Nachalna narracja doktryny katolickiej w podręcznikach?

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 28-03-2013
  • drukuj
Z podręczników biologii, wiedzy o społeczeństwie i wychowania do życia w rodzinie mogą zniknąć fragmenty odwołujące się do tradycyjnych wartości.
Nachalna narracja doktryny katolickiej w podręcznikach?

Zależy nam, by w książkach dla uczniów znalazły się treści odzwierciedlające to, co faktycznie dzieje się w społeczeństwie, czyli nie tylko obraz rodziny jako mamy, taty i dzieci, ale także inne rodzaje rodzin - tłumaczy w „Rzeczpospolitej" Mirosława Makuchowska, wiceprezes Kampanii Przeciw Homofobii.

Ofensywa ta przynosi już pierwsze efekty. Ośrodek Rozwoju Edukacji (podlega MEN) wydał zalecenia dotyczące szkoleń dla recenzentów podręczników.

„Rz" dotarła też do dwóch recenzji podręczników wychowania do życia w rodzinie, które zostały przygotowane według nowych standardów. Mnożą się w nich zarzuty o „nachalną narrację doktryny katolickiej".

Recenzenci, m.in. prof. Maciej Kurpisz i dr hab. Jadwiga Bednarek, zalecają, by w książce „Wędrując ku dorosłości" nie używać sformułowań, że „rodzina jest absolutnie nie do zastąpienia".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (14)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie tylko katolicy bronią życia i wartości moralnych, które pomagają człowiekowi być człowiekiem... Wielu z nas ceni sobie wartości Dekalogu i ogólne normy etyczne. Ludzie, którzy są słabi i leniwi, żeby pracować nad sobą, swoim zachowaniem, leczyć zranienia z dzieciństwa i zaniedbania wychowawcze p...ostanowili zniszczyć normy, które są dla nich niewygodne. I obrali na cel Kościół katolicki, choć ludzi wyznających podobne wartości jest dużo więcej. rozwiń

m., 2013-04-02 18:51:16 odpowiedz

@JodekMordka - Słusznie prawi Ci 'krzyciel' (wg Ciebie - wichrzyciel ?), otóż w historii I Rzeczypospolitej różnie wyglądała kwestia udziału i roli Kościoła (naturalnie mam na myśli katolicki, bo w Polsce tak to funkcjonuje nawet domyślnie :-) we wzlotach i upadkach Państwa Polskiego i lepiej (dla K...ościoła) byłoby już dzisiaj darować sobie te rozważania, gdyby Ich Ekscelencje i Episk(czasem to faktycznie pisk - przeczucie zbliżającego się nieuchronnie upadku w społeczeństwach dobrobytu i cywilizacji :-)opat nie zabierali głosu jako jedyni obrońcy 'prawdziwej tradycji i historii Rzplitej' - żałosne... rozwiń

Julian, 2013-03-29 12:49:38 odpowiedz

@JodekMordka Nie neguję roli kościoła w historii Polski - chociaż była ona różna. I nie o nią w tym temacie chodzi. Chodzi o to, że - niezależnie od okoliczności dziejowych - Konstytucja RP definiuje Polskę jako państwo NEUTRALNE światopoglądowo. Neutralne, to znaczy nie opowiadające się po stronie... żadnego światopoglądu. Państwo NIE MA PRAWA promować określonego stylu życia, poza oczywiście stylem życia polegającym na przestrzeganiu prawa. Co zaś do Twojego ubolewania nad brakiem większej liczby dzieci - szczerze Ci współczuję, bo uważam, że każdy człowiek ma prawo do realizowania własnego sposoby na życie (oczywiście na własny koszt - zwiększone nakłady z moich podatków na Twoje dzieci nie cieszyłyby mnie, ale to chyba oczywiste :-) ). I nie uważam Cię za gorszego dlatego, że chcesz mieć więcej dzieci. Podobnie jak nie uważam sibie za gorszego dlatego, że mam - i chcę mieć - tylko jedno. A teksty o wynaradawianiu - daruj - ale wyszły z mody już dawno temu. rozwiń

krzyciel, 2013-03-29 10:15:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE