NIK o kształceniu nauczycieli: negatywna selekcja i brak kontroli

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli procedura rozwoju zawodowego nauczycieli nie spełnia swojej roli. W założeniach miała sprzyjać rozwojowi, podnoszeniu wiedzy i umiejętności nauczycieli, a także promować najlepszych pedagogów. Tymczasem w niektórych szkołach procedura ta sprowadza się do automatycznego promowania na kolejne stopnie awansu.
NIK o kształceniu nauczycieli: negatywna selekcja i brak kontroli
NIK wskazuje, że coraz wyraźniejsza staje się selekcja negatywna do zawodu nauczyciela (fot. pixabay.com)

• NIK o przygotowaniu do zawodu nauczyciela.

• Z kształceniem przyszłych nauczycieli nie jest najlepiej: na kierunki nauczycielskie przyjmowanych jest coraz więcej najsłabszych maturzystów.

• Programy kształcenia przyszłych wychowawców młodzieży są od lat nieaktualizowane.

Zawód nauczyciela jest zawodem zaufania publicznego i powinien być otoczony szczególną troską ze strony państwa ze względu na wpływ nauczycieli na kolejne pokolenia uczniów, tymczasem Najwyższa Izba Kontroli w raporcie „Przygotowanie do wykonywania zawodu nauczyciela” zwraca uwagę na brak mechanizmów i narzędzi, służących selekcji kandydatów do pracy w szkole.

W ocenie NIK, w sytuacji braku kryteriów rekrutacyjnych na studia wyższe, niemonitorowaniu przydatności kandydatów do zawodu w trakcie kształcenia oraz procedury awansu zawodowego niespełniającej roli przesiewowej, niezbędne byłoby rozważenie procedury uzyskiwania uprawnień zawodowych poprzez wprowadzenie zewnętrznego egzaminu państwowego, który w zobiektywizowany sposób sprawdzałby nabyte kompetencje nauczycielskie.

Kształcenie przyszłych nauczycieli prowadzi wiele różnych instytucji (uniwersytety, politechniki, akademie pedagogiczne, akademie ekonomiczne, akademie wychowania fizycznego, akademie rolnicze, akademie muzyczne, wyższe szkoły zawodowe, zakłady kształcenia nauczycieli i placówki doskonalenia nauczycieli).

Rodzi to ryzyko niewystarczającej jakości kształcenia oraz ponoszenia przez instytucje publiczne znacznych kosztów związanych z kształceniem nadmiernej, nieproporcjonalnej do potrzeb liczby pedagogów, bez możliwości ich zatrudnienia w szkołach i placówkach oświatowych.

Jak pisze Izba, warto zauważyć, że dane o zakresie prowadzonego przez szkoły wyższe kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela są niekompletne, zarówno w odniesieniu do liczby uczelni (również kierunków i specjalności), jak też liczby osób, które uzyskały takie kwalifikacje.

Brakuje również informacji o absolwentach, którzy uzyskali przygotowanie do zawodu nauczyciela w ramach studiów podyplomowych. Zdaniem NIK, nie pozwala to na prowadzenie perspektywicznej polityki na poziomie krajowym i/lub regionalnym, służącej przygotowaniu przyszłej kadry nauczycielskiej w powiązaniu z potrzebami rynku pracy.

Selekcja negatywna

NIK wskazuje, że coraz wyraźniejsza staje się selekcja negatywna do zawodu nauczyciela. Łącznie już ponad dziewięć procent ogółu osób przyjętych na kierunki ze specjalnościami nauczycielskimi (w okresie objętym kontrolą) to absolwenci szkół ponadgimnazjalnych, którzy na egzaminie maturalnym uzyskiwali najniższe wyniki, tj. od 30 do 49 punktów (Uniwersytet Wrocławski na kierunki związane z zawodem nauczyciela przyjął 28 proc. osób z takim wynikiem).

Proces kształcenia kandydatów na nauczycieli nie jest systematycznie usprawniany ani doskonalony. W skontrolowanych szkołach wyższych (w kontrolowanym okresie) wprowadzono zmiany zaledwie w jednym programie nauczania przyszłych wychowawców dzieci i młodzieży.

Sukcesywnie rośnie też (wzrost 10-procentowy) liczba osób, które nie obroniły w terminie prac dyplomowych i magisterskich na studiach stacjonarnych (37 proc. w roku akademickim 2012/2013 do 47 proc. w roku 2014/2015) i niestacjonarnych (47 proc. w roku akademickim 2012/2013 do 56 proc. w roku 2014/2015).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE