PARTNER PORTALU
  • BGK

Nauka języków to słaba strona polskich szkół

  • PAP    8 maja 2015 - 15:58
Nauka języków to słaba strona polskich szkół

Efekty przynosi tylko regularny kontakt z językiem obcym i każdy uczeń powinien mieć możliwość używania go podczas lekcji (fot. pixabay)

Polska szkoła nie uczy języków obcych efektywnie, jest za mało godzin lekcji tygodniowo, grupy są zbyt duże, uczniowie są za mało uczeni mówienia w języku obcym - uważają przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Jakości Nauczania Języków Obcych PASE.




"Wyniki osiągane przez polskich gimnazjalistów na egzaminie gimnazjalnym pokazuje słabą znajomość języków obcych" - mówił prezes PASE Jacek Członkowski w piątek (8 maja) w Warszawie na konferencji prasowej towarzyszącej Europejskiemu Kongresowi Języków Obcych. Przytoczył dane, z których wynika, że jedna czwarta uczniów kończących gimnazja nie opanowała języka obcego na najniższym, podstawowym poziomie biegłości językowej, czyli A1.

Według niego to efekt tego, że system uczenia języków obcych w polskich szkołach nie uwzględnia specyfiki nauczania języków. "Znajomość języka obcego to umiejętność, a nie wiedza. Z uczeniem się języka jest jak z nauką gry na instrumencie lub uprawianiem sportu. Języka obcego nie można +wkuć+, żeby go opanować, żeby komunikować się w języku obcym trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć" - wyjaśnił Członkowski.

Podkreślił, że efekty przynosi tylko regularny kontakt z językiem obcym i każdy uczeń powinien mieć możliwość używania go podczas lekcji. Tymczasem - jak mówił - nie wszyscy uczniowie mają do tego warunki w szkole. "Problem w dużej mierze wynika ze zbyt dużych liczebnie grup na zajęciach językowych. Klasy liczące do 23 dzieci nie są dzielone na grupy, a to uniemożliwia nauczycielom efektywne nauczanie, np. poprzez konwersacje, czy wykonywanie ćwiczeń rozwijających rozumienie ze słuchu" - mówił Członkowski.

Wyniki egzaminu gimnazjalnego dają do myślenia

Analizując wyniki egzaminu gimnazjalnego, zwrócił uwagę na jeszcze jedną prawidłowość - przy bardzo słabym wyniku większości uczniów, odsetek uczniów zdających testy z języków obcych ponadprzeciętnie, jest wyższy niż w przypadku innych przedmiotów. Według niego, to uczniowie, którzy dodatkowo uczą się języków obcych w szkołach językowych lub na korepetycjach.

Dlatego PASE postuluje m.in. obowiązkowy podział klas na grupy ze względu na stopień zaawansowania znajomości języka, zmniejszenie liczebności uczniów w grupach, zwiększenie liczby godzin nauki języka obcego do czterech godzin tygodniowo oraz wprowadzenie obowiązkowego egzaminu ustnego z języka obcego na wcześniejszych etapach nauki. Obecnie obowiązkowy egzamin ustny jest dopiero na maturze, na sprawdzianie dla szóstoklasistów i egzaminie gimnazjalnym znajomość języka sprawdzana jest tylko za pomocą testu pisemnego.

Zdaniem Członkowskiego, brak zmian w sposobie uczenia języków obcych w szkołach spowoduje, że już za trzy lata najlepsze polskie szkoły ponadgimnazjalne będą dostępne tylko dla dzieci z zamożnych rodzin. Związane jest to z tym, że od 2018 r. wyniki testu z języka obcego na egzaminie gimnazjalnym będą brane pod uwagę przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych.

Przytoczył wyniki badania TNS Polska, z którego wynika, że 77 proc. dzieci uczy się języka obcego tylko i wyłącznie w szkole lub w przedszkolu. Pozostałe 23 proc. Uczy się dodatkowo na korepetycjach lub w szkołach językowych. Za te dodatkowe zajęcia 70 proc. rodziców płaci do 100 zł miesięcznie, a 28 proc. pomiędzy 100 a 300 zł miesięcznie.

Badanie przeprowadzono w kwietniu tego roku na zlecenie PASE na grupie 816 rodziców dzieci w wieku od 4 do 18 lat. Stowarzyszenie na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE jest organizacją pozarządową. Wspiera szkoły językowe i inne instytucje edukacyjne w podnoszeniu jakości kształcenia.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.