Ministrowi nic do żłobków i przedszkoli

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 06-12-2011
  • drukuj
Koszt, który poniesie rodzic za pobyt dziecka w żłobku lub przedszkolu, ustala rada gminy. Ministerstwo nie może interweniować.
Ministrowi nic do żłobków i przedszkoli

Rzecznik praw dziecka domagał się ustalenia maksymalnej wysokości opłat za żłobki i przedszkola. O zmianę prawa zaapelował do ministra pracy i polityki społecznej oraz do ministra edukacji – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Popłyną pieniądze na przedszkola

Z Ministerstwa Edukacji Narodowej otrzymał odpowiedź, że minister nie może ingerować w postanowienia prawa miejscowego, a takimi są uchwały w sprawie opłat za przedszkola.

Jak podkreśla resort edukacji, do istoty samorządu terytorialnego należy zasada samodzielności wykonywania zadań publicznych. Jednym z jej elementów jest samodzielność finansowa.

Ministerstwo nie opracuje więc projektu ustawy, który ustalałby górną granicę opłat za przedszkola. Co więcej, gmina, ustalając ich wysokość, musi uwzględnić rzeczywiste koszty ponoszone na dziecko w danej placówce. Koszty te są zróżnicowane w zależności od regionu. Resort nie może więc narzucać opłat odgórnie – pisze „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

NIEKTÓRZY TO POTRAFIĄ I WIEDZĄ JAK ROZWESELIĆ PRZEDSZKOLAKI...

KORA, 2011-12-06 22:48:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE