Na Śląsku bez klasówek po feriach

Z prośbą do nauczycieli, aby nie planowali i nie przeprowadzali sprawdzianów w pierwszych dniach zajęć po powrocie uczniów do szkoły, zwrócił się śląski kurator oświaty.
Na Śląsku bez klasówek po feriach

Niedziela jest ostatnim dniem ferii zimowych. Od poniedziałku do szkoły w województwie śląskim wróci 500 tysięcy uczniów.

„Kończą się ferie, które dla uczniów i nauczycieli powinny być czasem zasłużonego odpoczynku i rekreacji. Niektórzy z naszych podopiecznych wypoczywali w miejscu zamieszkania, inni wyjechali na zimowiska czy obozy sportowe. Wielu powróci do domów w ostatnim dniu ferii" - napisał w apelu kurator Stanisław Faber.

„Aby uczniowie mogli w pełni skorzystać z prawa do wypoczynku w czasie wyznaczonym przez ministra edukacji narodowej kalendarzem roku szkolnego, zwracam się z prośbą, aby nauczyciele nie planowali i nie przeprowadzali w pierwszych dniach zajęć po powrocie uczniów do szkoły, szczególnie 25 lutego w poniedziałek, kartkówek i klasówek" - dodał.

Przypomniał, że prawo dziecka do wypoczynku i czasu wolnego, do uczestniczenia w zabawach i zajęciach rekreacyjnych jest zagwarantowane w art. 31 Konwencji o prawach dziecka. Zagadnienia te regulują również statuty szkół.

„Przed uczniami - aż do wakacji - pozostał okres wytężonej nauki. Będę odrabiali zadania domowe, przygotowywali się do różnych form sprawdzania swojej wiedzy i umiejętności. Z pewnością będą mogli skorzystać z możliwości utrwalenia swoich wiadomości i uzyskania jak najlepszych ocen" - podkreślił kurator Faber.

Według danych Śląskiego Kuratorium Oświaty, w zorganizowanym wypoczynku w ciągu dwóch ostatnich tygodni uczestniczyło 34,8 tys. śląskich uczniów, w tym w miejscu zamieszkania z półkolonii i wyjazdów jednodniowych skorzystało 19,8 tys. uczestników, poza granicami kraju było 1,6 tys. uczestników, a na terenie województwa śląskiego 4,7 tys.

Ponad 13 tysięcy dzieci i młodzieży wyjechało na ferie w inne części kraju w ramach 365 turnusów. Łącznie na terenie województwa śląskiego w okresie trwania ogólnopolskich ferii od 11 stycznia 2013 r. do 24 lutego 2013 r. organizatorzy zgłosili 710 turnusów dla 30,7 tys. dzieci. Skontrolowanych zostało blisko 300 zimowisk.

Nie stwierdzono nieprawidłowości, które mogłyby zagrażać bezpiecznemu wypoczynkowi dzieci i młodzieży. Żadne zimowisko w Śląskiem nie zostało zawieszone czy zakończone. Wydane zalecenia dotyczyły głównie braków w dokumentacji, którą musi posiadać i wypełniać organizator.

W poniedziałek do szkół wracają też uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego i pomorskiego - wszyscy 2-tygodniową przerwę w nauce mieli jako ostatni. Ich ferie zimowe zaczęły się 9 lutego.

Uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego mieli ferie od 12 do 27 stycznia, z województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego - od 19 stycznia do 3 lutego, natomiast z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego - od 26 stycznia do 10 lutego.

Następna przerwa w nauce - z okazji Świąt Wielkanocnych - potrwa od 28 marca do 2 kwietnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

@podpisałem
Co innego być przygotowanym na lekcję, a co innego - na klasówkę. Nieprzypadkowo sprawdziany zapowiada się 1-2 tygodnie wcześniej - bo przygotowanie się do nich wymaga więcej czasu. Ferie to czas wolny dany uczniom przez ustawodawcę. Czas wolny - który można spędzić w domu przed t
...elewizorem, można w górach na nartach, można również nad książkami (jeśli ktoś ma na to ochotę). Ale istota czasu wolnego polega na dowolnym tym czasem dysponowaniu. I nauczyciel NIE MA PRAWA podważać decyzji ustawodawcy i samowolnie narzucać uczniom, jak będą ten czas spędzali. Nie można zatem w piątek przed feriami zapowiedzieć klasówki, która będzie w poniedziałek po feriach - bo to byłoby złamaniem prawa do spędzania ferii w taki sposób, jaki wybrał uczeń i jego rodzina. A jak przy okazji wyobrażasz sobie np. naukę do klasówki połączoną z wyjazdem na narty czy jakąś inną wycieczkę?
Ja też jestem zdania, że w szkole jest zbyt dużo wolnego, a zbyt mało nauki. Ale to nie daje nauczycielom prawa do samowolnego "poprawiania" kalendarza roku szkolnego poprzez dysponowanie czasem wolnym, który uczniom dał ustawodawca. A tym większą jest to hipokryzją, że nauczyciele jak największej świętości bronią własnego prawa do wypoczynku w każdy możliwy wolny od nauki czas. Zatem drodzy nauczyciele - trochę trzeźwości w ocenie sytuacji i więcej równowagi w trosce o przywileje WSZYSTKICH uczestników życia szkolnego.
rozwiń

krzyciel, 2013-03-01 09:41:30 odpowiedz

@krzyciel - znowu się nie zgodzę. To jest populistyczny "przywilej"i pozorne ułatwienie, które w rzeczywistości demoralizuje. Czy ja w poniedziałek - PO FERIACH - mogę przyjść na lekcje nieprzygotowany? Odnoszę wrażenie, że od pewnego czasu coraz silniejsze jest lobby usiłujące zniszczyć ...szkolnictwo publiczne, rzekomo w imię dobra uczniów. Z czasem po rzetelne wykształcenie wybrańcy będą uczęszczać do elitarnych szkół prywatnych, a szkoły publiczne kształcić będą leserów i półanalfabetów, czyli przyszłych niewolników. rozwiń

podpisałem, 2013-02-26 22:53:53 odpowiedz

To jest akurat bardzo dobra inicjatywa kuratora. Bo wielu nauczycieli dość specyficznie podchodzi do kwestii dni wolnych od nauki: wolne dla nauczyciela niekoniecznie oznacza wolne dla ucznia. I tak nauczyciel przez ferie klasówek nie sprawdzi (bo przecież ferie!), ale uczeń przez ferie ma się do kl...asówki uczyć (bo niby czemu nie?). Powinien być zatem jakiś "okres ochronny" - choćby tylko jeden tydzień, w czasie którego nie będzie robionych żadnych klasówek czy sprawdzianów. rozwiń

krzyciel, 2013-02-26 14:15:10 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE