkoły nie są takie ok
  • meg, 2016-11-23 20:16:29

    Do monika: nie nauczyciel,lecz pedagog specjalny z klasy