Mija termin wniosków ws. "Radosnej szkoły"

Do 10 października dyrektorzy publicznych szkół podstawowych, którzy chcą otrzymać w przyszłym roku wsparcie finansowe w ramach rządowego programu "Radosna szkoła", muszą złożyć wnioski w tej sprawie do gminy. Będzie to ostatnia edycja programu.
Mija termin wniosków ws. "Radosnej szkoły"

Z kolei gminy i organy prowadzące szkoły niepubliczne (np. organizacje i stowarzyszenia) mają czas na złożenie wniosków do wojewodów do 2 listopada.

Program "Radosna szkoła" zakłada wsparcie finansowe dla organów prowadzących szkoły podstawowe i szkoły muzyczne pierwszego stopnia. Celem programu jest stworzenie w szkołach podstawowych warunków do aktywności ruchowej dzieci, porównywalnych ze standardami w przedszkolach.

Czytaj też: Radosna szkoła potrzebuje pomocy

W ramach programu będą one mogły uzyskać środki na zakup - lub zwrot kosztów zakupu - pomocy dydaktycznych do miejsc zabaw w szkole (m.in. dużych miękkich klocków, piłek, materacy, układanek). Dotacja może wynieść do 6 tys. zł (szkoły "małe" - liczące do 69 uczniów w klasach I-III) lub 12 tys. zł (szkoły "duże" - powyżej 70 uczniów).

Program zakłada też wsparcie w urządzaniu szkolnych placów zabaw. W tym przypadku dofinansowanie może wynieść 63,8 tys. zł (szkoły "małe") lub 115,4 tys. zł (szkoły "duże"). Organ prowadzący powinien posiadać wkład własny w wysokości co najmniej 50 proc. wartości przedsięwzięcia.

Na realizację ostatniej edycji "Radosnej szkoły" rząd przeznaczył w skali kraju 216 mln zł.

Jak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, w latach 2009-2013 prawie 52 mln zł otrzymały szkoły z województwa mazowieckiego w ramach programu "Radosna szkoła". Ze środków tych zakupiono pomoce dydaktyczne dla 1549 szkół oraz utworzono lub zmodernizowano szkolne place zabaw w 512 placówkach.

Kozłowski podał, że dotacje do organizacji miejsc zabaw otrzymało dotąd ponad 89 proc. z wszystkich szkół podstawowych w województwie mazowieckim. Dotację na utworzenie lub modernizację placów zabaw w kwocie ponad 38,6 mln zł otrzymało zaś 30 proc.

"Celem programu jest przede wszystkim pomoc szkołom w przygotowaniu sal i placów zabaw do przyjęcia sześciolatków (...) Program ten też pomaga wielu szkołom w prowadzeniu oddziałów przedszkolnych" - powiedział wojewoda. Przypomniał, że w wielu szkołach funkcjonują oddziały przedszkolne, tzw. zerówki.

Kozłowski odniósł się też do programu "Przedszkole za złotówkę" i do organizacji zajęć dodatkowych w przedszkolach. Przypomniał, że na dofinansowanie edukacji przedszkolnej z budżetu państwa przeznaczono w tym roku (na miesiące wrzesień-grudzień) 504 mln zł. Środki te mają zrekompensować samorządom ubytek wpływów po obniżeniu opłat wnoszonych przez rodziców za pobyt dziecka w przedszkolu oraz mają służyć rozwojowi edukacji przedszkolnej.

Jak poinformował wojewoda, środki za wrzesień zostały już rozdysponowane do wszystkich przedszkoli; w woj. mazowieckim było to 908 placówek publicznych i 694 placówki niepubliczne (jedna trzecia z nich to placówki z Warszawy). Według Kozłowskiego środki na październik powinny być przekazane na początku października.

"Wbrew różnym, zrozumiałym obawom, nie obserwujemy, żeby nastąpił istotny spadek ilości zajęć dodatkowych, z których dzieci przedszkolne mogą korzystać. Na pewno zmniejszyły się obciążenia finansowe dla rodziców" - ocenił Kozłowski.

Zgodnie z obowiązującymi od 1 września przepisami opłata za każdą dodatkową godzinę opieki przedszkolnej - powyżej pięciu godzin bezpłatnych - wynosi od 1 września tego roku nie więcej niż jeden złoty. Wcześniej, jeśli dziecko przebywało w przedszkolu dłużej niż pięć godzin, gminy obciążały rodziców opłatami, których wysokość same ustalały - część gmin w ogóle nie pobierała opłat z tego tytułu, ale były i takie, gdzie opłata wynosiła powyżej 3 zł za godzinę.

Na początku nowego roku szkolnego 2013/2014 okazało się, że obniżeniu opłat towarzyszy zakaz organizowania w czasie zajęć przedszkolnych płatnych dodatkowych zajęć dla dzieci. MEN tłumaczyło wielokrotnie, że środki z dotacji są wystarczające, by samorządy mogły zorganizować dodatkowe zajęcia dla dzieci bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez rodziców. Część miast, np. Warszawa, podjęło decyzję, że będą dodatkowo dofinansować takie zajęcia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE