Niemcy tworzą klasy w polskich zawodówkach

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 03-10-2012
  • drukuj
Niemieckie koncerny tworzą klasy w szkołach zawodowych w Polsce, by pozyskiwać wykwalifikowanych specjalistów do pracy w swoim kraju.
Niemcy tworzą klasy w polskich zawodówkach
Takie klasy w naszym kraju mają już: MAN, Volkswagen, Hearing, Fenix, Intech i Bosch – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

W kolejce czekają dwa niemieckie koncerny spożywcze. Liczba uczniów w tych klasach zwiększyła się z 23 w 2008 r. do 530 w bieżącym. W przyszłym roku ma się ona podwoić.

Ich absolwenci nie mają problemów ze znalezieniem pracy. Gazeta podaje, że w Polsce po szkole zawodowej zarabia się średnio 2 tys. zł, natomiast stażysta w fabryce Opla w Niemczech dostaje 2,5 tys. euro pensji.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ale dzieje się to z korzyścią dla nas - a konkretnie dla uczniów tych szkół. Przecież oni tam zdobywają umiejętności (na wysokim poziomie), które mogą wykorzystać gdziekolwiek. W Polsce raczej nie - bo nie ma gdzie, ale przecież nie tylko w niemieckich firmach.

krzyciel, 2012-10-11 08:19:50 odpowiedz

o to właśnie chodzi, kiedyś były przyzakładowe szkoły ale skoro zniszczono gospodarkę w tym wiele zakładów takie szkoły nie miały racji bytu, więc je polikwidowano, a dlaczego tak się stało? kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy - właśnie władza, dlatego Niemcy to wykorzystują - bo myślą i pl...anują, nie tak jak nasi. rozwiń

Lamia, 2012-10-10 21:08:05 odpowiedz

I co w tym złego? Szkoła zawodowa - zwłaszcza na poziomie zasadniczej szkoły zawodowej - ma sens wyłącznie wtedy, gdy blisko współpracuje z konkretnym pracodawcą. Dzięki temu poznaje zawód na konkretnych przykładach (konkretne maszyny, konkretne produkty, konkretne technologie), a nie na abstrakcyjn...ych zajęciach w przyszkolnych warsztatach. A że w Polsce przemysłu nie ma, za to jest w Niemczech, to i niemieckie firmy organizują dla siebie klasy. A wstyd powinno nam być nie dlatego, że Niemcy u nas organizują klasy, ale dlatego, że my ich nie organizujemy - bo nie mamy przemysłu, który mógłby udźwignąć ciężar kształcenia zawodowego (jak to miało miejsce w PRL). rozwiń

krzyciel, 2012-10-10 15:26:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU