Motywowanie nauczyciela, gdy nie ma go w pracy

Rada gminy przekracza swoje kompetencje, uchwalając, że dodatek motywacyjny przysługuje nauczycielowi za dni nieobecności w pracy, za które otrzymuje pensję lub zasiłek z ubezpieczenia społecznego.
Motywowanie nauczyciela, gdy nie ma go w pracy
Tak orzekł wojewoda mazowiecki, unieważniając część zapisów uchwały Rady Gminy Garbatka-Letnisko w sprawie przyjęcia regulaminu wynagradzania nauczycieli.

Rada ustaliła, że dodatek motywacyjny przysługuje za dni nieobecności w pracy z powodu niezdolności do pracy bądź osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem lub chorym członkiem rodziny, za które nauczyciel otrzymuje wynagrodzenie lub zasiłek z ubezpieczenia społecznego.

Według wojewody mazowieckiego ta regulacja nie znajduje podstaw w obowiązujących przepisach. Jak mówi ustawa Karta nauczyciela, organ prowadzący szkołę, będący jednostką samorządu terytorialnego, uwzględniając przewidzianą strukturę zatrudnienia, określa corocznie dla nauczycieli poszczególnych stopni awansu zawodowego wysokość stawek dodatku motywacyjnego oraz szczegółowe warunki jego przyznawania.

Ustawa nie reguluje wysokości stawek dodatku motywacyjnego. W części dotyczącej ustalania wysokości tego dodatku oraz ogólnych warunków przyznawania odsyła do właściwego rozporządzenia. Rada gminy zatem ma prawo jedynie do ustalania wysokości stawek dodatku motywacyjnego oraz szczegółowych warunków przyznawania tego dodatku.

Przyznany dodatek motywacyjny staje się składnikiem wynagrodzenia nauczyciela w okresie na jaki został przyznany. Jego wypłata następuje zatem zgodnie z przepisami dotyczącymi wypłaty wynagrodzenia nauczycieli. Dlatego też, według wojewody, brak jest podstaw do dodatkowej regulacji tej kwestii w regulaminie wynagradzania nauczycieli.

Dodał, że organ prowadzący szkołę ma jedynie kompetencje do ustalania szczegółowych warunków przyznawania dodatku i w tym zakresie nie mieści się uprawnienie do wskazywania przypadków, w jakich następuje wypłata dodatku motywacyjnego w sytuacji, gdy nauczyciel nie bierze udziału w zajęciach.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ponieważ nie ma "regulacji" bycia radnym, posłem czy ministrem. Nie ma testów na inteligencję, a więc między innymi i rozumienie tekstów, logicznych wypowiedzi etc.. Każdy może nim zostać. I sam ten fakt powoduje, że bardzo kiepscy ludzie bywają w/w. I sama świadomość pobierania przez nich... pieniędzy niczego nie zmieni. Jak mówiła moja babcia "nic nie zmieni kury w orła". Wiem coś na temat: jestem radną. rozwiń

Radna, 2012-04-24 18:25:26 odpowiedz

Jak to jest, że radni nie znają prawa. Za co biorą pieniądze?

Witek, 2012-04-20 12:35:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE