PARTNER PORTALU
  • BGK

Najbliższa szkoła, czyli która? Będą konsultacje z JST ws. dowozu dzieci niepełnosprawnych

  • aw/PAP    18 stycznia 2018 - 15:39
Najbliższa szkoła, czyli która? Będą konsultacje z JST ws. dowozu dzieci niepełnosprawnych
(fot.ilustracyjne:dobczyce.pl)

Resort edukacji podziela pogląd RPO, że trzeba uregulować termin "najbliższa szkoła", w kontekście przepisów dotyczących zapewnienia przez gminę bezpłatnego dowozu do szkół i ośrodków.




  • W MEN trwają prace koncepcyjne m.in. nad zmianami w kształceniu dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami, w tym analizowane są kwestie dot. zapewnienia im bezpłatnego dowozu do szkół i placówek oraz opieki w tym czasie.
  • To odpowiedź resortu na list Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • W listopadzie ubiegłego roku Adam Bodnar wystąpił do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej w związku z licznymi skargami rodziców uczniów z niepełnosprawnościami na problemy z dowozem dzieci do szkół i innych placówek edukacyjnych.

 

"W Ministerstwie Edukacji Narodowej prowadzone są prace koncepcyjne dotyczące m.in. zmian w kształceniu dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym analizowane są kwestie dotyczące potrzeb dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami w zakresie zapewnienia bezpłatnego dowozu i opieki w czasie transportu do szkół i placówek. Kwestie te będą analizowane i konsultowane z jednostkami samorządu terytorialnego" - czytamy w odpowiedzi MEN opublikowanej na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich.

Resort edukacji zaznacza w nim również, że "wskazane byłoby zaangażowanie Pana Rzecznika w przygotowanie rozwiązań jak najbardziej korzystnych dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej oraz ich rodziców, związanych z dowozem ww. grupy uczniów do szkół i placówek systemu oświaty".

Problem zgłaszali rodzice

W listopadzie ubiegłego roku Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej w związku - jak napisał - licznymi skargami rodziców uczniów z niepełnosprawnościami na problemy z dowozem dzieci do szkół i innych placówek edukacyjnych. "Trudności te nierzadko prowadzą do sytuacji, w której uczniowie nie realizują obowiązku szkolnego" - podkreślił RPO w liście do szefowej MEN.

Według niego, zdecydowanie najliczniejszą grupę skarg stanowią te oparte na stosowaniu przepisów zobowiązujących gminy do finansowania transportu dzieci z niepełnosprawnością i ich opiekunów do przedszkoli, szkół lub specjalistycznych ośrodków.

Rzecznik przypomniał, że przepisy Prawa oświatowego oraz ustawy o systemie oświaty wskazują na dwie formy realizacji obowiązku: poprzez zapewnienie dzieciom bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu, bądź poprzez zwrot kosztów przejazdu dziecka i opiekuna na zasadach określonych w umowie zawartej między wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta) a rodzicami, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice. Prawo wyboru w tym zakresie przysługuje wyłącznie rodzicom.

Tymczasem - według RPO - ze skarg wynika, że określane przez gminy stawki zwrotu często nie pokrywają rzeczywistych kosztów ponoszonych przez opiekunów na dowóz dziecka. W takich sytuacjach obywatele są zmuszeni do występowania na drogę sądową celem dochodzenia swych praw, sądy zaś w odmienny sposób określają zakres uprawnień w tym zakresie.

Koszty większe niż zwraca gmina

W ocenie Rzecznika dla uznania, iż gmina w sposób rzeczywisty i skuteczny realizuje ustawowy obowiązek organizowania transportu osób z niepełnosprawnością do odpowiednich placówek, nie jest wystarczający zwrot kosztów jedynie za przejazdy, podczas których rodzic pełni funkcję opiekuna ucznia. Konieczne jest również pokrycie kosztów przejazdów samego opiekuna ze szkoły do domu, a następnie z domu do szkoły.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.