Nauczyciele będą pracownikami samorządowymi

Z początkiem przyszłego roku nauczyciele z placówek opiekuńczo-wychowawczych staną się pracownikami samorządowymi, nie będą zatrudnieni na podstawie Karty Nauczyciela. Posłowie apelują do premiera o niepozbawianie tej grupy praw nabytych.
Nauczyciele będą pracownikami samorządowymi

Sejmowa komisja edukacji przyjęła w czwartek dezyderat do premiera Donalda Tuska w sprawie nauczycieli zatrudnionych w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Zmiany związane ze statusem nauczycieli z tego typu placówek wprowadziła ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która weszła w życie z początkiem zeszłego roku. Stanowi ona, że od 2014 r. staną się oni pracownikami samorządowymi, a więc nie będą już zatrudnieni na podstawie Karty Nauczyciela.

Czytaj też: W grudniu wyniki dot. doskonalenia nauczycieli

W opinii Sławomira Kłosowskiego (PiS), którego klub wnioskował o informację w tej sprawie, oznacza to pozbawianie praw nabytych, a co za tym idzie, jest sprzeczne z konstytucją. Jak dodał, do posłów dociera wiele sygnałów od nauczycieli, którzy czują się pokrzywdzeni tymi zapisami.

Jak napisali posłowie w dezyderacie, zmiana statusu nauczycieli z placówek opiekuńczo-wychowawczych oznacza dla nich w praktyce zmniejszenie zarobków o ok. 30 proc., a także utratę nabytych stopni awansu zawodowego. Komisja postuluje "pilne ustawowe rozwiązanie problemu".

Wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta Seredyn przypomniała, że przepisy dotyczące nauczycieli z placówek opiekuńczo-wychowawczych zmieniły się z początkiem 2004 r. i wszyscy, którzy zostali w nich zatrudnieni po tej dacie, pracują w oparciu o zapisy kodeksu pracy. Na podstawie Karty Nauczyciela zatrudnione są tylko osoby przyjęte do pracy przez 2004 r. Jak poinformował wiceminister edukacji narodowej Przemysław Krzyżanowski jest ich obecnie 1669.

Seredyn podkreśliła, że przepisy zostały zmienione ze względu na dobro dzieci. "My chcemy, żebyście państwo pracowali tak samo, ale to, jakie będziecie państwo mieć warunki finansowe, nie zależy od MPiPS, bo waszym pracodawcą jest powiat" - powiedziała Seredyn.

Przypomniała, że intencją ustawy była deinstytucjonalizacja pieczy zastępczej - przechodzenie od instytucji do rodzin zastępczych, dlatego - jak podkreśliła - zmienia się liczba pracowników w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dzięki, że ktoś się o nas upomniał. To nie jest tak, że jako nauczyciel w domu dziecka strace swój status. Pensję dostanę 1 grudnia jako nauczyciel, a kolejną zancznie mniejszą dopiero 30 stycznia jako pracownik samorządowy. Jak przetrwać dwa miesiące, majac po drodze swieta? Nie mamy wypowiedzenia ...umów o pracę. Nikt nam nie proponuje nowych warunków. Ponoć musimy na nie zgodzić się. Jest to niezgodne z kodeksem pracy. Tracimy wszystko - caly dorobek zawodowy, awanse na nauczycieli mianowanych, dyplomowanych, na które ciężko pracowaliśmy. Mamy prace porównywalną do wychowawców w ośrodkach wychowawczych, lecz znacznie trudniejszą. Pracujemy z dziecmi, odrabiamy z nimi lekcje, chodzimy na zebrania szkolne, do sadów, robimy zakupy, pierzemy, sprzątamy, ciągle obrywamy. Pracujemy na okrągło. Zapomniałam co to jest nioedziela, święta, zaniedbywalam własną rodzinę. Teraz mam podziękowanie. Nie załapałam się na wcześniejszą emeryturę, więc będę pracować jeszcze wiele lat za marne grosze. Ciekawe dlaczego slużby mundurowe mają prawa nabyte? Państwo w państwie. rozwiń

upokorzona, 2013-11-22 22:42:15 odpowiedz

Cicho hołoto! W Polsce Tuska nie ma miejsca dla nauczycieli! Polska Tuska to kraj ciemniaków którym się nakazuje co mają robić. Nikomu nie wolno protestować. Tylko wybrani mogą zarabiać, reszta ma pracować za kromkę chleba. Za zbyt dobre uczenie są kary. Jdealny obywatel to hydraulik lub ślusarz będ...ący towarem eksportowym. Swoja pracą ma przyczyniać się do bogactwa jedynej partii PO. rozwiń

Wódz, 2013-11-22 22:38:12 odpowiedz

Zamiast poprawiać warunki pracy nauczycielom, to ich dołują, doprowadzają do apatii i znieczulicy. Nauczyciele mają dość robienia z nich wołów roboczych i traktowania jak odpadów śmieciowych najgorszego gatunku, (komentarze i artykuły , mi. in. w Gazecie Prawnej). Niech, do cholery, zwiazki zawodowe... się tym zajma i niech dobiorą sie do tylnej części ciała tym prymitywom. rozwiń

jolanta1, 2013-11-22 19:55:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE