MEN wyda 270 mln na mniejszości narodowe

W 2012 r. na edukację mniejszości narodowych i etnicznych MEN wyda ok. 270 mln zł. To o 20 proc. więcej niż w 2011 r. W Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej, język mniejszości narodowych chroni Europejska Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych.
MEN wyda 270 mln na mniejszości narodowe

W rozmowie z minister edukacji Krystyna Szumilas powiedziała, że "państwo dba o mniejszości narodowe" w ten sposób, że finansuje dodatkowo naukę języka.

"Szanując deklaracje rodziców przekazujemy środki do samorządów terytorialnych, tam gdzie rodzice deklarują przynależność do mniejszości narodowej" - powiedziała szefowa MEN.

W tym roku na naukę ok. 53 tys. uczniów objętych nauką języków mniejszości i języka regionalnego resort edukacji przeznaczy ponad 270 mln zł. To dodatkowe pieniądze dla samorządów, które finansują szkoły z subwencji oświatowej, wynoszącej w 2012 r. ponad 38,7 mld zł.

Najwięcej pieniędzy trafi do samorządów, które finansują szkoły nauczające mniejszości: niemiecką - ponad 120 mln zł oraz kaszubską - prawie 100 mln zł. Najmniej pieniędzy w tym roku otrzymują samorządy z mniejszościami: żydowską - 738 tys. zł i ormiańską - 227 tys. zł.

MEN podkreśla, że w ciągu ostatnich lat nastąpił znaczny wzrost finansowania edukacji uczniów, którzy są obywatelami Polski, ale mają inną niż polska narodowość.

Departament Współpracy z Samorządem Terytorialnym MEN podaje, że w 2006 r. na edukację tych uczniów przeznaczono ponad 107 mln zł, natomiast już w 2011 r. ponad 226 mln zł.

Pieniądze jednak te nie zawsze trafiają do szkół, w których uczą się dzieci mniejszości narodowych lub etnicznych. Subwencja na język mniejszości to dla szkół na Opolszczyźnie sposób na łatanie finansów - napisała w poniedziałek "Rzeczpospolita".

Gazeta podała przykład publicznej szkoły podstawowej w Kędzierzynie-Koźlu, którą samorząd ratował przed likwidacją przekazując stowarzyszeniu utworzonemu przez Mniejszość Niemiecką. Dzięki temu placówka pozostanie na statusie szkoły publicznej, a jej uczniowie będą mogli kontynuować naukę, tyle tylko, że w ramach programu rozwoju języka mniejszości narodowych.

Minister edukacji powiedziała, że "tak naprawdę" finansowanie powinno dotyczyć tylko i wyłącznie mniejszości narodowych.

Odnosząc się do publikacji "Rzeczpospolitej" powiedziała, że "każda taka sytuacja jest bardzo trudna do oceny, ponieważ jest oparta o lokalną społeczność, o lokalne stosunki", a "najlepszą wiedzę, czy należy finansować tego typu placówki, czy należy respektować te deklaracje (złożone przez rodziców)" posiada samorząd terytorialny, bo "to jego mieszkańcy, to jego ocena".

W Polsce edukację mniejszości chroni m.in., obowiązująca od 1 czerwca 2009 r., Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.

Głównymi celami karty są: uznanie języków regionalnych lub mniejszościowych za bogactwo kulturowe, ich promocja oraz ułatwianie kontaktów kulturalnych między osobami ich używającymi w mowie i w piśmie, w życiu prywatnym i publicznym, unikanie rozwiązań wprowadzających takie podziały administracyjne, które mogłyby stanowić przeszkodę dla promocji języków regionalnych lub mniejszościowych.

Podobnie jest w Czechach, gdzie prawo do uczenia się w języku ojczystym Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych gwarantuje od 2006 r.

W Czechach szkoły na terenach zamieszkanych przez mniejszości mogą otrzymać dotację rządową na programy nauki języka. Dofinansowanie dotyczy wszystkich stopni nauczania (a więc mogą o nie zabiegać zarówno przedszkola, szkoły podstawowe, średnie oraz wyższe), a ich celem jest wsparcie uczniów, dla których język mniejszości jest bądź językiem ojczystym bądź drugim, którego się uczą, prócz czeskiego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU