PARTNER PORTALU
  • BGK

Nauczyciele nadal pracują za darmo. Teraz są wolontariuszami

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    19 grudnia 2017 - 12:00
Nauczyciele nadal pracują za darmo. Teraz są wolontariuszami

Godziny karciane zostały zlikwidowane we wrześniu 2016 roku. (fot. pixabay.com)

Likwidacja godzin karcianych miała wyzwolić nauczycieli od obowiązku darmowej pracy po godzinach. Jednak rzeczywistość okazała się inna. Nadal uczą za darmo, tyle że - jak alarmują związki zawodowe - obecnie są do tego zmuszani w ramach wolontariatu.




• Od ponad roku nie ma godzin karcianych. Mimo to nauczyciele i tak pracują z uczniami za darmo - w ramach wolontariatu.

• Związek Nauczycielstwa Polskiego informuje, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Rozważa też zgłoszenie nadużyć do Państwowej Inspekcji Pracy. 

• Jak przekonują związkowcy, skala zjawiska jest ogromna. Dla samorządów może to oznaczać dodatkowe wydatki. 

*****

Likwidacja godzin karcianych była jedną z przedwyborczych obietnic Prawa i Sprawiedliwości. W swoim expose mówiła o tym także Beata Szydło, była premier. Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, o spełnieniu przedwyborczego postulatu zaczęła mówić jeszcze w 2015 roku, zaś zmiana weszła w życie od września 2016 roku.

Przedtem każdy nauczyciel po wypracowaniu tygodniowego pensum, na dodatkowych zajęciach musiał spędzić z uczniami godzinę (w szkołach średnich) lub dwie godziny (w podstawówkach i gimnazjach). Za tę pracę nie otrzymywał wynagrodzenia. Zalewska, tłumacząc potrzebę zmiany, mówiła o poczuciu niesprawiedliwości wśród nauczycieli, nieracjonalnym zarządzaniu czasem czy końcu pracy za darmo. Od września 2016 r. praca za darmo miała się skończyć. Jednak w praktyce niewiele się zmieniło. 

Diabeł tkwi w szczegółach

O likwidację pracy za darmo od lat postulowały związki zawodowe. Jednak przepis, jaki zaczął obowiązywać ponad rok temu, nie spełniał ich oczekiwań. Już wtedy wszystkie trzy centrale związkowe alarmowały, że likwidacja godzin karcianych nie może być prostym powrotem do zapisów sprzed ośmiu lat. Zgodnie z nim w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy poza pensum nauczyciel może wykonywać "inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów".

Czytaj więcej: Prezydent podpisał ustawę o finansowaniu zadań oświatowych. Znikną asystenci. Wyróżniający się nauczyciele dostaną 500 zł

Związki alarmowały, że to nie poprawi sytuacji nauczycieli, a doprowadzi do nadużyć. Jak przekonuje ZNP, po 1,5 roku od likwidacji godzin "karcianych" sytuacja w szkołach jest na tyle zła, że związek zdecydował się interweniować.  

Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych podkreśla, że w tym przypadku ZNP nie jest odosobniony. Jak przekonuje, zapis ten musi być kategoryczny. Nie może dawać pola do nadużyć.

- Niestety pani minister wiedziała lepiej. Efekt jest taki, że obecnie poprzez zapisy statutowe, uchwały rad pedagogicznych, ciche i nieoficjalne zarządzenia dyrektorów szkół, na nauczycielach wymusza się przymusowe darmowe prowadzenie zajęć opiekuńczych czy dydaktycznych. W tle jest przekaz, że przecież szkoły dotyka reforma. Ci nauczyciele, którzy dobrowolnie nie zgodzą się na wolontariat, będą pierwszymi do ewentualnego zwolnienia - mówi w rozmowie z Portalem Samorządowym. 

Czytaj więcej: Nauczyciele o Mateuszu Morawieckim - nadzieja i niepokój



Multimedia





KOMENTARZE (19)

  • Nauczyciel, 2018-01-07 22:34:37

    Nauczycielowi płaca za 18 godz proste do sprawdzenia wystarczy przeliczyć stawkstawkę za godz. nadliczbowa razy 18 w tyd i w stosunku mięs. Resztę zadań do 40 ale nie więcej tak mówi pkt o sposobie zatrudniania. A wszyscy którzy zazdroszczą szkoły mają deficyty w kadrach np. we Wrocławiu. Zapraszamy.... I pros ze uważać niedługo nie będzie komu uczyć Państwa dzieci  rozwiń
  • Nauczyciel, 2018-01-07 22:25:07

    Do Zjerzona:
  • Zjerzona, 2018-01-02 21:32:20

    Lekarz to odpowiedzialność. Spędzają czynnie w pracy wiecej czasu niz nauczyciel. Sfrustrowana PANI nauczycielka powierdziła: jak to można pracować do 15.00 przecież wtedy rodziny sie rozpadają! Inni są ciężko zmęczeni po 18 godz pracy w tygodniu. A co ma powiedzieć ktoś kto prowadzi swój sklep? 18... godzin to 2 dni pracy za ladą i wyjazd po towar. Więc wg PANI nauczycielki ma zamknąć sklep i odpoczywać? PANI to nauczycielka z gminnej szkoły w której jest aż 30 uczniów. Klasy liczą po ok 6-7 osób  rozwiń