PARTNER PORTALU
  • BGK

Nauczyciele spoczywają na laurach

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna    16 października 2012 - 07:51
Nauczyciele spoczywają na laurach

Co roku przybywa 15 tys. nauczycieli z najwyższym stopniu awansu. Wciąż o jego przyznaniu nie decydują wyniki uczniów, ale udział w kilku kursach i dorobek zawodowy.




Młodym osobom, które rozpoczynają naukę w samorządowej szkole lub przedszkolu, wystarczy 10 lat pracy, aby zostać nauczycielem dyplomowanym, a tym samym dojść na szczyt drabiny zawodowej – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Zdaniem ekspertów taki system kariery w szkołach jest niewydolny. Resort edukacji narodowej nie wprowadził do systemu awansu zmian. Ma się to nastąpić przy okazji nowelizacji Karty nauczyciela.

Czytaj też: Samorządowe zmiany w Karcie nauczyciela


Gminy proponują, aby w szkołach nie było osób zatrudnianych na podstawie mianowania. Dzięki temu łatwiej będzie zwolnić słabego nauczyciela.

Samorządy proponują, aby stopień nauczyciela dyplomowanego był przyzwany dopiero po 20 latach pracy w szkole i po wykazaniu odpowiednich osiągnięć w nauce z uczniami – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • Bebok, 2012-11-09 16:00:44

    Niektórzy spoczęli na laurach.Każdy robi tak jak mu wygodnie i nikt nie może mieć o to pretensji! Nie ma prawa!Wszystko trzeba zrozumieć,czyż nie?
  • Belferka, 2012-11-09 15:51:00

    Dziennikarz, który wypisuje takie bzdury, zupełnie nie orientuje się w procedurze otrzymania kolejnego stopnia awansu zawodowego przez nauczyciela. Przede wszystkim od oceniania nauczyciela jest dyrektor szkoły. A jeżeli słabi uczniowie pokonują bariery, zdobywają kolejne umiejetności i wiadomości -... mają sukcesy na swoją miarę - to się nie liczy? Tylko nauczyciele wiedzą ile czasu poświęcają dla nich.  rozwiń
  • jolanta1, 2012-11-07 18:55:54

    A to ciekawe, czyżby wynikami nauczania nie były konkursy, w których biorą udział dobrzy uczniowie? Czyżby dorobek zawodowy naucyciela nie byl podstawą do ubiegania się o awans? Co za bzdury... Już nie wiedzą, co o tych nauczycielach pisać.